Rast & Gasser Model 1898

Rewolwer Rast & Gasser Model 1898

Historia konstrukcji

Rewolwer tego typu został przyjęty jako standardową broń krótką oficerów oraz podoficerów armii austro-węgierskiej w 1898 roku. Rewolwer posiadał szkielet zamknięty, z okrągłą lufą, wkręcaną w szkielet. Bęben gładki, ośmiokomorowy, z wycięciami dla zatrzasku bębna na tylnej jego części. Pokrywa bębna typu Chamelot-Delvigne, rozłączająca spust od kurka. Po jej otwarciu, naciśnięcie na spust obraca bęben ustawiając kolejne komory naprzeciw rozładownika, bez ryzyka odpalenie naboju przypadkowo pozostawionego w komorze bębna. Kurek przerzutowy, z iglicą oddzielną, osadzoną w szkielecie. Rozładownik prętowy posiada dość nietypową konstrukcję – pręt jest pusty w środku, osadzony na żerdzi prowadnicy i podparty sprężyną, ściskaną przy wciśnięciu pręta do komory bębnowej. Sprężyna odrzuca go do przodu w położenie spoczynkowe, bez konieczności ręcznego wycofania.

Dostęp do mechanizmu spustowego zapewnia lewa strona szkieletu, tworząc jego pokrywę. Oś zawiasu widoczna jest za kurkiem, a moletowany uchwyt ułatwiający otwieranie znajduje się na przedniej krawędzi szkieletu po lewej stronie i unieruchamiany jest przez sprężynujący kabłąk spustowy.

Mimo, że ma broń posiada dość odmienny kształt, technicznie jest do dość dobra broń, a jakość jej wykonania stoi na porządnym poziomie. To jednak jego najsłabszym elementem jest zastosowany za słaby nabój, który nie posiada tak ważnej energii obalającej, gdy wystrzelony pocisk uderza w cel. Broń ta została dopiero w czasie wyparta wraz z coraz większymi dostawami pistoletów samopowtarzalnych Steyr M1912.

Słoweński żołnierz Franz Korent, uzbrojony w rewolwer Rast & Gasser Model 1898 w kaburze

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Państwo: Austro-Węgry

Rodzaj: rewolwer

Długość broni: 225 mm

Długość lufy: 116 mm

Masa broni: 850 gram (broń niezaładowana)

Kaliber: 8,1 mm

Zastosowany nabój: 8,1 x 27R mm Rast & Gasser

Lufa: cztery bruzdy lewoskrętne

Bęben: ośmiokomorowy

Prędkość początkowa wystrzelonego pocisku: ok. 230 m/s

Stałe przyrządy celownicze: muszka i szczerbinka

Bibliografia

  1. A.E. Hartink: Encyklopedia pistoletów i rewolwerów. DEBIT, 2002.
  2. Mjr. Frederick Myatt M.C., Ilustrowana Encyklopedia Pistolety i Rewolwery, ESPADON, 2014.

Autor: Dawid Kalka




IS-3

Ciężki czołg IS-3

Czołg, który przeraził aliantów w 1945 roku

Historia konstrukcji

Po rozpoczęciu produkcji seryjnego czołgu IS-2, część dotychczasowego zespołu projektowego Zakładów Kirowskich w Czelabińsku, nie związana bezpośrednio z procesem technologicznym i stopniową modernizacją wozu, przystąpiło w początkach 1944 roku do opracowania jeszcze nowszego projektu czołgu ciężkiego.

Pod kierownictwem N. Duchowa, który został mianowany głównym konstruktorem Fabryki nr 100 (oddział konstrukcyjno-doświadczalny Zakładów Kirowskich) oraz konstruktora M. Bałży powstał projekt czołgu ciężkiego IS-3. W ogólnej kompozycji wozu wykorzystano już sprawdzoną koncepcji grubych płyt pancernych, pochylonych pod dużym kątem.

Pod wpływem tych prac uzyskano kształt kadłuba oraz wieży, który wcześniej nie miał takiego precedensu w konstruowaniu czołgów w ZSRR, ani nigdzie indziej. Płyty pancerne były jeszcze bardziej zróżnicowane pod względem grubości i kąta ukształtowania. Pancerz tego typu zapewniał bardzo wysoki stopień ochrony, zwłaszcza z przodu wozu przed ówczesną amunicją przeciwpancerną przeciwnika. W przeciwieństwie do czołgów ciężkich IS-2, pancerz kadłuba został wykonany z pancernych blach walcowanych, co również efektownie poprawiło jakość samego opancerzenia. Dużą nowością była także sama wieża, wykonana metodą odlewania o budowie półsferycznej, opływowej formie. Przy zachowaniu dotychczasowego uzbrojenia głównego i osiągów technicznych czołgu, sylwetka samego czołgu nie uległa zmianie. Następnymi wprowadzonymi zmianami były również: wprowadzony oddzielny właz dla mechanika-kierowcy oraz pewne usprawnienia w możliwością kierowanie ogniem czołgu. Tutaj zmiana polegała, że już nie tylko celowniczy czołgu, ale także i dowódca maszyny posiadali system obrotu wieży czołgu, aby szybciej móc namierzyć wykryty cel przez dowódcę. Dodatkowo czołg został wyposażony w ulepszoną, zmodyfikowaną podstawę dla przeciwlotniczego wielkokalibrowego karabinu maszynowego, którego obsługiwać mógł także dowódca, a nie tylko celowniczy.

Ujemną cechą konstrukcyjną nowego czołgu ciężkiego była znaczna pracochłonność wykonania kadłuba wozu, a także stosunkowo duże zmniejszenie przestrzeni bojowej w kadłubie, bowiem objętość wnętrza kadłuba wynosiła teraz tylko 11,6 m3.

Wrak czołgu ciężkiego na ulicy Budapesztu podczas Powstania Węgierskiego, październik 1956 roku

W ostatnich dniach października 1944 roku, pierwszy powstały prototyp czołgu ciężkiego IS-3 (nieoficjalnie został nazwany „Szczuka” – szczupak), nocą wyjechał z bram Zakładów Kirowskich w Czelabińsku, na próby trakcyjne na brodokałmakskiej szosie. W trakcie dalszych badań ustalono dokonania kilku zmian w budowie kadłuba i dopiero pod koniec 1944 roku IS-3 miał być oficjalnie przyjęty na uzbrojenie Armii Czerwonej. Pierwsze seryjne egzemplarze zostały dostarczono własnym wojskom już w 1945 roku, gdzie najprawdopodobniej nie zdążyły wziąć udziału w walce z III Rzeszą.

Nowe radzieckie czołgi ciężkie IS-3 zostały zademonstrowane oficjalnie po raz pierwszy za granicą podczas wielkiej defilady wojskowej w Berlinie, odbytej 7 września 1945 roku. Wziął w niej udział zbiorczy pułk czołgów ciężkich 2. Gwardyjskiej Armii Pancernej liczący łącznie 52 czołgi ciężkie IS-3.

Na defiladzie czołgi te zrobiły ogromne wrażenie na zachodnich wojskowych, którzy zrozumieli, że sami przecież nie dysponują wozem podobnej klasy, który byłby w stanie równać się w walce z czołgiem ciężkim IS-3. Doprowadziło to do niemałego zamieszania na Zachodzie, gdzie powoli zdawano sobie sprawę, że to ZSRR będzie w niedalekiej przyszłości nowym przeciwnikiem.

Czołg ciężki IS-3 pozostał na uzbrojeniu oddziałów radzieckich do końca lat 60. XX wieku. Był uważany za jeden z najdoskonalszych czołgów ciężkich w historii. Sama konstrukcja była unowocześniana (z lepszym lub gorszym skutkiem), tworząc nową linię czołgów ciężkich do czołgu T-10. Jednak rozwój w ZSRR i na zachodzie nowych czołgów średnich zaczęło nie tylko swoim wyposażeniem, opancerzeniem, ale i uzbrojeniem doganiać, a następnie przewyższyć czołg IS-3, który po zakończeniu II Wojny Światowej stawał się bardzo szybko konstrukcją przestarzałą.

Czołgi te znalazły się m.in.: także na wyposażeniu kilku państw arabskich (np. Egiptu) oraz przez krótki okres znajdowały się także na Kubie w latach 60. XX wieku.

Polska zakupiła na przełomie 1946/1947 r. 2 egzemplarze czołgu IS-3 (numery fabryczne: 703.604A81 oraz 703.605A58). Miały one posłużyć do zapoznania polskich czołgistów z nowym sprzętem. Istniały plany wprowadzenia tych czołgów na wyposażenie polskiej armii. Szybko jednak z tego zrezygnowano. Pojazd o numerze fabrycznym 703.605A58 był ulubionym czołgiem marszałka Rokossowskiego. W latach 50. XX w. stanowił główną atrakcję organizowanych w Warszawie parad wojskowych. W latach 70. trafił na poligon do Orzysza, gdzie służył jako cel ćwiczebny. Jego wrak w latach 90. został ponownie sprowadzony do Warszawy i umieszczony w Forcie Czerniakowskim, gdzie przeszedł zewnętrzny remont. Obecnie prezentowany jest w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej w Warszawie. Drugi czołg (703.604A81) trafił w 1951 do Technicznej Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych w Giżycku. W listopadzie 1957 znalazł się w poznańskiej Oficerskiej Szkole Wojsk Pancernych. Obecnie jest on eksponowany w Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.

Warszawa – Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej

Dane taktyczno-techniczne

Masa – do 46,5 tony

Załoga – czterech żołnierzy

Wymiary – długość całkowita 985 cm, długość kadłuba 690 cm, szerokość 320 cm, wysokość 245 cm, prześwit 43-46 cm

Uzbrojenie – jedna armata kalibru 122 mm wz. 1943 (D-25T), sprzężona z karabinem maszynowym 7,62 mm DTM, kąty ostrzału; w płaszczyźnie pionowej -2o do +19o, napęd wieży ręczny oraz elektryczno-hydrauliczny, prędkość maksymalna obrotu wieży do 12o/sek, jeden wielkokalibrowy karabin maszynowy (przeciwlotniczy) DSzK 12,7 mm

Amunicja – 28 naboi rozdzielnego ładowania, 945 (pierwsze modele), 1250 (modele późniejsze) naboi do wkm 12,7 mm, 1000 (pierwsze serie), następnie 756 (późniejsze serie) naboi do km 7,62 mm, 25 granatów ręcznych F-1 lub RG-42, dwie świece dymne MDSz

Przyrządy celownicze i obserwacyjne – jeden celownik teleskopowy TSz-17, cztery peryskopy obserwacyjne serii Mk-4

Pancerz – kadłub spawany z płyt walcowanych o grubości; przód 90-120 mm, boki 90 mm, tył 60 mm, góra 35 mm, wieża odlewana o grubości ścian 100-230 mm, boki 75-115 mm, tył 60 mm, góra 30 mm

Napęd – silnik w systemie dieslowskim, 4-suwowy, widlasty, 12-cylindrowy, W-11, średnica cylindra 150 mm, skok tłoka 180-186 mm, stopień sprężania 15-15,8, pojemność 38 880 cm3, moc silnika 382,5 kW (520 KM) przy 1800 obr/min (krótkotrwały wzrost mocy przy 2200 obr/min)

Paliwo – olej napędowy, pojemność zasadniczych zbiorników paliwa 425 litrów, dodatkowych-zewnętrznych zbiorników paliwa 280 litrów, zużycie paliwa w zależności od terenu; 250-450 litrów/na 100 km podczas jazdy, a do 70 litrów przy godzinnej podczas zwykłej pracy silnika

Układ napędowy – sprzęgło główne suche wielotarczowe, skrzynia przekładniowa mechaniczna, osiem biegów do przodu, dwa biegi do tyłu, planetarne mechanizmy skrętu, planetarne przekładnie boczne

Podwozie – sześć par kół nośnych podwójnych, zawieszonych niezależnie na wałkach skrętnych, trzy pary kół podtrzymujących górną część gąsienicy, koła napędowe z tyłu, napijanące z przodu, gąsienice metalowe, jednosworzniowe, jednogrzebieniowe, w każdej taśmie gąsienicy znajduje się 86 ogniw, szerokość gąsienicy 650 mm, podziałka 160 mm, długość oporowa gąsienicy 4300 mm, rozstaw środków gąsienic 2500 mm

Łączność – zewnętrzna; radiostacja 10-Rk-26, wewnętrzna; czołgowy telefon TPU-4-bis F

Osiągi – moc jednostkowa 8,2 kW/t (11,2 KM/t), nacisk jednostkowy na grunt 0,83 kg/cm2, prędkość maksymalna 37 km/h, zasięg na drodze 185 km, zasięg w terenie 95 km

Pokonywane przeszkody terenowe – wzniesienia 32o, rowy o szerokości 250 cm, brody o głębokości do 110 cm, ściany o wysokości do 100 cm

Muzeum Broni Pancernej – Poznań

Bibliografia

  1. Janusz Magniski, Wozy Bojowe LWP 1943-1983, Ministerstwo Obrony Narodowej, Wydanie I, 1984 rok

  2. Tomasz Szczerbicki, Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego, VESPER, Wydanie I, 2014

 

Autor: Dawid Kalka – zdjęcia




Klein Panzerfaust 30 m

Granatnik przeciwpancerny Klein Panzerfaust 30 m

Historia konstrukcji

Granatnik przeciwpancerny Pzf. (kl) 30 m był używany przez siły zbrojne Niemiec podczas II Wojny Światowej. Opracował go zespół konstruktorów na czele którego stał dr inż. Heinrich Langweiler z niemieckich zakładów Hugo Schneider A.G. (w skrócie HASAG) w Leipzig (pol. Lipsk).

Produkcja seryjna odbywała się w zakładach HASAG w Lipsku (kod producenta „wa”) oraz w Schlieben (kod producenta „wk”), a także w zakładach C. Warz & Co, w Zella-Mehlis (kod producenta „cq”). Po przebadaniu kilku rozwiązań testowych finalny model został przetestowany na poligonie w Kummersdorfie w marcu 1943 roku, gdzie występował pod nazwą Faust Patrone 1. Pierwsza partia przedprodukcyjna 3 tysięcy egzemplarzy nowych granatników została wyprodukowana do końca lipca 1943 roku. Finalny model produkowany od października 1943 roku do początku 1945 roku, łącznie wyprodukowano 1.542.200 egzemplarzy (z tego do końca 1943 roku wyprodukowano 227 tysięcy egzemplarzy).

Przekrój granatnika przeciwpancernego Panzerfaust (klein) 30 m

Naklejka z instrukcją uzbrajania głowicy na granatniku przeciwpancernym Pzf. (kl) 30 m

Opis konstrukcji

Głowica z ładunkiem kumulacyjnym jest osłonięta czepcem balistycznym dla poprawienia aerodynamiki, natomiast dla zapewnienia stabilności w locie pocisku do celu zastosowano rozkładające się po opuszczeniu wyrzutni prostokątne sprężynujące blaszki szerokie na 40 mm i wysokie na 50 mm, przynitowane do drewnianego trzonka, przez którego środek jest poprowadzona wzmacniająca metalowa tulejka.

Detonację głowicy zapewnia prosty zapalnik bezwładnościowy typu Rückstoßzünder FPZ 8001 z iglicą przytrzymywaną przez spiralną sprężynę, która po trafieniu w cel nakłuwa spłonkę ładunku pobudzającego kl.Zdlg. 34. Materiał wybuchowy działa na wkładkę kumulacyjną wykonaną z tłoczonej miękkiej blachy stalowej (testowano kilka materiałów wkładki, w tym cynk) tworzącą strumień kumulacyjny przebijający pancerz atakowanego celu. Przebijalność ustawionego pionowo pancerza wynosiła do 150 mm, ale ze względu na zakrzywiony tor lotu powolnego pocisku w praktyce uzyskiwano mniejsze wartości. Po zgłoszeniu przez oddziały licznych niewypałów zastosowano zmodyfikowany zapalnik Rückstoßzünder FPZ 8002.

Granatniki pakowano z nieuzbrojonymi głowicami po 4 sztuki w drewniane skrzynie transportowe, natomiast ładunki pobudzające wraz z zapalnikami znajdowały się w osobnym pudełku. Żołnierze sami uzbrajali pociski przed walką zgodnie z umieszczoną na głowicy instrukcją. Należało oddzielić głowicę od rury wyrzutni, odkręcić od głowicy ogon ze statecznikami, następnie w tuleję z tyłu głowicy włożyć ładunek pobudzający kl.Zdlg. 34, a za nim zapalnik Rückstoßzünder FPZ 8001 lub Rückstoßzünder FPZ 8002 (można było włożyć je odwrotnie, a wtedy wybuch nie następował), na koniec wszystko poskręcać i włożyć głowicę z powrotem do rury wyrzutni, uważając przy tym na złożone stateczniki.

Dokumentacja techniczna

Stalowa rura wyrzutni ma ścianki grubości 2 mm. W jej wnętrzu umieszczono tekturowy pakunek z ładunkiem miotającym czarnego prochu, który jest przytrzymywany wkręconym od spodu wkrętem, a od strony głowicy zabezpieczony gumową uszczelką. Mechanizm odpalający jest przymocowany do górnej powierzchni rury wyrzutni za pomocą zgrzewania. W jego przedniej części znajduje się podnoszone na ośce ramię celownika (w górnej części ma wysztancowany otwór w kształcie X odpowiadający odległości 30 metrów, uzupełniony o wywiercone dodatkowe okrągłe otwory umieszczone nad i ponad dotychczasowym, odpowiadające odległości 20 i 40 metrów – patrząc na pobliski cel zgrywano je z najwyższym punktem głowicy), które w pozycji złożonej blokuje trzpień iglicy, natomiast główny mechanizm obejmuje tulejkę z bolcem, którą wpychano do wnętrza obudowy napinając sprężynę iglicy i obracano o ćwierć obrotu w lewo (w pozycji napiętej iglicę blokował przycisk spustu opierający się o wycięcie trzpienia) co zgrywało otwór ogniowy spłonki na wprost otworu w ściance wyrzutni bezpośrednio nad ładunkiem miotającym. Teraz wystarczyło nacisnąć znajdujący się bezpośrednio za celownikiem przycisk zwalniający iglicę, która siłą napiętej uprzednio sprężyny nakłuwała spłonkę i przekazywała dalej płomień na ładunek miotający. W razie rezygnacji z chęci oddania strzału tulejkę można było obrócić w prawo blokując dostęp do okna kanału ogniowego, a dalej przytrzymując ją nacisnąć przycisk spustu i delikatnie cofnąć zwalniając naciąg sprężyny iglicy, przywracając położenie wyjściowe mechanizmu.

Tylny koniec wyrzutni przesłaniała kartonowa zaślepka zabezpieczająca przed przedostaniem się do wnętrza zanieczyszczeń. Przy strzale wylatywała ona do tyłu wraz ze strumieniem gazów i resztkami kartonowego opakowania ładunku miotającego tworząc 10-metrowy stożek strefy niebezpiecznej. Przypominał o niej duży napis na wyrzutni: Achtung! Feuerstrahl! (pol. Uwaga! Strumień ognia!), a w późniejszych wersjach Vorsicht! Starker Feuerstrahl! (pol. Zachować ostrożność! Silny strumień ognia!). Dla oddania strzału celem uzyskania odpowiednio dużego kąta podniesienia rurę wyrzutni wkładano pod pachę – w takiej pozycji nie dało się z niej strzelać z pozycji lezącej, ani z wnętrza okopu, co narażało strzelca na wykrycie. Pozycję strzelca zdradzała także po oddaniu strzału spora chmura dymu towarzysząca spalaniu ładunku miotającego. Ze względu na konstrukcję była to wyrzutnia jednorazowego użytku. Po oddaniu strzału rurę wyrzutni po prostu wyrzucano.

Skansen Rzeki Pilica – Tomaszów Mazowiecki

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Masa: 1,47 kg

Długość broni: 985 mm

Długość rury wyrzutni: 800 mm

Średnica rury wyrzutni: 28 mm

Średnica głowicy: 100 mm

Przebijalność pancerza: do 140 mm

Masa głowicy: 0,68 kg

Masa materiału wybuchowego: 0,4 kg (mieszanka trotylu i heksogenu)

Masa ładunku miotającego: ok. 55 g

Prędkość początkowa: ok. 28 m/s

Donośność: praktyczna 30 m

Bibliografia

  1. II wojna światowa encyklopedia uzbrojenia. Warszawa: Muza S.A., 2000 rok

Autor: Zdjęcia Dawid Kalka




ZiS-2 wz. 1943

57 mm armata przeciwpancerna wz. 1943 ZiS-2

Historia konstrukcji

Radziecka holowana armata przeciwpancerna wprowadzona do uzbrojenia w 1943 roku. Działo ZiS-2 zostało skonstruowane przez grupę konstruktorów kierowanych przez Wasilija Grabina. Według założeń nowa armata miała być w stanie zwalczać czołgi lepiej opancerzone niż najcięższy czołg Armii Czerwonej – KW-1 (pancerz czołowy 75-95 mm). Podczas przeprowadzonych w 1941 roku prób prototypów armaty uzyskano przebicie 106 mm pancerza pionowego z odległości 500 m (96 mm z odległości 1000 m). Seryjna armata otrzymała oznaczenie fabryczne ZiS-2. Dokumentacja techniczna armaty była gotowa w maju 1941 roku. Skonstruowano także wersję ZiSa-2 przeznaczoną do montażu na podwoziu ciągnika artyleryjskiego T-20 Komsomolec. Nosiła ona oznaczenie ZiS-29, a kompletne działo samobieżne ZiS-30. Opracowano także czołgową wersję ZiS-4 wyprodukowaną w krótkiej wersji i montowana w czołgach T-34/57 (odmiana czołgu T-34/76).

Inscenizacja walki – wiosna 1944 roku

Do końca 1941 roku wyprodukowano 371 armat ZiS-2. Później produkcję wstrzymano dając pierwszeństwo produkcji 45 mm armaty ppanc wz. 1942 która była wystarczająco skuteczna, a była zasilana tą samą amunicją co starsza armata ppanc wz. 1937. Linie produkcyjną armat ZiS-2 przystosowano do produkcji zbliżonych konstrukcyjnie armat polowych ZiS-3. W 1943 na froncie wschodnim pojawiły się czołgi PzKpfw V Panther i PzKpfw VI Tiger których pancerze czołowe nie mogły być przebite przez pociski armat wz. 1942. Zdecydowano więc o wznowieniu produkcji armat ZiS-2 i oficjalnym przyjęciu ich do uzbrojenia. W latach 1943-1945 wyprodukowano 9645 dział ZiS-2. Działa ZiS-2 były uzbrojeniem pododdziałów przeciwpancernych jednostek piechoty i samodzielnych pułków artylerii przeciwpancernej. Trafiły także do uzbrojenia 4. Brygady Artylerii Przeciwpancernej (podporządkowanej 1. Armia Wojska Polskiego), oraz 9. Drezdeńskiej i 14. Sudeckiej Brygady Artylerii Przeciwpancernej (2. Armia Wojska Polskiego).

Po II wojnie światowej armata ZiS-2 szybko straciła możliwość skutecznego zwalczania czołgów. W latach 50. została zastąpiona przez działa przeciwpancerne kalibru 85 mm (D-44) i 100 mm (BS-3).

Na ulicach Berlina po zakończeniu działań wojennych

Armata przeciwpancerna ZIS-2 wyposażona była w łoże dolne dwuogonowe (ogony z rur stalowych), kołowe, ze stalową tarczę ochronną i gwintowaną lufę kalibru 57 mm. Zamek klinowy, półautomatyczny. Trakcja konna lub motorowa (najczęściej stosowany był samochód GAZ-AA).

Opis konstrukcji

Lufa monolityczna, gwintowana, bez hamulca wylotowego. Zastosowano półautomatyczny zamek klinowy o ruchu pionowym. Hydrauliczny opornik umieszczony pod lufą, natomiast pneumatyczny powrotnik umieszczony nad lufą. Tarcza chroniąca obsługę o grubości 7 mm. Przyrządy celownicze typu PP1-2 były umieszczone po lewej stronie działa. Łoże dolne dwuogonowe, ogony rozstawne konstrukcji rurowej, zakończone lemieszami. Rozwarcie ogonów na stanowisku bojowym powodowało równoczesne zablokowanie zawieszenia kół jezdnych, które obejmowało sprężyny śrubowe. Wypełnione masą gąbczastą koła były dostosowane do trakcji motorowej z prędkością holowania do 40 km/h. Obsługa działa liczyła 6 osób.

Na wyposażeniu Wojska Polskiego w 1945 roku, po zakończeniu działań wojennych

Amunicja

Stosowano amunicję scaloną pakowaną w skrzynki mieszczące 4 naboje. Używany wraz z działem przodek mieścił 6 takich skrzynek.

1. Przeciwpancerna Выстрел УБР-271:

Masa naboju: 6,61 kg

Masa pocisku: 3,14 kg

Masa ładunku wybuchowego: 0,014 kg

Masa ładunku miotającego: 1,5 kg

Prędkość wylotowa: 990 m/s

Pocisk BR-271 typu APCHE miał tępogłowicowy korpus wykonany z wysokogatunkowej stali przykryty czepcem balistycznym, który w części tylnej zawierał niewielki ładunek wybuchowy pobudzany zapalnikiem dennym typu MD-5 lub MD-7. Dla celu o wysokości 2 metrów odległość strzału bezpośredniego wynosiła 1.120 m.

Przebijalność pancerza dla płyty odchylonej o 30 stopni od pionu:

Odległość – Grubość płyty

500 m – 85 mm

1.000 m – 70 mm

1.500 m – 60 mm

2.000 m – 55 mm

2. Przeciwpancerna rdzeniowa Выстрел УБР-271П:

Masa naboju: 5,4 kg

Masa pocisku: 1,79 kg

Masa ładunku miotającego: 1,7 kg

Prędkość wylotowa: 1.270 m/s

Pocisk BR-271P typu APCR zawierał wewnątrz lekkiego płaszcza podkalibrowy rdzeń wykonany z wysokogatunkowej stali. W części dennej znajdował się smugacz. Dla celu o wysokości 2 metrów odległość strzału bezpośredniego wynosiła 1.250 m.

Przebijalność pancerza dla płyty odchylonej o 30 stopni od pionu:

Odległość – Grubość płyty

500 m – 100 mm

1.000 m – 75 mm

3. Odłamkowa Выстрел УO-271:

Masa naboju: 6,79 kg

Masa pocisku: 3,75 kg

Masa ładunku wybuchowego: 0,204 kg

Masa ładunku miotającego: 0,97 kg

Prędkość wylotowa: 700 m/s

Donośność: 8.400 m

Pocisk odłamkowy O-271U typu HE miał prefabrykowany korpus dla zwiększenia fragmentacji na odłamki – był rozrywany niewielkim ładunkiem wybuchowym, do którego pobudzenia stosowano uderzeniowy zapalnik głowicowy typu KTM-1, KTM-1U lub KTM-3. Dla celu o wysokości 2 metrów odległość strzału bezpośredniego wynosiła 800 m.

4. Kartacz Выстрел УЩ-271:

Masa naboju: 6,7 kg

Masa pocisku: 3,66 kg

Masa ładunku miotającego: 0,97 kg

Pocisk Szcz-271 służył do obrony bezpośredniej stanowiska działa.. Po opuszczeniu lufy cienkościenny korpus pocisku (który mieścił 324 ołowianymi lotkami o masie 10,8 g każda) ulegał rozerwaniu, co powodowało że lotki rozlatywały się na boki pod kątem 6-9° i raziły skutecznie siłę żywą zajmującą obszar szeroki na 40 m i długi na 200 m.

W służbie niemieckiej przejęte egzemplarze otrzymały oznaczenie 5,7 cm Pak 208 (r).

Skarżysko-Kamienna – Muzeum im. “Orła Białego”

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Kaliber: 57 mm

Amunicja: 57 x 480 mm R

Masa: na stanowisku 1123 kg, w transporcie 1780 kg (z przodkiem)

Masa lufy: 340 kg

Wymiary: 6.795 × 1.697 × 1.375 mm

Wysokość linii ognia: 875 mm

Długość lufy: 4.162 mm

Odrzut lufy: 970-1.100 mm

Kąt ostrzału w elewacji: od -5° do +25°

Kąt ostrzału w azymucie: 54°

Szybkostrzelność: do 15 strz./min

Bibliografia

  1. Ian Hogg: Artyleria dwudziestego wieku. Kędzierski, Sławomir (tłum.). Warszawa: Wydawnictwo Bellona, 2001

Autor zdjęć: Dawid Kalka




MTS-306

Ciężki ciągnik gąsienicowy MTS-306

Historia konstrukcji

Pod koniec lat siedemdziesiątych polskie Zakłady „Bumar-Łabędy” wyprodukowały niewielką prototypową serię ciężkich gąsienicowych ciągników dla polskiej artylerii pod oznaczeniem MTS. Pojazd ten, dzięki zastosowaniu mocniejszego silnika, pochodzącego z czołgu T-72 (W46-2S1) i zastosowaniu w nadbudówce stopów metali lekkich (stop żelaza i aluminium), udało się zmniejszyć masę wozu do około 22 ton. W porównaniu ze swoimi konkurentami z Związku Radzieckiego, które swoją masą sięgały nawet 27 ton, polski ciągnik, był lżejszy, zwrotniejszy oraz zużywał znacznie mniej paliwa.

Mimo pozytywnych ocen, jakie postawiono prze przeprowadzeniu wszelkich możliwych prób poligonowych, zmiana sytuacji geopolitycznej i znaczące odchodzenie Wojska Polskiego od artylerii holowanej, na rzecz zestawów samobieżnych, takich jak armato-haubice Dana czy Goździk, produkcji seryjnej ostatecznie nie podjęto. Powstało łącznie 18 wozów przedseryjnych – prototypowych, z których do naszych czasów przetrwało ostatecznie trzy egzemplarze podwozia serii MTS. Na wzorze jego podwozia zostały opracowane kilka innych pojazdów, w tym Samobieżny Układacz Min Kalina (SUM Kalina), Stację Radiolokacyjną NUR-21, Bojowy Wóz piechoty BWP-2000 i prototypy armatohaubic Krab.

Prezentowany egzemplarz trafił do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu w 2010 roku, pochodził z Wyższej Szkoły Oficerskiej Inżynierii Wojskowej we Wrocławiu.

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Długość – 7860 mm

Szerokość – 3250 mm

Wysokość – 2048 mm

Masa własna – 22 000 kg

Ładowność – do 10 000 kg

Prześwit – 450 mm

Masa pojazdu holowanego – do 15 000 kg

Moc silnika – 710-720 KM

Prędkość maksymalna – do 60 km/h bez ładunku

Opancerzenie – brak

Uzbrojenie – brak

Załoga – jeden żołnierz

AUtor zdjęć: Dawid Kalka

Bibliografia

  1. Janusz Magniski, Wozy Bojowe LWP 1943-1983, Ministerstwo Obrony Narodowej, Wydanie I, 1984 rok

  2. Tomasz Szczerbicki, Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego, VESPER, Wydanie I, 2014




Gebirgsjagergewehr 33/40 (t)

7,92 mm Karabinek Gebirgsjagergewehr 33/40 (t)

Historia konstrukcji

Na początku lat 30. XX wieku w Czechosłowacji, na bazie karabinka vz. 24 (produkowanej od 1924 czechosłowackiej wersji karabinu Gewehr 98) postanowiono stworzyć karabinek dla formacji policyjno-porządkowych (żandarmeria, policja, straż graniczna i przemysłowa), które do tej pory używały wysłużonych Mannlicherów M1895. Prototypy wykonano w 1933, produkcja seryjna ruszyła w 1934 i trwała do 1939 to jest do momentu zajęcia kraju przez Niemców i utworzeniu przez nich Protektoratu Czech i Moraw. Czechosłowacy wyprodukowali około 25 300 karabinków.
Oprócz własnych karabinów i karabinków systemu Mausera Gewehr 98, Niemcy na swoim stanie używali też wiele modeli zdobycznych i w krajach okupowanych, gdzie owa broń bardzo często była produkowana. Chronologicznie, pierwszymi tego typu konstrukcjami były czechosłowackie karabiny i karabinki vz. 24 i vz. 16/33. O ile ten pierwszy bardzo szybko ustąpił miejsca regulaminowemu niemieckiemu karabinkowi piechoty Mauser Gewehr K98k, z którym posiadał wiele podobnych rozwiązań, ten drugi model pozostał w użyciu do końca wojny, został przyjęty do uzbrojenia armii niemieckiej jako Gebirgsjagergewehr 33/40. Jak sama nazwa sugeruje miała być przeznaczona dla niemieckich jednostek górskich. Została stworzona także wersja dla jednostek spadochronowych, która jednak nie została wprowadzona w takim zakresie jak dla jednostek górskich.
Niemcy zastosowali kilka zmian wobec pierwowzoru:
• zmieniono mocowanie bagnetu dostosowując je do niemieckiego bagnetu S 84/98
• wprowadzono osłonę muszki i przeniesiono urządzenie do rozbierania zamka ze stopki na kolbę
• zmniejszono długość lufy do 990 mm (w czechosłowackim 995) i dodano krótką nakładkę na lufie sięgającą od bączka przedniego do celownika (w czechosłowackim do komory zamkowej)
• zmniejszono prędkość początkową pocisku do 715 m/s (w czechosłowackim 820)
• zwiększono masę broni do 3,8 kg (w czechosłowackim 3,3)
• dodano metalowe okucie kolby po lewej stronie które miało chronić drewnianą kolbę przed uszkodzeniem o okute buty piechoty górskiej podczas musztry z bronią
• zmieniono mocowanie pasa nośnego do przenoszenia broni
Niemcy testowali i wyprodukowali niewielką liczbę karabinków ze składaną łamaną kolbą dla jednostek spadochronowych. Ogółem dla niemieckich sił zbrojnych wyprodukowano około 106 tysięcy karabinków a w sumie około 131 400 egzemplarzy.
Firma Mauser próbowała opracować broń podobnej konstrukcji (z lufą długości 490 mm) i rozmieszczenia czepów do pasa był on przecież typowymi karabinkami Mauser, kiedy w 1940 roku opracował własny karabinek, oznaczony jako Gebirgsjagergewehr 40k. Jednakże uruchamiając jego produkcję, musiało by to się odbić na dostawach odpowiedniej liczby karabinków podstawowych Gewehr K98k, dlatego ostatecznie władze niemieckie zdecydowały się na kontynuowaniu dostaw Gebirgsjagergewehr 33/40 w Protektoracie Czech i Moraw.

Opis konstrukcji

Karabinek vz. 33 był bronią powtarzalną w której zastosowano zamek czterotaktowy typu Mausera z rączką zakończoną gałką i zagiętą do dołu. Bezpiecznik skrzydełkowy, ryglowany dwoma ryglami z przodu i jednym z tyłu. Celownik krzywkowy skalowany od 50 do 500 metrów, co 50 i dalej do 1000 metrów, co 100 metrów.

Czechy, Hrabyne – Národní památník II. světové války

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Państwo: Czechosłowacja/Protektorat Czech i Moraw
Producent: Zbrojovka Brno
Rodzaj: Karabinek powtarzalny
Prototypy: 1933
Produkcja: lata 1934–1939, 1940–1944
Wyprodukowano: około 131 400 egzemplarzy
Kaliber: 7,92 mm
Nabój: 7,92 × 57 mm Mauser
Magazynek: stały, pudełkowy na 5 naboi ładowany z łódki
Wymiary konstrukcji:
Długość – 990 mm
Długość lufy – 490 mm
Masa broni: 3,3 kg
Prędkość początkowa wystrzelonego pocisku: 715 m/s

Bibliografia:

  1. Karabiny karabinki i pistolety maszynowe Encyklopedia długiej broni wojskowej XX wieku – Żuk Aleksandr B.
  2. Witold Głębowicz, Roman Matuszewski, Tomasz Nowakowski: Indywidualna broń strzelecka II wojny światowej, Warszawa 2010

 

Autor: Zdjecia Dawid Kalka

 




RPG-76

Granatnik RPG-76 „Komar”

Historia konstrukcji

W 1971 roku w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia rozpoczęto program o kryptonimie „Argon”. Jego celem było opracowanie granatnika przeciwpancernego z jednorazową wyrzutnią, który mógłby uzupełnić granatniki RPG-7. Badano dwie wersje granatnika: bezodrzutową i rakietową. Do dalszych prac wybrano wersję rakietową (powodem była możliwość wykorzystania wcześniejszych prac nad granatem nasadkowym z pomocniczym napędem rakietowym PGN-60). Na tym etapie projektowania w pracach, obok zespołu polskiego (Z. Zaborowski, K. Kowalewski, T. Witczak, Z. Kapustka, A. Perełkowicz, K. Laskowski, Z. Kupidura), uczestniczył zespół z bułgarskiego Wojskowego Instytutu Naukowo-Badawczego w Sofii. Zadaniem Bułgarów było opracowanie silnika rakietowego i wyrzutni. Pierwsza prezentacja nowej broni miała miejsce w 1973 roku na III Centralnej Wojskowej Wystawie Wynalazczości i Racjonalizatorstwa. Broń oznaczono wtedy jako „Kumulacyjny granat przeciwpancerny z wyrzutnią jednorazowego użytku RPG-73″. Badania zakończono w 1976 roku i wówczas granatnik otrzymał nazwę RPG-76 Komar. W 1980 roku powstała seria prototypowa granatników. W następnych latach doszło do załamania się współpracy z Bułgarami – prace nad granatnikiem dokończono samodzielnie. Został on wprowadzony do uzbrojenia dopiero w 1985 roku jako „RPG-76 Komar”. Produkowany był w Zakładach Sprzętu Precyzyjnego w Niewiadowie. W latach 1983–1995 wyprodukowano ich dla Wojska Polskiego ponad 100 000 sztuk.

Wkrótce po zakończeniu produkcji, w drugiej połowie lat 90. granatniki zostały wycofane z uzbrojenia i zmagazynowane z uwagi zwiększenie wymagań w zakresie bezpieczeństwa i brak samolikwidatora. W ramach pilnej potrzeby trafiły jednak na wyposażenie Polskich Kontyngentów Wojskowych w Iraku oraz w Afganistanie, gdzie były używane jako broń wsparcia. Zaletą okazała się możliwość odpalania z wnętrza pojazdu. W latach 2009–11 opracowano nowy zapalnik z samolikwidatorem, lecz wojsko zrezygnowało z modernizacji posiadanych granatników. W styczniu 2018 roku Agencja Mienia Wojskowego zaoferowała na sprzedaż 24 589 granatników RPG-76 wyprodukowanych w latach 1985–1990. Biorąc pod uwagę, że pochodziły one z ostatnich lat produkcji tej broni, były to prawdopodobnie ostatnie RPG-76 posiadane przez Wojsko Polskie.

Opis konstrukcji

Granatnik przeciwpancerny Komar składa się z aluminiowej wyrzutni o masie 0,32 kg w postaci gładkoprzewodowej cienkościennej rury o kalibrze 40 mm, będącej jednocześnie zasobnikiem transportowym pocisku i nadkalibrowego pocisku rakietowego o kal. 68 mm wyposażonego w zapalnik denny DCR. Do wyrzutni mocowane są przyrządy celownicze (celownik z trzema szczerbinami odpowiadającymi odległościom 50, 150, 250 m), mechanizm spustowo-odpalający, rurowa kolba składana oraz pas transportowy. W położeniu marszowym broń ma złożoną kolbę i celownik mechaniczny, a pocisk znajdujący się w wyrzutni jest zaryglowany zatrzaskiem sprężynowym. Rozłożenie kolby powoduje odryglowanie pocisku i napięcie sprężyny mechanizmu spustowego. Po naciśnięciu spustu następuje uruchomienie silnika rakietowego pocisku (dysze są odchylone o 40 stopni, co chroni strzelca przed poparzeniem). Pocisk o masie 1,78 kg składa się z głowicy kumulacyjnej o kalibrze 68 mm elaborowanej heksogenem, silnika rakietowego, stabilizatora i bezwładnościowego zapalnika o działaniu natychmiastowym.

Drzonów – Lubuskie Muzeum Wojskowe

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Państwo: Polska

Producent: Zakłady Sprzętu Precyzyjnego w Niewiadowie

Rodzaj broni: ręczny granatnik przeciwpancerny

Obsługa: jeden żołnierz

Produkcja seryjna: lata 1983-1995

Wyprodukowano: około 100 tysięcy egzemplarzy

Kaliber broni: lufa – 40 mm / granat – 68 mm

Wymiary konstrukcji; długość: 810 mm niezaładowany,1200 mm w położeniu bojowym

Masa broni: ok. 0,32 kg niezaładowany, 2,1 kg załadowany

Prędkość początkowa wystrzelonego pocisku: 145 m/s

Zasięg skuteczny: do 150 m do celów ruchomych, 200 m do celów nieruchomych

Przebijalność pancerza: do 300 mm

Zdjecia – Dawid Kalka

Bibliografia

  1. Jacek Szymański, Ryszard Woźniak. Ręczne granatniki przeciwpancerne cz.III. „Nowa Technika Wojskowa”. 1996. Nr. 1



OT-810

Transporter opancerzony OT-810

Ostatnią zbudowaną wersją transportera opancerzonego Sd. Kfz. 251, był budowany w okresie tuż po zakończeniu II Wojny Światowej, przez czechosłowacki przemysł zbrojeniowych – półgąsienicowy transporter opancerzony OT-810 (OT – obraneny transporter, czyli transporter opancerzony).

W czasie II wojny światowej znajdujące się na terenie Czech zakłady przemysłowe prowadziły produkcję sprzętu wojskowego na potrzeby sił zbrojnych III Rzeszy. Wśród tych zakładów znajdowała się fabryka Škody w Pilźnie produkująca podwozia transportera Sd.Kfz.251 oraz fabryka Bohemia w Českiej Lípie produkujące kadłuby dla tych pojazdów. Po zakończeniu wojny czechosłowackie zakłady kontynuowały produkcję sprzętu skonstruowanego podczas wojny, w miarę potrzeby zastępując podzespoły produkowane za granicą rodzimymi. Wśród opracowanych wzorów uzbrojenia znalazły się prototypowy półgąsienicowy samochód ciężarowy Tatra V985 i transporter opancerzony OT-810. Obydwa wykorzystywały podzespoły niemieckiego transportera Sd.Kfz.251.

OT-810 różnił się od Sd.Kfz.251 głównie zastosowanym silnikiem. Produkowany poza Czechosłowacją silnik gaźnikowy Maybach HL 42 TURKM zastąpiono chłodzonym, powietrzem 8-cylindrowym silnikiem wysokoprężnym Tatra T-928-3. Montaż nowego silnika wymusił wydłużenie przedziału silnikowego w związku z tym zwiększył się odstęp pomiędzy kołami a gąsienicami. Ostateczny projekt nowego pojazdu powstał w latach 1953–1958 w zakładach Tatra.

Ostateczna wersja pojazdu poza nowym silnikiem miała zmodyfikowany kadłub i nowe gąsienice. Przystosowując pojazd do użycia na atomowym polu walki zakryto przedział desantowy, zastosowano hermetyczne drzwi i pokrywy włazów, a pojazd wyposażono w urządzenia filtrowentylacyjne. W przedniej części kadłuba znajdował się silnik. Za nim znajdował się przedział załogowy mieszczący dwunastoosobową załogę. W jego przedniej części twarzą do kierunku jazdy zajmowali kierowca, dowódca, oraz dwóch siedzących za nimi żołnierzy. Reszta desantu (osiem osób) siedziała twarzami do siebie na ławkach po bokach przedziału.

Nad stanowiskiem dowódcy znajdującym się w prawej, przedniej części przedziału załogowego zamocowano obrotnice na której można było zamocować znajdujący się na uzbrojeniu przewożonej drużyny piechoty ukm UK vz. 59. Dodatkowo żołnierze desantu mogli prowadzić ogień przez otwory strzelnicze znajdujące się na burtach (dwa z każdej strony) i w drzwiach tylnych (jeden). W latach 1959–1963 w słowackich zakładach Podpolianske Strojarne NP zmontowano około 1500 egzemplarzy OT-810. Poza wozami w wersji podstawowej wyprodukowano 320 wozów dowodzenia OT-810/R2 przeznaczonych dla dowództw jednostek i jednostek łączności. Miały one zamocowane w przedziale załogowym sowiecką radiostację R-113. Powstało także 20 wozów przystosowanych do nauki jazdy.

Po rozpoczęciu w pierwszej połowie lat 60. produkcji transporterów OT-62 TOPAS i OT-64 SKOT te nowocześniejsze pojazdy zaczęły wypierać OT-810 z uzbrojenia jednostek piechoty. Wycofywane OT-810 były przebudowywane na pancerne ambulanse (ok. 70 szt.), wozy obserwacyjne dla artylerii, oraz wozy pogotowia technicznego. Kilkadziesiąt pojazdów przebudowano pod koniec lat 60. na pojazdy o oznaczeniu OT-810D. Po zdemontowaniu pokrywy przedziału załogowego zamocowano nad nim działo bezodrzutowe BzK vz. 59 kalibru 82 mm sprzężone ze służącym do wstrzeliwania samopowtarzalnym karabinem ZH-59 kalibru 12,7 mm. Działo było chronione od przodu i boków składanymi płytami pancernymi, od góry osłaniane brezentową osłoną. Możliwe było także zdemontowanie działa z pojazdu i użycie go z przewożonego w wozie trójnogu. Niezmodyfikowane pojazdy przekazywano także straży granicznej i milicji. Ostatnie wozy OT-810 (w wersji ambulansu) zostały wycofane z uzbrojenia na początku lat 80.

Czechy, Hrabyně, památník druhé světové války

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Państwo: Czechosłowacja

Producent: Podpoljańskie Strojarne NP

Typ pojazdu: transporter opancerzony

Trakcja: półgąsienicowa

Załoga: 12 żołnierzy (kierowca, dowódca + 10 żołnierzy desantu)

Produkcja: 1959–1963

Wycofanie: początek lat 80.

Egzemplarze: ok. 1800 egzemplarzy

Silnik: 8-cylindrowy silnik wysokoprężny Tatra T-928-3 o pojemności 11752 cm³, mocy 120 KM przy 2000 obr./min

Pancerz: stalowy, 6–15 mm

Długość: 5,7 m

Szerokość: 2,1 m

Wysokość: 2,1 m

Prześwit: 0,32 m

Masa własna: 7600 kg

Masa bojowa: 9000 kg

Prędkość maksymalna: do 60 km/h

Zasięg maksymalny: 600 km – droga/400 km – teren

Pokonywanie przeszkód terenowych:

Brody (głęb.) bez przygotowania: 0,7 m

Autor: Zdjęcia – Dawid Kalka

Bibliografia

 

1.Mariusz Skotnicki. OT-810. „Nowa Technika Wojskowa”. 1997. Nr. 12

 




wz. 1996 „BERYL”

5,56 mm karabinek wz. 1996 „BERYL”

Historia konstrukcji

Polski 5,56 mm karabinek wz. 1996 „BERYL” został opracowany w Polskich Zakładach Metalowych „Łucznik”, który został opracowany na bazie 5,45 mm karabinka automatycznego wz. 1988 „TANTAL”, który miał być krajowym odpowiednikiem karabinku AKS-74 kalibru 5,45 mm, który był dostosowany do nowego radzieckiego naboju pośredniego 5,45 x 39 mm. Karabinek wz. 1988 „TANTAL” wyróżniał się użyciem trójstrzałowego ogranicznika długości serii wystrzałów oraz przystosowanego do miotania granatów nasadkowych „FOSFORYT”. Aby to umożliwić, zastosowane zostało wielofunkcyjne urządzenie wylotowe, pełniąc łącznie funkcję nasadki do wystrzeliwania granatów oraz kolbę prętową, która była składana na bok. Broń była standardowo wyposażona w mechaniczne przyrządy celownicze podświetlane trytem. Tuż po zakończeniu produkcji karabinka wz. 1988 w Radomiu rozpoczęto prace nad nową bronią, którą oznaczono „BERYL”, który jednak miał być dostosowany do standardowego naboju pośredniego dla NATO czyli 5,56 x 45 mm. Konstruktorem prowadzonym projektu był K. Styczyński. W nowym karabinku (w stosunku do TANTALA) kolbę prętową zastąpiono nową kolba rurową, wydłużono nieco lufę do nowej broni, na na jej końcu osadzony został na stałe prosty tłumik płomienia. Pozostawiono możliwość dodatkowego miotania granatów nasadkowych dla nowej broni. Powstała możliwość podłączania do broni dodatkowo 40 mm granatnika podwieszanego typu wz. 1974 „PALLAD”. Jednak najważniejsza zmianą konstrukcji broni była teraz możliwość do przyłączania optycznych przyrządów celowniczych za pośrednictwem kilkakrotnie zmienianej podstawy – tak zwanej szyny szybkoodłączanej, mocowanej nad pokrywą komory zamkowej.

Partię prototypowa karabinku automatycznego „BERYL”, wyprodukowano w 1995 roku, a trzy lata później ostatecznie zakończono jego badania techniczne i poligonowe, rozpoczęto sukcesywne wprowadzanie do na wyposażenie Wojska Polskiego, pod ostateczną nazwą: „5,56 mm karabin/karabinek szturmowy wz. 1996” (w skrócie kbs). Karabinek wz. 1996 jest obecnie podstawową bronią indywidualną żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej.

Do tej pory była dwukrotnie modernizowana, dlatego w uzbrojeniu występują obok siebie trzy podstawowe wersje: „A” (standard”, „B” (z łożem, ze stałym uchwytem pionowym i bocznymi szynami typu Picatinny) oraz „C” (broń z teleskopowa kolbą o regulowanej długości, z zintegrowanym łożem i nakładką z szynami Picatinny, poprawionymi manipulatorami, ergonomicznym uchwytem pistoletowym oraz zmienionym wyposażeniem, nowymi magazynkami). Na bazie tej ostatniej wersji powstały dwie wersje eksportowe broni „BERYL”:

– BERYL M454, wersja eksportowa dostosowana do naboju 5,45 x 39 mm (rok 2011)

– BERYL M762, wersja eksportowa dostosowana do naboju 7,62 x 39 mm (rok 2013)

Z kolei na rynek cywilny (przede wszystkim polski) jest produkowany samopowtarzalna wersja BERYL-Sport.

Opis konstrukcji

Karabinek szturmowy wz. 96 „BERYL” jest indywidualną bronią samoczynno-samopowtarzalną. Zasada działania jest oparta na wykorzystaniu energii gazów prochowych, odprowadzanych przez boczny otwór lufy. Ryglowanie przez obrót zamka na prawo (dwa rygle). Mechanizm spustowy z ogranicznikiem długości serii umożliwia strzelanie ogniem pojedynczym, seriami trzystrzałowymi oraz ogniem ciągłym. Przełącznik rodzaju ognia po lewej stronie broni. Oddzielna dźwignia bezpiecznika po prawej stronie komory zamkowej. Zasilanie z dwurzędowych magazynków łukowych o pojemności 30 nabojowych, jednakże istnieje możliwość użycia magazynków 20-nabojowych. Otwarte przyrządy celownicze, składające się z muszki i celownika krzywkowego, ze szczerbinką, o nastawach od 100 do 1000 metrów. Nastawa bojowa „S” odpowiada nastawie na odległość do 440 metrów. Przyrządy celownicze wyposażone w trytowe źródła światła (do strzelań nocnych). Kolba metalowa składana na prawą stronę komory zamkowej (możliwość strzelania z kolba złożona).

Użytkownicy

1. Afganistan: nieokreślona liczba została przekazana przez Polskę do jednostek Afgańskich, szkolonych przez polskich żołnierzy

2. Litwa: około 80 sztuk broni BERYL wz. 1996A (w tym 10 z wz. 74 PALLAD i 10 z CWL-1), w użyciu przez litewskie siły specjalne

3. Nigeria: 1000 szuk broni BERYL model M762 (wz. 96C w kartidżu 7,62 x 39 mm), zostały dostarczone do Nigerii w 2014 roku, kolejne 500 sztuk tych karabinków trafiło tam w 2015 roku. Fabryka Broni „Łucznik” może się spodziewać kolejnych dostaw broni, jeżeli w najbliższych latach Nigeria zdecydowała się na karabinek BERYL jaki ich podstawową broń. W lipcu 2017 roku armia nigeryjska posiadała na swoim wyposażeniu na pewno 2000 sztuk tej broni

4. Polska: około 80 500 sztuk broni wyprodukowanych, obejmuje wszystkie wersje karabinku wz. 1996 oraz Mini-BERYL

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

Producent broni: Zakłady Metalowe „Łucznik” w Radomiu / Fabryka Broni „Łucznik” – Radom Sp. Z.o.o.

Tytuł i sygnatura instrukcji technicznej: 5,56 mm karabin szturmowy wz. 1996 DWLąd.21/2000. Instrukcja zakładowa – 5,56 mm karabin szturmowy wz. 1996 BERYL. Instrukcja obsługi i użytkowania

Przeznaczenie: do zwalczania siły żywej na odległościach do 500 metrów (podstawowa nastawa „S” do 440 metrów)

Typ broni: indywidualna automatyczna broń strzelecka (samoczynna-samopowtarzalna)

Zasada działania broni: odprowadzanie część gazów prochowych przez boczny otwór w lufie

Ryglowanie: przez obrót zamka

Mechanizm spustowy: z przełącznikiem rodzaju ognia: ogień pojedynczy, seria trzystrzałowa oraz ogień ciągły

Mechanizm zabezpieczający: bezpiecznik nastawny, dźwigniowy oraz spust samoczynny

Zasilanie broni: magazynek łukowy, wymienny

Kaliber broni: 5,56 mm

Typ naboju: 5,56 x 45 mm

Rodzaje stosowanych nabojów: z pociskiem zwykłym z rdzeniem stalowym RS< z pociskiem smugowym SM oraz ślepy

Masa naboju: 12,3 – 12,4 gram

Masa pocisku: 4,0 – 4,1 gram

Typy granatów nasadkowych: kumulacyjno-odłamkowy GNPO, dymny NGD-93, zapalający NGZ-93, oświetlający NGO-93

Długość broni (wz. 1996A oraz B) z kolbą: rozłożoną – 943 mm, złożona 742 mm

Długość broni (wz. 1996C) z kolbą: wysunięta – 980 mm, wsunięta – 910 mm

Długość lufy: 457 mm

Liczba/skok bruzd: 6/228 mm

Długość linii celowniczej: 372 mm

Masa broni bez magazynka: wz. 1996A – 3,35 kg, wz. 1996C (bez/z szyną szybkoodłączaną) – 3,6 kg/3,9 kg

Masa szyny szybkoodłączanej do wz. 1996B i C: 0,3 kg

Masa magazynka nie załadowanego: 0,185 kg

Masa broni załadowanej: wz. 1996A – 3,35 kg, wz. 1996C – ok. 4,6 kg

Pojemność magazynka: standardowo 30 nabojów

Odległość celowania: 100 – 1000 metrów

Prędkość początkowa wystrzelonego pocisku: 910 m/s

Energia początkowa pocisku: 1656 J

Szybkostrzelność teoretyczna: 700 strz./min.

Szybkostrzelność praktyczna: ogniem ciągłym – 100 strz./min., ogniem pojedynczym – 40 strz./min.

Standardowe wyposażenie broni: Szyna szybkoodłączalna (wz. 1996B i C), pas nośny (wz. 1996A i B), paś nośny trzypunktowy (wz. 1996C), uchwyt przedni (wz. 1996C), klips do łączenia magazynków (wz. 1996C), dwójnóg, wycior składany, przybornik z przyborami do broni, torba na magazynki, olejarka, cztery łódki 15 nabojowe do doładowywania magazynków, nasadka do łódek, bagnet nożycowy typu 6H4, dodatkowe cztery magazynki, odrzutnik do strzelania amunicją ślepą

Dodatkowe wyposażenie broni: szyna szybkoodłączalna (wz. 1996A), celownik noktowizyjny typu PCS-5M „Gabro”, celownik holograficzny EOTech HWS 552

Autor: Zdjęcia Dawid Kalka

Bibliografia

 

 




Sd. Kfz. 251

Opancerzony transporter półgąsienicowy

Sd. Kfz. 251

Część 2

Produkcja seryjna i eksport transporterów Sd. Kfz. 251

Transporter Sd. Kfz. 251/7 Ausf. D – Panzer Museum in Munster

Same niemieckie półgąsienicowe transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 nie były w zasadzie eksportowane do innych krajów Osi. Jednakże pewną ilość tych maszyn otrzymała Rumunia. Były to przede wszystkim wozy Sd. Kfz. 251/1 Ausf. D. Pojedyncze pojazdy trafiły także na wyposażenie armii węgierskiej i fińskiej. Brak jest szczegółowych informacji o ich zastosowaniu na polu walki frontu wschodniego.

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 były produkowane w różnych zakładach na terytorium III Rzeszy oraz krajów okupowanych. Bardzo szeroko rozwinięty system kooperacji, tak, że nie które zakłady montowały transportery, zaś inne dostarczały części i gotowe podzespoły do budowy.

Głównymi producentami były Zakłady Hanomag w Hanowerze i znajdujące się także w tym mieście Zakłady Maschinenwerke Niedersachsische Hanover, Zakłady Fr. Schichau w Elblągu (Elbing) oraz Zakłady Wumag Weserhutte – Borgward. Od początku 1944 roku dodatkowo samą produkcję podjęły Zakłady Evans & Pistor, Deutsche Werke w Kilonii (Kiel), Bussing-NAG.

Produkcja – rok/liczba egzemplarzy

1939 rok – 232 egzemplarze

1940 rok – 337 egzemplarzy

1941 rok – 424 egzemplarze

1942 rok – 1200 egzemplarzy

1943 rok – 4258 egzemplarzy

1944 rok – 7785 egzemplarzy

1945 rok – 1016 egzemplarzy

Opis techniczny wozu

Półgąsienicowy transporter opancerzony Sd. Kfz. 251 składał się z: przedziału silnikowego i umieszczonego za nim przedział desantowy (bojowy). Znajdowało się tam z przodu po lewej stronie stanowisko kierowcy wozu, po prawej dowódcy oraz z przewożonymi żołnierzami i specjalistycznym wyposażeniem oraz uzbrojeniem wozu.

1. Kadłub

Kadłub transportera Sd. Kfz. 251 składał się ze szkieletu zbudowanego z kątowników i teowników stalowych, do którego były mocowane za pomocą nitowania lub spawania płyt pancernych. Opancerzenie zbudowane było z płyt stalowych – pancernych, które były utwardzane powierzchniowo przez cementowanie. Opancerzenie boczne, przednie i tylne kadłuba sięgało 14,5 mm, zaś spód i wierzch kadłuba sięgał 8 mm.

Z przodu kadłuba pojazdu umieszczony był przedział silnikowy, mieszczący urządzenie napędowe, zbiorniki paliwa, układ kierowania osią przednią. Za przegrodą ogniową znajdowało się stanowisko kierowcy i dowódcy transportera. Kierowca posiadał zestaw przyrządów kontroli pracy silnika (temperatura, ciśnienie oleju, obrotomierz, wskaźnik stanu paliwa), szybkościomierz i wskaźniki kontrolne (np. instalacji elektrycznej). Pojazd kierowany był za pomocą kierownicy i pedałów (sprzęgło, hamulec i przyśpieszacz). Po prawej stronie fotela kierowcy, zamontowane były dwie dźwignie zmiany biegów i lewarek hamulca ręcznego.

Na prawo od kierowcy swoje stanowisko zajmował dowódca wozu. W niektórych odmianach, np. Sd. Kfz. 251/9 stanowisko dowódcy znajdowało się z tyłu przedziału bojowego.

Po obu stronach przedziału bojowego znajdowały się ławki dla desantu pojazdu. Początkowo wersje Sd. Kfz. 251 w wersjach Ausf. A-C – siedzenia ławek były kryte dermą, jednak później były wprowadzono proste siedzenia brezentowe, które rozpinano na metalowym stelażu (wykonane ze stalowych rurek). Pod koniec wojny montowane były drewniane ławki. Na burtach pojazdu znajdowały się zaczepy wewnątrz pojazdu na mocowanie broni osobistej załogi wozu (karabinów powtarzalnych Mauser Kar98K kalibru 7,92 mm czy pistoletów maszynowych MP 38 lub MP 40 kalibru 9 mm).

Odmiany specjalistyczne miały tak przebudowane wnętrze przedziału bojowego, aby transporter mógł mieć zamontowane dodatkowe radiostacje, armatę czy urządzenie wzmacniające urządzenia noktowizyjne. W wersji sanitarnej znajdowały się stelaże na nosze. W transporterach w wersji Ausf. A w burtach przedziału bojowego znajdowały się osłonięte szkłem pancernym szczeliny obserwacyjne.

Na błotnikach znajdowały się bagnecik wyznaczające skrajnię pojazdu. W tym miejscu zamontowane były reflektory (reflektor). Na lewym błotniku umieszczane było światło szlakowe typu Notek. Z tyłu pojazdu umieszczone były dwa światła pozycyjne Antena, umieszczona była przy kadłubie (Ausf. A) lub mocowana do boku kadłuba (inne wersje).

2. Jednostka napędowa

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 były napędzane silnikami Maybach HL 42 TURKM. Silnik Maybach były produkowane w kilku zakładach m.in.: Maybach Motorenwerke w Friedrishafen, Maschinen Bahnbedarf Ohrenstein Koppel (Nordbau) w Nordhausen, Auto-Union, Zakład Wanderer w Chemnitz i innych.

Dane silnika Maybach HL 42 TURKM były następujące: silniki gaźnikowe, sześciocylindrowe, górnozaworowe (jeden zawór na każdy z cylindrów), chłodzone cieczą. Średnica jednego cylindra 90 mm, skok tłoka 110 mm, pojemność skokowa 4171 cm3. Tłoki żeliwne produkcji zakładów Mahle w Stuttgarcie. Moc silnika 73,6 kW (100 KM) przy 2800 obr./min. (maksymalnie 3000 obr./min.). Obciążenie jednostkowe Sd. Kfz. 251/1 Ausf. A – 9000 kg; 8,17 kW/t (11,1 KM/t). Stopień sprężania 1:6,7.

Silnik chłodzony cieczą. Jedna chłodnica była umieszczona za blokiem silnika. Wlew cieczy chłodzącej znajdował się na wierzchu osłony silnika. Na wierzchu płyty silnikowej Sd. Kfz. 251 Ausf. Ai B znajdował się otwór wentylacyjny osłonięty siatką. W pojazdach późniejszych serii otwór wentylacyjny został zlikwidowany. Paliwo – benzyna etylizowana OZ 74, o liczbie oktanowej 74, znajdowała się w zbiorniku o pojemności 160 dm3, umieszczonym z przodu kadłuba transportera – za silnikiem, a przed przegrodą ogniową, która oddzielała przedział silnikowy od przedziału bojowego. Pompa paliwowa ślimakowa typu Pallas. Zużycie paliwa wynosiło około 40 dm3 (maksymalne 55 dm3) na 100 km podczas jazdy po drodze lub maksymalnie 85 dm3 na 100 km podczas jazdy w terenie. Tłumik umieszczony był z boku kałuba między kołami, a gąsienicami transportera.

Transporter wsparcia ogniowego Sd. Kfz. 251/9 Ausf. D “Stummel”

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 posiadały jeden dwuprzepływowy, dwugardzielowy gaźnik typu Solex 40 JFF II. Sprzęgło dwutarczowe, cierne, suche typu Fichtel & Sachs Mecano PF 220K, sterowane hydraulicznie przenosiło moment obrotowy silnika do skrzyni przekładniowej (skrzynia biegów) typu Hanomag O21-32785 U50. Skrzynia biegów planetarna, posiadała cztery biegi do jazdy do przodu i jeden bieg wsteczny. Do jazdy terenowej włączono przełożenia – w tym przypadku również cztery biegi do jazdy do przodu i jeden bieg wsteczny. Podczas jazdy po drodze używano następujących przełożeń; I bieg – 1:3,47, II bieg – 1:1,80, III bieg – 1:1,01, IV bieg – 1:0,63, zaś podczas jazdy w terenie, używano biegów o następujących przełożeniach; I bieg – 1:8,63, II bieg – 1:4,47, III bieg – 1:2,52 i IV bieg 0 1:1,58. Bieg wsteczny posiadął przęłożenie 1:9,80. Biegi były wybierane za pomocą dwóch dźwigni (lewarków) umieszczonych po prawej stronie stanowiska kierowcy. Kierowanie pojazdem odbywało się za pomocą kierownicy prowadzącej przednie koła i napęd gąsienic. Hamulce pneumatyczne – szczękowe Cletrack ma koła przednie (hamulec pomocniczy) i hamulce pneumatyczne, szczękowe (hamulce główne) na koła napędowe gąsienic. Układ hamulcowy produkcji firmy Perrot typ 440×80.

3. Instalacja elektryczna

Instalacja elektryczna jednoprzewodowa o napięciu znamionowym 12 V zasilana z prądnicy typu Bosch RKCN 300/12-1300 o mocy 300 W. Źródłem prądu były też dwa akumulatory ołowiane Bosch o napięciu 12 V o pojemności 75 A/h. Akumulatory wozu były umieszczone w zasobniku znajdującym się pod siedzeniem dowódcy transportery EJD 1,8/12 o mocy 1,8 kW. Zapłon elektryczny, kolejność zapłonu w cylindrach 1-5-3-6-2-4. Stosowane były świece zapłonowe typu Bosch W-225T-1. Oprócz bezpośredniego rozruchu elektrycznego, mógł być zastosowany rozruch ręczny za pomocą korby. Sama korba była umieszczona w otworze z przodu kadłuba i poruszała bezpośrednio wał napędowy.

Instalacja elektryczna służyła do podświetlenia przyrządów kontrolnych, wytwarzania sygnału dźwiękowego, zasilania reflektorów umieszczonych na błotnikach wozu, radiostacji, świateł szlakowych typu Notek i świateł tylnych.

W transporterach uzbrojonych w armaty instalacja elektryczna służyła dodatkowo do podświetlania celownika i uruchamiania spustu działa. W pojazdach serii Sd. Kfz. 251/20 montowana była dodatkowa prądnica poruszaną przez silnik pojazdu, która dostarczała prąd do noktowizora.

4. Uzbrojenie

Uzbrojenie zasadnicze transportera opancerzonego Sd. Kfz. 251 był karabin maszynowy (lub da) typu Rheinmetall-Borsig MG 34, a w późniejszych latach MG 42 kalibru 7,92 mm, umieszczony na stanowisku z przodu wierzchu kadłuba. W transporterach półgąsienicowych serii Ausf. B-D karabin maszynowy był osłonięty płytą pancerną o grubości 6 mm. Z tyłu przedziału bojowego załogi, znajdował się dodatkowy uchwyt do mocowania drugiego karabinu maszynowego MG 34 lub MG 42. Karabin maszynowy był przystosowany do prowadzenia ognia przeciwlotniczego. Zapas przewożonej amunicji najczęściej wynosił 2010-2100 sztuk amunicji karabinowej 7,92 x 57 mm Mauser. Były to przede wszystkim naboje z pociskami typu SmK. W odmianach specjalnych zapas amunicji karabinowej był zazwyczaj mniejszy.

Pojazdy półgąsienicowe Sd. Kfz. 251/2 przewoziły moździerz średni s WG Gr 34 kalibru 80 mm, a transportery opancerzone Sd. Kfz. 251/9, które były uzbrojone w krótkolufową armatę 7,5 cm KwK 37 L/24 (1765,3 mm), kaliber 75 mm. Była to armata gwintowana o 29 bruzdach prawoskrętnych, głębokość bruzd sięga 0,85 mm. Działo posiadała zamek klinowy. Spust elektryczny. Broń tego typu strzelała amunicją dymną (masa 6,21 kg, prędkość początkowa 455 m/s), burzącymi typu Sprenggranate (5,73 kg, prędkość początkowa 450 m/s) i pocisków przeciwpancernych K Gr rot Pz o masie 6,80 kg i prędkości początkowej 415 m/s. Amunicja ta przebijała pancerz z odległości 1000 metrów o grubości 35 mm. Ponadto używano naboi z pociskami kumulacyjnymi Hohladungsgranate 38 HL1/A, HL1/B i HL1/C o masie 4,40 kg, 4,57 kg i 4,80 kg i prędkości początkowej 450 m/s. Pociski kumulacyjne przebijały pancerz o grubości do 100 mm (odległość przy głowicy kumulacyjnej nie miała znaczenia). Standardowy zapas przewożonej amunicji zawierał 25% nabój przeciwpancernych, 10% dymnych i 65% naboi z głowicami burzącymi. W jednostkach grenadierów pancernych stosowane było najczęściej zestaw 80% naboi z pociskami burzącymi i 20% z przeciwpancernymi.

Sd. Kfz. 251/1 Ausf. C, Front Wschodni 1942 rok

Transportery typu Sd. Kfz. 251/10 uzbrojone były w armatę przeciwpancerną typu PaK 35/36 L/45,6 (1665 mm) kalibru 37 mm. Wystrzeliwany pocisk przeciwpancerny 3,7 cm PzGr o masie pocisku 0,685 kg i prędkości początkowej 745 m/s, na odległości 1000 metrów przebijała pancerz o grubości 22 mm, z 500 metrów pancerz o grubości 30 mm.

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251/17 uzbrojone były w działko przeciwlotnicze 2 cm FlaK 38 L/112,5 kalibru 20 mm, które wystrzeliwało pociski o masie 0,118 kg. Uzbrojeniem dodatkowym były dwa karabiny maszynowe MG 34 kalibru 7,92 mm, później wersja MG 42.

Transporter opancerzony Sd. Kfz. 251/22 Ausf. D uzbrojony był w armatę przeciwpancerną 7,5 cm PaK 40/1 L/46 kalibru 75 mm. Wystrzeliwały one pociski przeciwpancerne mogące niszczyć czołgi przeciwnika z odległości 1500-2000 metrów. Standardowy pocisk przeciwpancerny, wystrzeliwany z prędkością 780 m/s, z odległości 1000 metrów przebijał pancerz o grubości 112-98 mm. Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251/23 wyposażone były w standardową wieżę Hanglafette 38, uzbrojoną w armatę 2 cm KwK 38 L/55 kalibru 20 mm i karabin maszynowy MG 34 kalibru 7,92 mm. Armata strzelała pociskami 2 cm Pz Gr o masie 0,118 kg.

Podstawowym uzbrojeniem żołnierzy desantu były karabiny powtarzalne systemu Mausera Kar98K, pistolety maszynowe MP 38, nieco później MP 40. Pod koniec 1944 roku zaczęły w ich ręce trafiać karabinki szturmowe StG 44. Jeżeli chodzi o broń przeciwpancerną na wyposażeniu znajdowały się karabiny przeciwpancerne Pz.B 39, później jednorazowe wyrzutnie Panzerfaust i wielokrotnego użytku rurowe Panzerschreck.

5. Podwozie

Transporter opancerzony Sd. Kfz. 251 był zbudowany w układzie półgąsienicowym. Znaczy to, że poruszał się na kołach (przednia oś) oraz na gąsienicach (napędzana tylna oś). Koła przednie sterowały pojazdem, zaś gąsienice umożliwiały napęd i znacząco ułatwiały poruszanie się pojazdu w terenie. Zastosowanie układu półgąsienicowego pozwalało na znaczne uproszczenie konstrukcji pojazdu (wyeliminowane były skomplikowane przekładnie boczne oraz dodatkowe sprzęgła), przy zachowaniu nadal znacznych możliwości pokonywania przeszkód terenowych. Przednie koła skrętne pozwalały na sterowanie całym pojazdem podczas ruchu.

Podwozie kołowe składało się ze ślimakowego mechanizmu typu Hanomag lub ZF Ross 600, było resorowane poprzecznym resorem piórowym. Stosowane były koła o wymiarach 190 x 18” (jazda terenowa). Opony niskociśnieniowe typu Continental lub Michelin. Rozstaw kół przednich wynosił 2775 mm.

Sterowanie pojazdem przy skrętach dochodzących do 15 stopni odbywało się tak jak samochodem, przez skręt kół przednich, natomiast w przypadku skrętu o większym kącie mechanizm zwalniający powodował zwolnienie układu jezdnego (odłączenie napędu od koła napędowego gąsienicy), po wewnętrznej stronie skrętu z jednoczesnym przełożeniem mocy (od 56 do 100%), na gąsienice po zewnętrznej stronie skrętu.

Pierwszy zewnętrzny rząd kół składał się z trzy kół wewnętrznych. Rząd kół stanowiły cztery koła oraz sześć kół w ostatnim rzędzie. Kołami nośnymi były tylko dwa ostatnie rzędy kół, natomiast przedni rząd kół przenosił obciążenia tylko w przypadku pokonywania przeszkód terenowych.

Pierwsze koło nośne w prawym rzędzie było o 140 mm przesunięte. Było to spowodowane koniecznością zamocowania drążków skrętnych. Ostatnie koło z tyłu kadłuba było kołem napinającym. Stosowane były śrubowy mechanizm napinania gąsienicowym pojazdu. Koła jezdne tłoczone z blachy o grubości 8-12 mm posiadały osiem okrągłych otworów ulgowych. Koła jezdne posiadały bandaże gumowe. Koła napędowe były odlewane. Gąsienice były drobnoogniwkowe, jednogrzebieniowe, jednosworzniowe, wyposażone w amortyzujące wkładki gumowe (Gummipolsten). Podziałka gąsienicy 140 mm, długość gąsienicy: lewa 7700 mm, prawa 7840 mm, szerokość gąsienicy 280 mm. Lewa gąsienica składa się z 55 ogniw, prawa gąsienica składa się z 56 ogniw.. Rozstaw gąsienic 1600 mm,. Długość podparcia gąsienicy z podłożem 1800 mm, prześwit kadłuba 320 mm.

Rama podwozia była zbudowana ze stalowych profili skrzynkowych, wykonanych kątowników stalowych. Dodatkowo była usztywniona poprzecznymi wzmocnieniami.

Sd. Kfz. 251/10 Ausf. B – Egipt 1942 roku – pojazd zdobyty przez Brytyjczyków

6. Wyposażenie radiowe

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 wyposażone były standardowo w radiostację nadawczo-odbiorczą UKF FuG Spr Ger a-f z anteną prętową o długości 2000 mm. Sama radiostacja zapewniała łączność na dystansie do 3 km. Radiostacja była umieszczona po prawej stronie stanowisko dowódcy transportera, z przodu pojazdu.

W skład wyposażenia łącznościowego i sygnalizacyjnego wchodził także komplet chorągiewek sygnałowych i rakietnica LP (Leucht Pistole) lub LP 42 (Walther) kalibru 27 mm, z kompletem rakiet sygnalizacyjnych.

W transporterach opancerzonych jako wozy sztabowe lub wozy łączności, używano innych typów radiostacji.

  • FuG 4 – antena gwiazda, wysokość 2 metry

  • FuG 5 – nadajnik „c” 10 W; częstotliwość 27 200-33 000 KHz oraz odbiornik „c1” 10 W; częstotliwość 27 200-33 000 KHz, antena prętowa o wysokości 2 metrów, zasięg klucz 4 km, fonia 2 km

  • FuG 7 – nadajnik „d” 20 W, częstotliwość 42 100-47 800 KHz, odbiornik „d1” 20 W, częstotliwość 42 100-47 800 KHz, antena prętowa o wysokości 2 metrów, zasięg klucz 50 km, fonia 35 km

  • FuG 8 – nadajnik „a” 30 W, częstotliwość 1130-3000 KHz, odbiornik „b” i „c” 30 W, częstotliwość 580-3000 KHz, antena ramowa, masz o wysokości 8 metrów, zasięg klucz 40 km, fonia 10-15 km

  • FuG 10 – nadajnik „a” 30 W, częstotliwość 950-1670 KHz, odbiornik „b” 30 W, częstotliwość 100-6970 KHz, antena ramowa, maszt o wysokości 8 metrów, zasię klucz 40 km, fonia 10-15 km

  • FuG 11 – nadajnik „b” 100 W, częstotliwość 200-1200 KHz, odbiornik „b” 100 W, częstotliwość 100-6970 Khz, antena ramowa, maszt o wysokości 9 metrów, zasięg klucz 50-200 km, fonia 10-70 km

  • FuG 12 – nadajnik „c” 80 W, częstotliwość 1120-3000 KHz, odbiornik „c” 80 W, częstotliwość 835-3000 KHz, antena prętowa o wysokości 2 metrów

  • FuG Spr a-f, UKF, nadajnik i odbiornik, dwie anteny prętowe, pierwsza o wysokości 1,4 metra, druga o wysokości 2 metrów

7. Wyposażenie optyczne (celowniki)

Stosowane karabiny maszynowe MG 34 lub MG 42 nie były wyposażane w celowniki optyczne. Skorzystano zatem ze zwykłego celownika szczerbinkowego lub niekiedy z celownika kołowego (przeciwlotniczego). Pojazdy Sd. Kfz. 251/9, wyposażone w armatę 7,5 cm KwK 37 kalibru 75 mm posiadały celowniki typu SflZf1b/Rblf 36, po powiększeniu pięciokrotnym i zasięgu do 2000 metrów, kąt widzenia pola wynosił 8 stopni. Armata przeciwpancerna PaK 35/36 kalibru 37 mm, stanowiąca podstawowe uzbrojenie transportera Sd. Kfz. 251/10 naprowadzana była niekiedy celownikiem typu ZF 1×11. Armaty przeciwlotnicze stosowały standardowe celowniki ZF 3×8, czyli były w nie wyposażane transportery posiadające na swoim uzbrojeniu działa przeciwlotnicze FlaK 38 i działka lotnicze Mauser MG 151/15, oraz MG 151/20. Z przodu przedziału bojowego znajdowały się dwie szczeliny obserwacyjne, które były osłonięte wkładkami ze szkła pancernego, w pierwszych wersjach stosowane były wizjery, podobne, ale mniejsze szczeliny obserwacyjne znajdowały się z boków pojazdu. W transporterach opancerzonych Sd. Kfz. 251 Ausf. D uproszono konstrukcję. W transporterach Sd. Kfz. 251/1 Ausf. A w burtach wanny kadłuba znajdowało się sześć (po trzy z każdej strony) szczeliny obserwacyjne. Do obserwacji stosowane były różnego typu celowniki artyleryjskie lub częściej lornety nożycowe.

8. Wyposażenie dodatkowe

Wyposażenie dodatkowe niemieckich transporterów opancerzonych Sd. Kfz. 251 składało się z narzędzi mocowanych do boków kadłuba i umieszczanych w bocznych zasobnikach (Kasten) pojazdu. W transporterach typu Sd. Kfz. 251 Aus.f D zasobniki te były całkowicie obudowane, tak, że stanowiły one teraz integralną cześć kadłuba pojazdu. Na bokach kadłuba mocowano też narzędzia saperskie: łomy, siekiery i łopaty. Wewnątrz przedziału bojowego przewożona była gaśnica (umocowana na drzwiach przedziału bojowego) oraz apteczka pierwszej pomocy. Transportery opancerzone były też wyposażone w brezentową plandekę maskującą (Zeltbahn), która mogła być rozpinana w czasie opadów deszczu lub śniegu nad odkrytym przedziałem bojowym pojazdu.

Transporter przewoził standardowy zapasowy zestaw części zamiennych, pompę paliwową i lewar do podnoszenia. Ambulanse sanitarne Sd. Kfz. 251/8 wyposażone były dodatkowo w beczkę z przewożoną wodę pitną, umieszczoną z boku transportera opancerzonego w przedziale bojowym. Powiększony zapas środków medycznych i opatrunkowych. Wnętrze transportera Sd. Kfz. 251/8 przystosowane było do zabierania noszy z rannymi.

Ponadto w skład wyposażenia dodatkowego wchodziły kanistry z paliwem lub wodą pitną, wiadro i pokrowce maskujące.

Taktyka użycia jednostek piechoty zmotoryzowanej

W czasie trwania II Wojny Światowej armia niemiecka wypracowała dość oryginalną taktykę działania wojsk zmotoryzowanych, która miała być uzbrojona właśnie w półgąsienicowe transportery opancerzone Sd. Kfz. 251. Podczas prowadzenia natarcia, kiedy transportery opancerzone wspierały formacje czołgów, Sd. Kfz. 251 posuwały się bezpośrednie przed pierwszą linią jednostek pancernych. W trakcie trakcie trwania bitem często występowała sytuacja, że pojazdy Sd. Kfz. 251 wspierały bezpośredni w ataku posuwające się naprzód czołgi. Następnie po dokonaniu wyłomu w linii obronnej przeciwnika – grenadierzy pancerni mieli wysiąść z swoich maszyn i poszerzyć, a następnie zabezpieczyć powstały wyłom, tak aby posuwające się dalej związki pancerne nie zostały odcięte od swoich linii. Dzięki samym transporterom oraz ciągnikom holującym można było za ich pomocą tworzyć punkty obrony okrężnej. Innym zadanie pojazdów były zadania rozpoznawcze. Transportery opancerzone podwoziły pluton żołnierzy prowadzących rozpoznanie linii obronnych przeciwnika. Transporter opancerzony zajmował skrytą pozycję, natomiast pododdział rozpoznawczy pieszo zbliżał się do pozycji nieprzyjaciela – rozpoznanie możliwości i potencjału obrony nieprzyjaciela. Rozpoznanie terenu przy użyciu transporterów opancerzonych zostało wymuszone licznymi doświadczeniami jakie armia niemiecka zebrała podczas Kampanii Polskiej w 1939 roku, kiedy to się okazało się, że nawet silny atak jednostek czołgów na pozycję obronną bez wsparcia piechoty zmotoryzowanej, w najlepszym razie zakończy się dużymi stratami. Tylko szybko przemieszczająca się piechota oraz artyleria holowana (następnie samobieżna) mogła skutecznie wspierać czołgi w ataku na pozycje przeciwnika.

Sd. Kfz. 251/21 Ausf. C

Niemiecki regulamin walki jednostek pancernych wyróżniał kilka rodzajów działań zaczepnych: atak formalny, oskrzydlający, flankowy, kombinowany (połączony frontalny i flankowy) oraz obejście pozycji obronnych przeciwnika. Transportery Sd. Kfz. 251 posuwały się w drugiej linii i dopełniały zniszczenia te punkty oporu, które nie zostały całkowicie zniszczone podczas ataku pierwszej linii. Były one wspierane siłą ognia czołgów. W trzeciej linii posuwała się piechota zmotoryzowana na ciężarówkach, wsparta bardzo niewielką ilością pojazdów pancernych. Transportery opancerzone posuwały się średni w odległości 100-150 metrów od czołgów. Niszczyły one pozycje nieprzyjacielskiej broni przeciwpancernej (np. za pomocą karabinu maszynowego MG 34) lub wskazywały wykryte pozycje własnym czołgom, które niszczyły je za pomocą własnych dział. Desant podczas walki opuszczał przedział bojowy dopiero około 50-60 metrów od pozycji bojowych przeciwnika. Transporter wtedy wspierał ogniem z karabinów maszynowych na kierunkach, gdzie grenadierzy pancerni uderzali.

Z kolei w terenie umożliwiającym skryte podejście transporter przesuwał się od jednego podejścia do drugiego, stopniowo zbliżając się do pozycji przeciwnika. W obu przypadkach piechota (grenadierzy pancerni) byli wspierani przez transporter ogniem z broni maszynowej. W przypadku napotkania zmasowanej obrony przeciwnika, grenadierzy pancerni działali wtedy jako wysunięty punkt natarcia własnych wojsk (działali przed linią czołgów). Często ponosili oni wtedy duże straty, ale bardzo często umożliwiało to znalezienie słabszej części pozycji obronnej i atak czołgów w tym miejscu.

Niemiecka doktryna wojenna uznawała obronę za działanie wymuszone i stanowiące fazę do przejścia do kontrataku. Dopiero w latach 1943-1944 została wypracowana taktyka działań defensywnych, jako celowego opóźniania pochodu sił nieprzyjaciela. Dlatego mówi się, że niemieckie dywizje pancerne oraz grenadierów pancernych, które miały być wyposażane w transportery opancerzone Sd. Kfz. 251, pozostawały w obwodzie sił niemieckich, aby zostać rzuconymi w kierunku najbardziej zagrożonym przełamaniem sił nie przyjaciela. Transportery miały wtedy w miarę bezpieczny sposób na podwiezienie piechoty na pierwszą linię frontu. Oddziały wyposażone w transportery opancerzone też bardzo często tworzyły w odległości 2000-3000 metrów za pierwszą linią kolejne punkty oporu, które następnie przejmowały na siebie ciężar obrony, w przypadku przełamania pierwszej linii obrony niemieckiej. W obliczu operacyjnej przewagi ilościowej przeciwnika same transportery często umożliwiały niemieckim żołnierzom w miarę sprawne i szybkie wycofanie się na „z góry zaplanowaną kolejną pozycję obronną”. Na pozycjach opóźniania z powodzeniem używane były transportery Sd. Kfz. 251/9, uzbrojonych w armatę kalibru 75 mm KwK 37. Pojazdy te zapewniały na bliskich odległościach bezpośrednie wsparcie artyleryjskie. W mieście niemieckie półgąsienicowe transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 były poważnie zagrożone podczas toczących się walk w mieście, ponieważ odkryty od góry przedział bojowy był narażony na ataki np. Koktajlami Mołotowa, granatami, itp.

Zastosowanie bojowe

Półgąsienicowe transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 po raz pierwszy został użyte bojowo podczas Kampanii Polskiej. Pierwszą jednostką jaka otrzymała transportery Sd. Kfz. 251 była 6. kompania, 1. batalion. 1. Pułk Strzelców Piechoty Zmotoryzowanej. Stało się to 12 lipca 1939 roku. Niewielka ilość tych pojazdów trafiła m.in. do 1. i 3. Dywizja Pancerna. Transportery były wówczas używane głównie jakie wozy dowodzenia (Sd. Kfz. 251/3 oraz Sd. Kfz. 251/6) oraz w jednostkach artylerii zmotoryzowanej jako ciągniki armat – Sd. Kfz. 251/4. We wrześniu 1939 roku transporter Sd. Kfz. 251/6 Ausf. A był wozem dowodzenia dowódcy XIX Korpusu Pancernego gen. mjr. Heinza Guderiana. Do 1 września 1939 roku zostało wyprodukowanych na pewno 68 egzemplarzy transporterów Sd. Kfz. 251, ale nie wiadomo na pewno ile z nich zostało użytych bojowo.

W maju 1940 roku armia niemiecka dysponowała już 338 transporterami wszystkich wersji. Najliczniej wyposażoną w te wozy była 1. Brygada Strzelców Zmotoryzowanych (Schutzen Brigade) – 1. Dywizja Pancerna. Ponadto transportery były używane jako transportery opancerzone, ciągniki artyleryjskie, wozy łączności (Sd. Kfz. 251/3 oraz Sd. Kfz. 251/11). W bateriach dział szturmowych – Heeres Sturmgeschutz Batterie. Sd. Kfz. 251 służyły jako ruchome stanowiska dowodzenia. W czasie trwania Kampanii w Europie Zachodniej zostało zniszczonych 17 półgąsienicowych transporterów opancerzonych. Podstawowy etat jednostek pancernych miał przewidywać wyposażenie w transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 pułku grenadierów pancernych, natomiast do końca wojny nie udało się nawet przybliżyć do przyjętego etatu. Ponad połowa piechurów w niemieckich dywizjach pancernych poruszało się za pomocą ciężarówek.

Rozwinięcie produkcji seryjnej transporterów Sd. Kfz. 251 pozwoliła na dalsze zasilanie jednostek niemieckich dywizji pancernych. W Kampanii Bałkańskiej brały udział 2., 5., 8. i 11. Dywizja Pancerna, które były wyposażona w wozy Sd. Kfz. 251. Pierwsze pojazdy trafiły na wyposażenie brygady Waffen SS – „Leibstandarte SS Adolf Hitler”.

W działaniach przeciwko Związku Radzieckiego brały udział od samego początku jednostki pancerne, które na swoim wyposażeniu transportery Sd. Kfz. 251. Najlepiej wyposażoną jednostką była 1. Dywizja Pancerna, gdzie transportery znajdowały się na wyposażeniu 1. oraz 113. Pułku Strzelców (piechoty zmotoryzowanej). Przezbrajanie coraz większej liczby jednostek pancernych (powstających nowych dywizji pancernych) był bardzo powolny. Transportery te posiadał jeszcze 69. Pułk Strzelców z 10. Dywizji Pancernej. W większości niemieckich dywizji pancernych zdołano przezbroić tylko pojedyncze kompanie w półgąsienicowe transportery Sd. Kfz. 251. W 2. Dywizji Pancernej była to 2.304. SR (Schutzen Regiment – pułk strzelców, czyli piechoty zmotoryzowanej), w 3. Dywizji Pancernej – 1./3. SR, w 4. Dywizji Pancernej – 1./12. SR, 5. Dywizja Pancerne – cześć 14. kompanii, 6. Dywizja Pancerna – 8./114. SR, 7. Dywizja Pancerna – 1./6. SR. 8. Dywizja Pancerna posiadała część 8. kompanii przez uzbrojonej w transportery półgąsienicowe. (. Dywizja Pancerna – 1. kompania 10. Pułku Strzelców, 11. Dywizja Pancerna – 1./110. SR, 12. Dywizja Pancerna – 2./25. SR, 13. Dywizja Pancerna – 1.66. SR, 15. Dywizja Pancerna – 2./115. SR, 17. Dywizja Pancerna – 1./40. SR, 18. Dywizja Pancerna – 1./52. SR oraz w 20. Dywizji Pancernej – jedna kompania w 59. Pułku Strzelców Piechoty Zmotoryzowanej. Czyli samo nasycenie wozami Sd. Kfz. 251 nie było zbyt duże.

Batalion Schutzen Regiment składał się z czterech kompanii piechoty (trzech kompanii strzelców piechoty zmotoryzowanej i jednej kompanii karabinów maszynowych – kompanii wsparcia). W skład batalionu wchodziła ponadto kompania broni ciężkiej. Każda kompania strzelecka dzieliła się na trzy plutony. Każdy pluton posiał w swoim składzie trzy drużyny strzeleckie i sekcję granatników. W każdej drużynie był na wyposażeniu jeden transporter Sd. Kfz. 251/1, a w sekcji granatników jeden wóz Sd. Kfz. 251/1, który przewoził drużynę z granatnikiem 50 mm le GrWr 36 lub transporter dla dowódcy Sd. Kfz. 251/10, który był uzbrojony w przeciwpancerną armatę kalibru 37 mm. Każdy transporter przewoził drużynę, złożona z 10 żołnierzy. Uzbrojenie składało się z jednego karabinu maszynowego MG 34 kalibru 7,92 mm, ośmiu karabinów powtarzalnych Mauser Kar98K i dwóch pistoletów maszynowych MP 38 lub MP 40. Razem w jednym plutonie znajdowały się cztery wozy Sd. Kfz. 251/1, jeden wóz podlegał sekcji karabinów maszynowych. W kompanii strzeleckiej znajdowało się łącznie 13 transporterów opancerzonych Sd. Kfz. 251/1.

Większa ilość transporterów znajdowała się na stanie kompanii karabinów maszynowych. W każdym z dwóch plutonów karabinów maszynowych były dwie sekcje wyposażone po jednym Sd. Kfz. 251/1, przewożącym dwa ciężkie karabiny maszynowe MG 34 (na podstawie trójnożnej) kalibru 7,92 mm. Natomiast w plutonie moździerzy były trzy sekcje moździerzy . Każda sekcja posiadała dwa wozy Sd. Kfz. 251/2. Jeden transporter przewoził jeden moździerz 8 cm S GrWr 3. Razem w plutonie było łącznie sześć pojazdów. W kompanii karabinów maszynowych na stanie znajdowało się 14 transporterów. Łącznie w czterech kompaniach znajdowało się 39 transporterów w kompaniach strzeleckich i 14 wozów w kompanii karabinów maszynowych, czyli razem dawało to 53 półgąsienicowe transportery opancerzone Sd. Kfz. 251.

Pewna ilość transporterów trafiła także na wyposażenie kompanii broni ciężkiej. W plutonie przeciwpancernym jeden Sd. Kfz. 251/1 znajdował się w sekcji amunicyjnej, gdzie jego zadaniem był transport amunicji. Każdy z trzech działonów posiadał wóz Sd. Kfz. 251/4 lub Sd. Kfz. 251/1, służący do holowania armaty przeciwpancernej PaK 35/36 kalibru 37 mm. W plutonie dział piechoty był jeden Sd. Kfz. 251/4, który był używany jako transporter amunicyjny oraz dwa Sd. Kfz. 251/4 holujące po jednym dziale piechoty 7,5 cm le IG 18. W plutonie saperów (pionierów) był jeden transporter Sd. Kfz. 251/5, w każdej z czterech sekcji saperów. Łącznie w kompanii wsparcia cztery wozy Sd. Kfz. 251/5 oaz siedem wozów Sd. Kfz. 251/4 lub Sd. Kfz. 251/1.

Sd. Kfz. 251/22 Ausf. D

Taka struktura organizacyjna batalionu wyposażonego w transportery opancerzone przetrwała aż do połowy 1943 roku. W okresie późniejszym tworzony był jeden pułk grenadierów pancernych w dywizji pancernej, których wyposażano w wozy Sd. Kfz. 251. Drugi pułk był pełen zmotoryzowany. W praktyce tylko jednostki bardzo elitarne: niektóre dywizje pancerne Waffen-SS czy Dywizja Pancerna „Gross Deutschland”, były w pełni wyposażone w tego typu sprzęt. A niektóre jednostki, takie jak 12. Dywizja Pancerna SS „HitlerJugend”, posiadał transportery w jednym batalionie 26. Pułku Grenadierów Pancernych SS. W samej dywizji ogółem znajdowało się 211 transporterów opancerzonych Sd. Kfz. 251, w odmianach” /1, /2, /6, /9, /10, /11 i /15. Posiadane pojazdy to tylko około 78% etatowego stanu posiadania. W ostatnim roku wojny było już trudno wyposażyć nawet jeden pułk grenadierów pancernych w etatowy sprzęt, zastępując go coraz częściej pojazdami kołowymi, bardzo często nie przystosowanymi do działania w terenie. Najlepiej wyposażoną jednostką była 1. Dywizja Pancerna SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler”. Od 1943 roku bardzo często była posyłana w rejony najcięższych walk, dlatego była jedną z dywizji, która miała od drugiej połowy 1943 roku zaopatrzenia jako jedna z pierwszych w dostawy sprzętu pancernego, w ramach uzupełnień po poniesionych stratach sprzętowych.

Obok standardowych wersji „wozów grenadierskich”, transportery Sd. Kfz. 251 miały bardzo liczne odmiany specjalne, znajdując bardzo szerokie zadania na polu bitwy. Wozy Sd. Kfz. 251/5 i Sd. Kfz. 251/7 znalazły się na wyposażeniu jednostek, zaś na ich bokach mocowane były mostki szturmowe, służące do pokonywania szerszych okopów. Transportery Sd. Kfz. 251/8 służyły do ewakuacji rannych żołnierzy prosto z linii frontu do ambulansów, które rozwoziły następnie do szpitali. Wozy Sd. Kfz. 251/9 wyposażone w 75 mm armaty czołgowe KwK 37 często skutecznie wspierały swoim ogniem na wprost walczące jednostki grenadierów pancernych. Natomiast wersja Sd. Kfz. 251/16 skutecznie, odpowiednio używa potrafiła wesprzeć walczących grenadierów w zwartej zabudowie miejskiej, za pomocą miotaczy płomieni.

Niemiecka dywizja Pancerna „Model 1945” posiadać miała na swoim wyposażeniu 90 transporterów opancerzonych: 30 transporterów Sd. Kfz. 251/1, 24 wozy Sd. Kfz. 251/3, sześć wozów uzbrojonych w miotacze płomieni Sd. Kfz. 251/16, 12 przeciwlotniczych Sd. Kfz. 251/21 i 18 pojazdów uzbrojonych w armatę przeciwpancerną 7,5 cm PaK 40 Sd. Kfz. 251/22. Transportery opancerzone typu Sd. Kfz. 251/17 i Sd. Kfz. 251/22 były po części próbą rozwiązania problemu zapewniania sobie skutecznej osłony przeciwlotniczej dla kolumny pancernej w marszu i podczas walki. Teraz od czerwca 1944 roku, zwłaszcza na froncie zachodnim niemieckie kolumny pancerne i zmotoryzowany były praktycznie bezbronne wobec alianckie przewagi w powietrzu, zwłaszcza myśliwców i maszyn szturmowych, atakujących z niskiego pułapu.

Podczas trwania Powstania Warszawskiego jeden transporter opancerzony Sd. Kfz. 251/1 (lub Sd. Kfz. 251/6) wersji Ausf. D, należący do 5. Batalionu Łączności SS 5. Dywizji Pancernej SS „Wiking” został zdobyty przez powstańców warszawskich 14 sierpnia 1944 roku na ulicy Tamka. Transporter został nazwany na cześć dowódcy kolumny motorowej oddziału „Wydra” – „Szary Wilk”. Wóz otrzymał drobne modyfikacje; górne osłony przedziału bojowego.

W 1945 roku półgąsienicowe transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 bardzo często stanowiły wielokrotnie jedyny sprzęt pancerny na wyposażeniu niemieckich dywizji pancernych Wehrmachtu.

Malowania i oznakowanie

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 były malowane w podobny sposób jak czołgi i samochody pancerne Wehrmachtu.

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 w latach 1939-1942 były ówcześnie malowane jednolicie kolorem ciemno-szarym Panzer Grau RAL 7027 (FS 595B; 36118-36176). Ten typ kamuflażu został potwierdzony instrukcją z dnia 30 lipca 1940 roku (Herres Mitelungen nr 864 z 30. 07. 1940). W warunkach polowych służby bardzo często pokrywały pojazdy dodatkowymi barwami, błotem, z zimą zmywalną farbą białą lub wapnem z wodą (instrukcja wprowadzona 18 listopada 1941 roku), aby jak najbardziej upodobnić sam pojazd do otaczającego do terenu.

W niektórych jednostkach frontowych zostało wprowadzone niestandardowe malowanie dwubarwne, w kolorach ciemnoszary i ciemnozielonym.

Na początku 1943 roku Heeres Mitelungen nr 181 z 18 lutego 1943 roku, zostało wprowadzone malowanie, które polegało na całkowitym pokryciem Sd. Kfz. 251 ciemnożółtą farbę tzw. Wehrmacht Olive (FS.595B; 33275-33434). Było to malowanie fabryczne. Następnie w warunkach polowych były nakładane na transporter nieregularne plamy w następujących kolorach: oliwkowozielonym Olive Grun RAL 8002 (FS 595B; 34510-34259) oraz ciemnobrązowym Brun RAL 8017 (FS 595B; 30117). Oczywiście sam układ plam był tak dostosowywany, aby jak najbardziej upodobnić sam pojazd do otaczającego go terenu. Można wyróżnić tzw. malowanie „jesienne”, u którego przeważały plamy koloru brązowego oraz malowanie „wiosenno-letnie” z lekką przewagą plam koloru ciemnozielonego.

W sierpniu 1944 roku został wprowadzony nowy wzór malowania z wykorzystaniem kolorów: Brun RAL 8012 (FS 595B, 30109) oraz Olive Grun RAL 6003. Kolor RAL 6003 był znacznie ciemniejszy, niż wcześniej stosowany RAL 8002, zaś RAL 8012 zaś posiadał bardziej ceglastoczerwony odcień. Od listopada 1944 roku kolor RAL 6003 był używany jako kolor bazowy, zamiast wcześniej stosowany Wehrmacht Olive, zaś ten ostatni był teraz barwą uzupełniającą. Farby dostarczono do jednostek liniowych za pomocą 10- lub 15-kilogramowych pojemników pigmentu danej farby. Pigment był rozcieńczany za pomocą wody, benzyny lub nafty. Farbą była nakładana za pomocą pędzla lub pistoletu natryskowego.

Pojazdy, które zostały przedzielone do Deutsche Afrika Korps były malowane według instrukcji, która obowiązywała dla tego teatru działań wojennych. W marcu 1941 roku zostało wprowadzone malowanie polegające na pokryciu 2/3 powierzchni transportera kolorem żółtobrązowym Gelb Braun, zwany też Afrika Korps Gelb RAL 7008 (FS 595B; 33275), na który malowano nieregularne plany na kolorze ciemnoszarym Grau RAL 7008 (FS 595B; 34227). Niekiedy transportery Sd. Kfz. 251 malowani jednolicie kolorem RAL 8000. Bywało, że same pojazdy pozostawiano w malowaniu Panzer Grau 7027. W marcu 1942 roku wprowadzono malowanie farbą ciemniejszą Gelb Braun RAL 8020 (FS 595B; 32-169-30257).

Układ i rozmieszczenie plam kamuflażowych nie było w formie ściśle określonej instrukcji. Warunkowano się przede wszystkim otaczającym środowiskiem, w jakim miał operować transporter.

Godła jednostek

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 często były oznaczone godłami dywizji pancernych i grenadierów pancernych oraz jednostek piechoty zmotoryzowanej. Początkowo godłami były proste znaki geograficzne i znaki runiczne. Niektóre jednostki posiadały godła w postaci motywów symbolicznych lub nosiły herby miast j jak na przykład: 3. Dywizja Pancerne, która posiadała Herb Berlina, który był miastem garnizonowym dla tej dywizji pancernej. Same godła były umieszczane na pancerzu przednim osłony silnika oraz na tyle kadłuba, najczęściej na drzwiach lub w lewym roku kadłuba (transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 Ausf. A-C). Godła najczęściej malowano farbą żółtą, białą lub czerwoną. Nie tylko dywizje posiadały własne godła, bowiem godła (sporadycznie) posiadały także jednostki niższego szczebla (np. pułki). Spotyka się godła niestandardowe, będące indywidualnymi oznakami konkretnych załóg wozów.

Sd. Kfz. 251/22 Ausf. D

Oznaczenia taktyczne

Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251 posiadały standardowy system oznaczeń taktycznych, przyjęty dla jednostek pancernych i zmotoryzowanych (grenadierów pancernych) Panzerwaffe i Waffen-SS, a także jednostek polowych Luftwaffe oraz Kriegsmarine. Kod cyfrowy był malowany z boku kadłuba, a czasami, ale także w tyle samego kadłuba. Kod cyfrowy określał przynależność danego transportera, w ramach przydzielonej jednostki (batalion czy pułk).

Trój-cyfrowy kod pozwalał na określenie z jakiej kompanii, plutonu i ewentualnie batalionu pochodził dany pojazd Sd. Kfz. 251. Przykładowo: pojazd z numerem „323” to transporter z 3. kompanii, 2. plutonu, trzeci pojazd. Oczywiście dość często zdarzały się przetasowania pojazdów między różnymi jednostkami, dlatego ostatecznie tego systemu nie można często konsekwentnie stosować. Transportery należące do dowództwa batalionu, pułku, dywizji czy korpusu lub należące na wyposażeniu oficerów funkcyjnych, oznaczone były za pomocą kodu literowo-cyfrowego np.: „I03”, stosowane były też oznaczenia dwucyfrowe, jak np. „17”.

Oznaczenia kodowe posiadały cyfry i litery wielkości od 250 mm do nawet 600 mm. Malowane były najczęściej kolorem czerwonym, rzadziej białym, czarnym lub niebieskim. Dość często były one malowane na wierzchu osłony silnika. Na osłonie wykładano też flagę państwową III Rzeszy.

Znaki przynależności państwowej

We wrześniu 1939 roku stosowano w armii niemieckiej pełne równoramienne białe krzyże. Jedyne znane nam zdjęcia, które pochodzą z tego okresu wozów Sd. Kfz. 251 posiadały oznaczenia, wykonane w postaci blaszanych krzyży, przyczepionych do kadłuba pojazdu za pomocą nitowania.

Zimą 1939-1940 roku został wprowadzony krzyż belkowy (Balken Kreutz), wzorowany na oznaczeniu stosowanym w jednostkach Luftwaffe. Początkowo sam krzyż był malowany tylko w postaci białej obwódki, zaś od połowy 1940 roku z czarnym wnętrzem. Od 1942 roku zostały zmienione nieznaczne proporcje samego krzyża.

Krzyże malowane były na bokach kadłuba oraz z tyłu kadłuba. Sporadycznie były one umieszczane z przodu pojazdu. Dość często malowano je także na wierzchu osłony silnika. Na osłonie wykładano też flagę państwową III Rzeszy.

Numery rejestracyjne

Transportery używane w jednostkach armii niemieckiej często posiadały malowane numery rejestracyjne (ewidencyjne) typu „samochodowego”. Wozy Sd. Kfz. 251 należące do oddziałów Wehrmachtu posiadały oznaczenia „WH”, Luftwaffe „WL”, Waffen-SS „SS”, a jednostki Kriegsmarine „WM”. Przednia tablica rejestracyjna posiadała wymiary 90 x 470 mm, a tylna tablica 200 x 320 mm. Bardzo często nie mocowano tablicy, lecz po prostu, malowano na kadłubie biały prostokąt, wewnątrz którego malowano numer rejestracyjny.

Numer rejestracyjny wozu określał też przynależność jednostki do okręgu wojskowego, w którym została sformowana (Wehrkreis), gdyż każdy okręg posiadał przydzielony blok numerów rejestracyjnych.

Napisy i oznaczenia

Transporty opancerzone Sd. Kfz. 251 miały często malowane białą lub czarną farbą miniatury oznaczeń taktycznych jednostki. Było to częste np. w jednostkach (kompaniach) saperów czy grenadierów pancernych.

Na transporterach malowano też napisy pamiątkowe czy godła załogi. Transportery opancerzone Sd. Kfz. 251/8 używane jako ambulansy, posiadały zewnętrznie na kadłubie malowane białe okręgi o średnicy od 450 mm do 600 mm – czerwone krzyże.

Wnętrze transportera malowano było białą lub kremową farbą. Podczas wojny wnętrze malowano jednak tak cały pojazd, kolorem Wehrmacht Olive.

Transportery, które były używane jako wozy sztabowe, posiadały na prawym błotniku proporce określające rangę użytkownika. Do 23 kwietnia 1941 roku proporce posiadały wielkość 200 x 300 mm, później marszałkowie posiadali flagi o wymiarach 300 x 300 mm. Same flagi były wykonywane z blachy. Innym oznaczeniem mocowanym do błotnika, były proporce dywizji w barwach broni i Waffenfarbe.

Główną atrakcją wystawy w Muzeum Miejskim w Tomaszowie Mazowieckim jest niemiecki transporter opancerzony typu Sd.Kfz.251/3, o nadanym przez załogę imieniu własnym „Rosi” (po niemiecku „Różyczka”). Należał do wydzielonego oddziału łączności 19. Dolnosaksońskiej Dywizji Pancernej Wehrmachtu. Zamontowany na nim był zestaw radiostacji do łączności z samolotami Luftwaffe. Transporter zatonął w Pilicy rano 18 stycznia 1945 r. na terenie tomaszowskiej dzielnicy Brzustówka podczas panicznej ucieczki wojsk niemieckich przed nacierającą Armią Czerwoną. Wydobyty z rzeki 26 lipca 1996 r. W wyniku prac remontowych i konserwatorskich w latach 1996-1997 w zakładach Centrum – Głowno został doprowadzony do stanu sprawności technicznej. Z transportera wydobyto kilkaset przedmiotów stanowiących zarówno wyposażenie samego wozu, jak i załogi w nim przebywającej. Wśród przedmiotów wydobytych z pojazdu znalazły się m.in.: karabin maszynowy typu MG, karabin Mauser, kilka radiostacji, generator, hełmy, maski przeciwgazowe, menażki, skrzynki amunicyjne z taśmami nabojowymi do MG, telefon polowy, rozkładana, kilkumetrowej wysokości antena radiowa. Ciekawymi znaleziskami są także zachowane fragmenty mundurów, bielizna, swetry, szaliki, skarpety, buty, przybory do toalety i golenia, zapalniczki, okulary, elementy skórzane oporządzenia żołnierskiego itp. Bogactwo zachowanych przedmiotów uzupełnia także korespondencja z poczty polowej, należąca najprawdopodobniej do jednego z członków załogi.
Dodać należy, że podobnie jak sam transporter, tak i wszystkie przedmioty z niego wydobyte poddane zostały konserwacji. Zabiegi konserwatorskie przeprowadzono w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi (metale), Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi (tkaniny, skóra, drewno) oraz Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie (papier). Militaria i przedmioty codziennego użytku znalezione w transporterze, stanowiące wyposażenie zarówno samego pojazdu, jak też jego załogi, eksponowane są na wystawach czasowych. W budynku postajennym fotografie części z nich można oglądać na wystawie planszowej. Całość ekspozycji uzupełniają zdjęcia wykonane podczas akcji wydobywania transportera z Pilicy w lipcu 1996 r., podczas przewożenia pojazdu z Tomaszowa do Głowna w celu przeprowadzenia remontu i konserwacji, podczas prowadzenia prac remontowych i konserwatorskich w zakładach Centrum – Głowno na przełomie 1996 i 1997 r., a także innych pojazdów opancerzonych wydobytych wcześniej i znajdujących się w Skansenie Rzeki Pilicy – Filii Miejskiego Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim.

Podstawowe dane taktyczno-techniczne: Sd. Kfz. 251/1

Załoga wozu: Kierowca i dowódca wozu z przodu + dziesięciu żołnierzy desantu

Wymiary konstrukcji:

– długość całkowita; 5800 mm

– wysokość; 1750 mm

– szerokość; 2100 mm

– rozstaw gąsienic; 1600 mm

– prześwit kadłuba; 320 mm

Masa bojowa: 9000 kg

Masa użyteczna: 1500 kg

Zasięg maksymalny na drodze: do 300 km

Zasięg maksymalny w terenie: do 150 km

Prędkość maksymalna na drodze: 52,2 km/.h

Promień skrętu wozu: 11 metrów

Średnie zużycie paliwa na drodze: 40-45 dm3

Średnie zużycie paliwa w terenie: 80 dm3

Pokonywane przeszkody terenowe:

-wzniesienia; 24 stopnie

– ściany pionowe; do 420 mm

– brody; do głębokości 500 mm

– rowy/okopy; do szerokości 2000 mm

Autor zdjęć Dawid Kalka

Bibliografia

  1. Dawid Doyle, Niemieckie Pojazdy Wojskowe II Wojny Światowej – podstawowy katalog, VESPER, Poznań 2012
  2. Dawid Porter, Niemiecka Broń Pancerna 1939-1945 – Panorama Techniki Wojskowej, Almapress, Warszawa 2019
  3. Janusz Ledwoch, Sd. Kfz. 251, Wydawnictwo Militaria, Warszawa 1994
  4. Janusz Ledwoch, Sd. Kfz. 251 vol. I, Wydawnictwo Militaria, Warszawa 2004
  5. Janusz Ledwoch, Sd. Kfz. 251 vol. II, Wydawnictwo Militaria, Warszawa 2005
  6. Janusz Ledwoch, Sd. Kfz. 251 vol. III, Wydawnictwo Militaria, Warszawa 2006