Treningowy karabin hukowy Zielfeuergerät 38
Gdy w 1945 roku w ręce żołnierzy koalicji antyhitlerowskiej trafiała coraz większa liczba niemieckich broni, w zajmowanych przez siły alianckie składach wojskowych odnajdowano egzemplarze broni, których identyfikacja nierzadko okazywała się wręcz niemożliwa. Jednym z tego typu oręża był właśnie „bohater” tego opracowania – Zielfeuergerät 38. początkowo uznany, oczywiście błędnie jako karabin sprężynowy, mający być efektem toczącego już wtedy mocno III Rzeszę Niemiecką kryzysu gospodarczego, o samo „urządzenie” okazało się jednym z ciekawszych wynalazków w niemieckiej branży militarnej XX wieku.
Historia konstrukcji
W chwili przywrócenia w nowo powstałej III Rzeszy Niemieckiej powszechnej służby wojskowej, co było jednym z pierwszych poważnych posunięć już nie tylko kanclerza, lecz wodza narodu – Adolfa Hitlera, gdzie kładziono bardzo duży nacisk na szkolenie wojskowe, które miało odzwierciadlać jak najbardziej rzeczywistych warunków możliwego pola walki. Jednym z urządzeń, które zostało do tego celu opracowane, był swoisty karabin, który powstał w drugiej połowie lat 3.-tych XX wieku, opracowany przez niemieckie zakłady C. G. Haenel z Suhl. Broń ta była zasilana amunicją hukowa (tzw. ślepą) kalibru standardowego naboju karabinowego Mauser, czyli popularnego w Europie, ale także na świecie naboju 7,92 mm x 57 mm (amunicja hukowa Platzpatrone 33). Sama broń była konstrukcyjnie oparta o typowy, bojowy karabin z uwzględnieniem wielu uproszczeń konstrukcyjnych. Pierwszym z nich było dostosowanie jej jedynie do prowadzenia „ognia ciągłego”, co mocno przystosowywało ją do używanych przez niemieckich żołnierzy (rozmiarami swojej konstrukcji), licznej gamy pistoletów maszynowych. Broń samą zabezpieczano, umieszczając dźwignię zamka w wycięciu wykonanym w korpusie. Ten tworzyła długa na nieco ponad 760 mm tuleja o średnicy 50 mm. Tylna jej część była wykręcana, co umożliwiało w razie potrzeby wyciągnięcie sprężyny i zamka. Ponadto wewnątrz zainstalowano dodatkową, teleskopową osłonę o długości 720 mm zabezpieczającą przed oddziaływaniem pyłu czy piasku, itp. We właściwym miejscu utrzymywał ją długi na mniej więcej 150 mm pręt.
Wariant szkoleniowy do używania w okopach czy schronach
W większość przypadków lufę tworzyła gładkościenna rura, choć jak udało się ustalić niemieckim historykom, część z nich miała być wyposażona w lufy karabinów maszynowych kalibru 7,92 mm Maschinengewehr 34. Tę część opisywanej broni, podobnie jak w przypadku karabinów Maschinengewehr 34, można było ją szybko i łatwo wymienić, wysuwając specjalny sworzeń. U jej wylotu została zainstalowana specjalna przetyczka, która powodować miała rozrywanie drewnianych czubków wystrzeliwanych „pocisków” amunicji hukowej Platzpatrone 33. Choć zazwyczaj same czubki najczęściej rozpadały się po wylocie z lufy czy pod wpływem eksplozji ładunku miotającego z łuski naboju, to zastosowanie takiego rozwiązania miało zwiększyć bezpieczeństwo dla szkolących się nią niemieckich żołnierzy. Spust broni w formie pierścienia umieszczono na górnej ścianie obudowy. Można było go uruchomić zarówno z tyłu, jak i znajdując się przed wylotem lufy. Mechanizm ten chroniła bardzo prosta prostopadłościenna obudowa.
Wariant z krótszą lufą, używany do szkolenia w schronach polowych czy okopach
Treningowy karabin hukowy Zielfeuergerät 38 zasilany był z specjalnie dla niego zaprojektowanego łukowego magazynka pudełkowego o pojemności 70 sztuk „naboi”, o konstrukcji mocno zbliżonej do tego, który był używany w lekkim karabinie maszynowym Maschinegewehr 13 kalibru 7,92 mm. Teoretycznie ten magazynek można było zastosować także w bojowej broni, ale jak zostały przeprowadzone krótko po zakończeniu wojny przez Amerykanów, to pokazało, że w praktyce było to niemożliwe. Masa broni szkoleniowej bez zainstalowanego zamontowanego magazynka z nabojami hukowymi wynosiła około 10 kilogramów.
Broń rozłożona – wariant używany do atrap pojazdów pancernych
Prezentowane urządzenie produkowane było w dwóch wariantach. Pierwszy wariant umożliwiał jego instalację w tekturowych makietach pojazdów bojowych, zaś drugi wariant był przeznaczony do szkolenia na stacjonarnych stanowiskach, między innymi w schronach bojowych. Różnica pomiędzy nimi polegała na wykorzystaniu w drugiej wersji dwójnogu oraz prostej kolby-ostrogi umożliwiającej trwałe osadzenie broni w gruncie. Poza tym wersja przeznaczona dla makiet wozów bojowych charakteryzowała się lufą o około 200 mm dłuższa niż w drugiej wersji. Natomiast wariant stacjonarny posiadał przelotkę w formie stalowej płytki z otworem, przez która przeprowadzony został drut umożliwiający uruchomienie mechanizmu spustowego. Dziury wywiercono także na zastosowanym dwójnogu, dzięki czemu całość można było jak najbardziej stabilnie zakotwiczyć.
Magazynki do broni
Obie wersje broni szkolnej Zielfeuergerät 38 wpisane zostały sporządzoną w dniu 1 lipca 1943 roku na listę tajnych środków walki, oznaczoną jako „D.97/1+”, zaś przyporządkowano im numery dla wariantu pierwszego – 8012 oraz dla wariantu drugiego – 8014 (jako ciekawostkę stanowi tutaj fakt, że jako odrębny element potraktowano wówczas magazynki do tej broni, której nadano numerację 8013 dla wersji pierwszej i 8015 dla wersji drugiej, przy czym same egzemplarze nie różniły się od siebie niczym i były wymienne, więc nie ma to trochę sensu).
Prezentowany tutaj model uzbrojenia posiadał sygnatury w postaci określenia modelu: „Zf.Ger.38”, daty produkcji oraz symbolu zakładów C.G. Haenel. Ponadto na obudowie znalazło się standardowe oznaczenie dopuszczania do użytkowania w armii niemieckiej, tzw. Waffenamtprüfung z numerem kodowym 37. Na części zdobycznych egzemplarzy wybijano także stylizowaną gwiazdę, które znaczenie po dziś dzień pozostaje tajemnicą.
Sposób dokładnego wykorzystania broni typu Zielfeuergerät 38 oraz bardziej rozbudowana geneza powstania tej broni w większości pozostaje wielką tajemnicą. Niewielkie światło, padające na możliwą liczbę wyprodukowanych egzemplarzy rzucają zachowane zachowane po dziś dzień bardzo szczątkowe dokumenty, w tym przede wszystkim sporządzone w lipcu 1945 roku raporty przez radzieckie władze okupacyjne we wschodniej części Niemiec. Znajdują się one obecnie w Archiwum Państwowym w Turyngii w Suhl i wskazują one na liczbę (powstałą według wyliczeń sprzymierzonych), wyprodukowano nie mniej niż 6103 egzemplarze opisywanego modelu oręża obu wersji. Co bardzo interesujące, sama broń do celów treningowych sił Wehrmachtu montowana była w zakładach C. G. Haenel tylko do momentu wybuchu w Europie wojny w dniu 1 września 1939 roku. Zestawienie te nie formułuje dokładnie, którego wariantu powstało więcej – stacjonarnego czy dla pojazdów szkoleniowych. Wywiad amerykański początkowo miał twierdzić, że sama broń przy jej niewielkim dostosowaniu, można przystosować do prowadzenia ognia z standardowej amunicji niemieckiej, jednak powojenne testy temu zaprzeczyły, jej konstrukcja nie była w stanie wytrzymać nawet ognia pojedynczego.
Bibliografia
-
Michael Heidler (tłumaczenie Łukasz Gładysiak), Zielfeuergerät 38, Czasopismo Militaria Nr. 3/2016, KAGERO, Lublin
-
Michael Heidler (tłumaczenie Michał Mackiewicz), Zielfeuergerät 38: maszyna, która robi „bang”, Czasopismo Strzał Nr. 5/6/2013, Magnum-X, Warszawa
-
https://en.wikipedia.org/wiki/Zf.Ger.38








