Przeciwpancerny pocisk kierowany Stugna-P
Rosyjska agresja na Ukrainę siłą rzeczy kieruje wzrok na siły zbrojnego naszego wschodniego sąsiada. Oprócz obszarów, w których w oczywisty sposób armia spod znaku tryzuba posiada pewne luki, znajdują się jednak i takie, w których po 2014 roku nastąpiła znacząca poprawa zdolności. Na dodatek, ostatnie dostawy uzbrojenia z krajów NATO, pozwoliły na stworzenie systemu, którego mogłyby mocno pozazdrościć Siły Zbrojne Rzeczpospolitej Polski. Mowa przede wszystkim o zdolnościach przeciwpancernych armii ukraińskiej. Zdolnościach, które w trakcie pierwszego tygodnia walk pokazały, na ile skuteczna jest nowoczesna i dobrze prowadzona obrona przeciwpancerna współczesnych sił zbrojnych.
📽️Ukrainian forces downed Russian Ka-52 attack helicopter with Stugna-P ATGM #UkraineRussiaWar pic.twitter.com/iWDhiIe0gG
— MilitaryLand.net (@Militarylandnet) May 1, 2022
Historia dostaw
Na podstawie źródeł ukraińskich można szacować, że do początku lutego 2022 roku Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały następujący sprzęt przeciwpancerny: 150–175 przyrządów obserwacyjno-celowniczych (dla wyrzutni) Javelin, ok. 1000–1200 sztuk pocisków Javelin w dwóch wariantach produkcyjnych, 2200 egzempalrzy granatników przeciwpancernych NLAW. Uzupełnił on zasoby własne, które wynosiły w kategorii sprzętu zakupionego po 2012 roku nie mniej niż: 650 przyrządów obserwacyjno-celowniczych Stugna-P i Korsar oraz blisko 7000 przeciwpancernych pocisków kierowanych do obu tych systemów. Dodatkowo posiadano minimum 150 systemów wieżowych ze zdwojonymi wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych typu Barier. Licząc zapas pocisków w pojeździe jako dodatkowe 2–4 sztuki przeciwpancernych pocisków kierowanych, daje nam to około 600–900 sztuk pocisków rakietowych. Należy też pamiętać, że Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły pozyskiwanie czołgowych przeciwpancernych pocisków kierowanych odpalanych z luf armatnich, tak więc stare sowieckie Kobry zostały wymienione na nowe rodzime Kombaty. Znając jednostkę ognia w pojeździe i zakładając, że nowe czołgowe przeciwpancerne pociski kierowane otrzymały tylko wozy modernizowane i Bułat, szacować można ich liczbę na 1200–1800 sztuk.
Sumarycznie oznacza to stworzenie stosunkowo nowoczesnego ukraińskiego systemu przeciwpancernego szacowanego sumarycznie na ponad 950 wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych (Javelin, Stugna-P, Korsar, Barier) oraz około 9100 sztuk przeciwpancernych pocisków kierowanych. Jeśli dodamy do tego granatniki NLAW i czołgowe Kombaty, widzimy siłę zbudowanego potencjału. Ponadto Ukraińcy użytkują ponad tysiąc wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych Fagot i Konkurs oraz kilka tysięcy pocisków do nich (pamiętające czasy Związku Radzieckiego). Sprzęt postsowiecki uznawany jest jednak za wyjątkowo zawodny z racji przekroczonych resursów ich użytkowania. Doświadczenia z walk w 2014 roku i 2015 roku pokazują, że zaledwie kilka procent przeciwpancernych pocisków kierowanych prawidłowo kontynuuje lot do celu po odpaleniu, same zaś postsowieckie przeciwpancerne pociski kierowane z łatwością są zagłuszane przez rosyjskie zestawy aktywnej ochrony Sztora.
Po wybuchu walk, ukraińskie wojska otrzymały dodatkowo bezprecedensowe wsparcie z krajów NATO. O ile kluczowe było zapewnienie świadomości sytuacyjnej oraz łączności, tym niemniej ważne były także transporty materiałowe z różnych państw, nie tylko należących do Sojuszu. Do 5 marca 2022 roku dostarczono (lub zadeklarowano dostawę) Ukraińcom: 5000 sztuk jednorazowych granatników przeciwpancernych AT4 ze Szwecji, 2700 sztuk jednorazowych granatników przeciwpancernych M72 z Danii, 2000 sztuk granatników przeciwpancernych M72 z Norwegii, 1500 nieujawnionych granatników przeciwpancernych, dostarczonych z Finlandii (spekulacje o NLAW), 1000 granatników przeciwpancernych typu Panzerfaust-3 z Niemiec (spekulacje o przekazaniu również ok. 450 egzemplarzy wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych Milan oraz około 4500 sztuk pocisków rakietowych), 400 sztuk granatników przeciwpancernych Panzerfaust-3 z Holandii, 4500 sztuk granatników przeciwpacnernych M72 z Kanady, 200 sztuk nieujawnionych granatników przeciwpancernych z Belgii, kilkanaście przyrządów celowniczych Javelin i kilkadziesiąt pocisków z Estonii. Wiadomo, że trwały kolejne dostawy przeciwpacnernych pocisków kierowanych Javelin ze Stanów Zjednoczonych. Sumarycznie zatem do potencjału około 950–1000 wyrzutni oraz około 10 000 przeciwpancernych pocisków kierowanych, mogło dołączyć kilkaset wyrzutni Milan (i kilka razy więcej pocisków) oraz ponad 17 tysięcy granatników, w tym blisko 3000 stanowią nowoczesne NLAW i Panzerfaust-3. Podsumowując wszystkie zasoby, Ukraińcy posiadają prawie 20 tysięcy ręcznych środków przeciwpancernych.

Stugna-P
Prawdziwą „gwiazdą” ukraińskich przeciwpancernych pocisków kierowanych jest zestaw Stugna-P, który w eksportowej wersji znany jako Skif-E. Ten ciężki przeciwpancerny pocisk kierowany został opracowany w KB Łucz i stanowi de facto ukraiński odpowiednik rosyjskiego ciężkiego Korneta. Trudno go jednak charakteryzować jako „przenośny system”, ponieważ w swojej maksymalnej kompletacji waży aż 104 kilogramy. Sama wyrzutnia cechuje się masą 38,2 kilogramów, panel zdalnego sterowania to masa 14 kilogramów, sam przyrząd obserwacyjno-celowniczy bez celownika termalnego waży 15 kilogramów, a dokładany celownik termalny kolejne 4,1 kilograma. Pocisk w pojemniku transportowo-startowym (PTS) ma masę 30 kilogramów lub 37 kilogramów – zależnie od kalibru. Stugna posiada bowiem dwie rodziny przeciwpancernych pocisków kierowanych: kalibru 130 milimetrów i 152 milimetry. Pierwsza z nich ma długość 1360 milimetrów i średnicę PTS równą 140 milimetrów, druga zaś odpowiednio 1435 milimetrów i 162 milimetry.
#Ukraine: A Ukrainian Skif ATGM in use against Russian vehicles; a moving transport truck and a BMP/BTR variant are both destroyed. pic.twitter.com/g2ibykja12
— 🇺🇦 Ukraine Weapons Tracker (@UAWeapons) March 20, 2022
Został opracowany w połowie 2000 roku przez Biuro Projektowe Łucz w Kijowie, a w 2011 roku wdrożony do ukraińskich sił zbrojnych jako Stugna-P. W 2019 roku około 50 egzemplarzy wyrzutni zostało dostarczonych do ukraińskiej armii, były potem eksportowane przez Ukroboronprom pod nazwą Skif. Podczas rosyjskiej inwazji w 2022 roku, Skif był powszechnie używany przez ukraińską armię i zniszczył wiele rosyjskich czołgów i pojazdów opancerzonych.
Wersja mniejszego kalibru występuje w dwóch wariantach, oznaczonych jako RK-2S oraz RK-2OF. Obie wersje posiadają zasięg ognia od 100 metrów do 5000 metrów, przy czym ta pierwsza posiada głowicę kumulacyjną z prekursorem o zdolności pokonywania ponad 800 milimetrów RHA (nie wliczając zastosowanego prekursora). Wersja RK-2OF posiada z kolei głowicę penetrująco-odłamkową wyposażoną w ładunek klasy EFP, o penetracji około 60 milimetrów stali pancernej oraz wytwarzającą ponad 600 sztuk odłamków. Zdecydowanie potężniejsze są warianty, oznaczone jako RK-2M-K i RK-2M-OF o kalibrze głowicy bojowej 152 milimetrów. Zasięg obu jest w zasadzie identyczny (wynosi od 100 metrów do maksymalnie 5100 metrów), ale już zdolności przeciwpancerne przekraczają 1000 milimetrów RHA, nie wliczając zastosowanego prekursora. To wartość odpowiadająca w pełni rosyjskim Kornetom produkowanym w latach od 1994 roku do 2018 roku. Zbliżony jest także sposób naprowadzania. Pocisk Stugna naprowadzany jest w wiązce lasera (tzw. metoda beam ridder), czyli w zasadzie identycznie jak w Kornecie. Są jednak pewne różnice. Po pierwsze, przeciwpancerne pociski kierowane Stugna-P z Ukrainy ma dość słaby parametrami celownik termalny o zasięgu nocnym zaledwie 3000 metrów, to w gorszych warunkach atmosferycznych, na przykład opadami deszczu, jego zasięg drastycznie maleje. Po drugie, posiada wygodny pulpit zdalnego sterowania z długim na kilkadziesiąt metrów kablem. Mimo zwiększonej o dodatkowe 14 kilogramów masy zestawu, to bardzo dobre rozwiązanie, zdecydowanie podnoszące przeżywalność operatorów na polu walki. Stugna-P posiada też możliwość prowadzenia ataku quasi top-attack. Przeciwpancerny pocisk kierowany leci znacznie nad linią celowania i w wyliczonym momencie nurkuje na cel. Powoduje to, że rosną szanse porażenia górnych powierzchni czołgów (stropu wieży i kadłuba). Co prawda użycie lasera demaskuje fakt ataku na pojazd wyposażony w systemy osłony klasy soft kill (np. rosyjska Sztora), niemniej tylko nieliczne pojazdy rosyjskie takowe posiadają (T-90, T-90A, T-90M). Można uznać, że skuteczność ukraińskiego przeciwpancernego pocisku kierowanego Stugna-P jest zbliżona do rosyjskiego Korneta. Mocna głowica z prekursorem, dobry zasięg maksymalny, naprowadzanie w wiązce lasera – to są niewątpliwe plusy tego zestawu. Jego jedynym poważnym minusem jest moduł celownika termalnego o słabych parametrach. Niezależnie do tego można uznać, że Stugna-P stanowi najgroźniejszy oręż przeciwpancerny w rękach ukraińskich, choć jego mobilność jest rzeczą bardzo mocno dyskusyjną. Przeciwpancerny pocisk kierowany Barier z kolei stanowi wariant Stugna-P kalibru 130 mm, ale dostosowany do modułów wieżowych.
Przenośne zestawy przeciwpancerne Stugna-P weszły do uzbrojenia sił zbrojnych Ukrainy w 2011 roku, ale dopiero w 2014 roku, w wyniku doświadczeń z konfliktu na wschodzie kraju zawarto pierwszą umowę dotyczącą dostawy 145 wyrzutni wraz z amunicja. Od tego czasu są one stosowane bojowo w strefie ATO a później w Operacji Połączonych Sił i obecnych działaniach bojowych. W Donbasie utworzono specjalnych ośrodek szkoleniowy podlegający Dowództwu OSS, gdzie szkolone były obsługi tych systemów. Pocisk jest ukraińskim wariantem, opracowanego wspólnie z Białorusią eksportowego kompleksu Skif.
Stugna-P i Skif to w zasadzie jeden system a różnice są drobne lecz znaczące. Stugna wyposażona jest w ukraiński moduł naprowadzania PN-I opracowany przez zakłady w Izjumie, podczas gdy Skif ma aparaturę oznaczaną jako PN-S białoruskiej firmy Peleng. W obu systemach stosowane są pociski rodziny RK-2, czyli RK-2S z kumulacyjną głowicą tandemową o penetracji ponad 800 mm walcowanej stali pancernej RHA (po przebiciu pancerza reaktywnego), które są podstawowym uzbrojeniem systemu lub wariant RK-2OF z głowicą odłamkowo-burzącą. Oba pociski mają zasięg skuteczny od 100 metrów do 4000 metrów. Możliwe jest również zastosowanie nowszych rakiet przeciwpancernych RK-2M o zasięgu maksymalnym 5500 metrów i penetracji 1100 mm RHA.
Do jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy w związku z rosyjską inwazją trafiły wyrzutnie Skif wyprodukowane dla odbiorców zagranicznych. Wyróżnia je piaskowe malowanie oraz opisy w języku arabskim. Są to zestawy, które były przeznaczone dla klientów zagranicznych, najprawdopodobniej właśnie Egiptu i Maroko. Koncern Ukroboronprom już na początku konfliktu informował, że przekazuje siłom zbrojnym sprzęt wyprodukowany dla odbiorców zagranicznych.
System kierowania SACLOS (semi-automatic command to line of sight) wymaga od operatora, by przez cały czas trwania lotu pocisku, nakierowywał go na cel właśnie za pomocą wiązki lasera. Wystawia ją to na zagrożenie i uniemożliwia rażenie celów, które skryły się za osłoną. Problem zagrożenia w pewnym stopniu rozwiązuje możliwość obsługi wyrzutni za pomocą przenośnego terminala, który wraz z obsługą może znajdować się z dala od wyrzutni. Nowsze warianty wyrzutni Stugna-P produkowane od 2018 roku wyposażone są nie tylko w optyczny, ale również nowoczesny termowizyjny kanał obserwacji, co znacznie podnosi ich skuteczność.
Systemy Skif, powstające w kooperacji z Białorusią, stanowią interesującą, niedrogą, prostą w obsłudze i skuteczną broń przeciwpancerną, dzięki czemu zdobyły kilku masowych użytkowników, głównie na Bliskim Wschodzie. Obecnie wykorzystywane są one przez siły zbrojne Maroko, Arabii Saudyjskiej, Algierii i Mjanmy. Wyrzutnie Skif są stosowane zarówno w wersji przenośnej jak też w wariantach zabudowanych na pojazdach różnego typu. Część jest montowana lub produkowana na licencji przez użytkowników. W ubiegłym roku Egipt zdecydował się na zakup zestawów Skif. We współpracy turecko-ukraińskiej powstały też przeznaczone na eksport zdalnie sterowane moduły uzbrojenia z pociskami Skif i bronią lufową oraz tureckim systemem celowniczym. Niewykluczone, że była to oferta dla tego ostatniego odbiorcy.
| Rodzaj | ATGM, Przeciwpancerny Pocisk Kierowany |
|---|---|
| Państwo | Ukraina |
| Użycie | |
| Produkcja | 2011 – teraz |
| Użytkownicy |
|
| Użycie bojowe | Walki w Donbasie 2014 Inwazja Rosji na Ukrainę 2022 |
| Producent | |
| Konstruktor | Zakłady KB Łucz w Kijowie |
| Dane techniczne | |
| Masa | 97 kg (masa bez pocisku), masa w położeniu bojowym: 104 kg |
| Średnica głowicy | 130 mm, 155 mm |
|
Głowica bojowa
|
tandemowa kumulacyjna, odłamkowa, termobaryczna |
|
|
|
|
Zasięg skuteczny
|
|
|
Naprowadzanie
|
Wiązka laserowa emitowana z wyrzutni lub oddzielnego modułu |
|
System kierowania
|
Manualne i automatyczne |
|
Rodzaj nośnika wyrzutni
|
Platforma lub sterowane moduły na pojazdach |
Bibliografia
-
Jarosław Wolski, Ukraińska obrona przeciwpancerna – przykład do naśladowania, czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 3/2022, Magnum-X, Warszawa
-
Andrij Charuk, Stugna i jej „krewni”. Ukraińskie przeciwpancerne zestawy rakietowe, czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 1/2026, Magnum-X, Warszawa
-
Tekst powstał w oparciu o artykuły zamieszczone na stronach: https://defence24.pl/
4 stycznia 2023
Ostatnia aktualizacja 2 tygodnie ago










