Przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit

Przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit

Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia w Zielonce od początku 2018 roku pracuje nad własnym projektem przeciwpancernego pocisku kierowanego nowej generacji. Praca badawcza rozwija się obiecująco i już niedługo nasza armia mogłaby otrzymać cały system dedykowany różnym nosicielom i oparty tylko na dostawach oraz serwisie krajowym jeżeli dało by mu się odpowiednią szansę.

Krótka historia

Obecnie najnowocześniejsza wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych klasy „wystrzel i zapomnij” oraz „wystrzel i koryguj” typu Spike-LR, lecz powoli jest potrzebny dla nas następca, najlepiej w pełni krajowy

Wybór w 2003 roku dla polskiej armii nowoczesnych izraelskich przeciwpancernych pocisków kierowanych (Spike-LR Dual) był początkiem odchodzenia w tej kategorii uzbrojenia od reliktów z czasów istnienia Układu Warszawskiego. Zrealizowana w latach 2004–2013 dostawa 2675 sztuk pocisków rakietowych, produkowanych na licencji w ZM Mesko S.A. w Skarżysku-Kamiennej z wykorzystaniem podzespołów polskich i izraelskich, a wraz z nimi łącznie 264 sztuk przenośnych wyrzutni, pozwoliła na rozpoczęcie niezbędnego już od dłuższego czasu procesu wycofywania najstarszych zestawów przeciwpancernych pocisków kierowanych, opracowanych w Związku Radzieckim nawet jeszcze w latach 60.-tych oraz 70.-tych XX wieku.

W 2015 roku podpisano kolejną umowę, na mocy której polska armia otrzyma łącznie 1000 dodatkowych przeciwpancernych pocisków kierowanych typu Spike-LR z możliwą opcją przyszłego wykorzystania ich również jako uzbrojenie KTO Rosomak, ponadto pozyskano zestawy do prowadzenia badań starzeniowych, pozwalających na wydłużenie okresu eksploatacji. Do końca 2019 roku dostarczono kolejnych 400 sztuk pocisków rakietowych, pozostałych 600 sztuk pocisków rakietowych zostało wyprodukowanych do końca 2021 roku.

Drugim nowym systemem wprowadzonym do naszej armii jest kupiony w 2020 roku amerykański przenośny zestaw przeciwpancernego pocisku kierowanego typu FGM-148F Javelin. Do naszych jednostek trafiło w tej transzy 60 sztuk przenośnych wyrzutni i 180 sztuk pocisków rakietowych tego typu.

Opracowywanie krajowego przeciwpancernego pocisku kierowanego

Wizualizacja wyrzutni na podstawie trójnożnej

Te wszystkie zakupy nie wyczerpują jednak rosnących potrzeb, do wymiany pozostało jeszcze sporo radzieckich zestawów, ponadto pamiętać trzeba, że wspomniane dostawy dotyczyły tylko przenośnych wyrzutni, tymczasem nosicielami przeciwpancernych pocisków kierowanych mogą być m.in. kołowe transportery opancerzone (Rosomak), bojowe wozy piechoty (opracowany Borsuk oraz „przyszły” Ratel), a także śmigłowce bojowe (dostarczane AW-149). Tak więc ani zakup izraelskiego systemu Spike, ani nawet niewielkiej liczby amerykańskiego przeciwpancernego pocisku kierowanego Javelin z pewnością nie kończą listy potrzeb związanych z nowoczesnymi systemami przeciwpancernymi. Otwiera się więc opcja na kolejne zamówienia, w których ważniejsze może okazać się już nie tyle zamówienie rakiet (choć oczywiście zwiększenie liczby nosicieli determinuje konieczność powiększenia zapasów), co rodzajów wyrzutni i samych możliwości ich montowania oraz integracji na określone klasy i typy nosicieli. To jak się wydaje jest w tej chwili jednym z najważniejszych zadań w zakresie unowocześniania broni przeciwpancernej w naszej armii, bo historia chociażby (nie)umieszczenia wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych typu Spike-LR na wieży Hitfist-30 pokazuje, że trzeba raczej szukać rozwiązań opartych o dostępne technologie i projekty krajowe.

Pomysł na stworzenie w WITU (Wojskowy Instytut Techniki Uzbrojenia): nowoczesnego i spełniającego wszystkie wymagania armii systemu przeciwpancernego narodził się w 2017 roku, a od 2018 roku jest realizowany jako formalny autorski projekt pracowników finansowany ze środków Instytutu. Otrzymał oficjalną nazwę: przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit. Pierwotny, rozpisany przez zespół konstruktorów, a zatwierdzony przez dyrektora WITU, gdzie pierwotny harmonogram prac obejmował tutaj lata 2018–2021. Za nami już faza analityczno-koncepcyjna i stworzenie dokumentacji konstrukcyjnej modelu (styczeń 2018 – czerwiec 2019 roku), wykonanie modelu i jego badania (lipiec 2019 – czerwiec 2020 roku). Kolejny etap (od lipca 2020 roku) został zaktualizowany po wprowadzeniu koniecznych korekt wynikających z wielu różnych okoliczności, w tym m.in. w 2020 roku wiosennego lockdownu w Polsce. Tym samym przyjęto nowy harmonogram prac. Rok obecny jest w nim zarezerwowany dla przygotowania projektu wstępnego i technicznego oraz na wykonanie partii modelowej. Na rok przyszły zaplanowano badania partii modelowej i przygotowanie partii prototypowej, która z kolei podlegałaby badaniom wstępnym i kwalifikacyjnym w 2022 roku.

Polski pocisk przeciwpancerny Moskit. Dzieło WITU także na stoisku Grupy WB. MSPO 2024

Autor zdjęcia: Maciej Szopa/Defence24

Wstępne założenia taktyczno-techniczne (w skrócie WZTT), polski system Moskit został opisany dla wojska bardzo zwięźle: ma to być precyzyjny środek rażenia przeznaczony do zwalczania pojazdów opancerzonych, tj. czołgów oraz transporterów opancerzonych oraz znajdujących się nisko nad gruntem w zawisie śmigłowców. System opracowywany jest w dwóch przenośnych wersjach. Pierwsza to pocisk o napędzie rakietowym, który jest odpalany z kontenera-wyrzutni, ulokowanej na podstawie trójnożnej, przystosowany to transportu przez dwóch żołnierzy. Natomiast druga wersja ma być odpalana z ramienia strzelca i przystosowana do transportu przez jednego żołnierza. Pocisk rakietowy z wyrzutnią ma także być przystosowany do instalacji jako uzbrojenie na pojeździe lądowym lub śmigłowcu.

Opracowane w Wojskowym Instytucie Techniki Uzbrojenia wstępne założenia taktyczno-techniczne mają odpowiadać na możliwości (przede wszystkim o parametry: maksymalnego zasięgu rażenia oraz możliwości penetracyjne zastosowanych głowic kumulacyjnych), które odpowiadają m.in.: takim systemom jak francuski przeciwpancerny pocisk kierowany MMP, który został opracowany w koncernie MBDA czy izraelskiemu systemowi Spike-LR2, czy zdecydowanie nowszej wersji, niż ta, która jest użytkowana w Wojsku Polskim. Jedyna zauważalna różnica w rodzimej konstrukcji przeciwpancernej, to zastosowanie w głowicy bojowej pocisku rakietowego jednej kamery – termowizyjnej, natomiast w wcześniej wspomnianych systemach przeciwpancerny został zastosowany tzw. system dual mode, czyli dwóch typów kamer – telewizyjną i bolometryczną. Od samego początku zakładano, że system przeciwpancerny Moskit będzie w 100 procentach polskim produktem.

Przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit-LR wraz z wyrzutnią. MSPO 2024

Autor zdjęcia: Adam Świerkowski/Defence24

Rozwój do prototypu oraz dalsze testy

Już pierwsze wstępne założenia taktyczno-techniczne na samym początku prace w 2018 roku, jeszcze nie rozróżniały możliwych wersji rakietowych pocisków przeciwpancernych. Zapisano w nich następujące parametry do spełnienia:

Doskonały przykład zastosowania systemu „wystrzel i koryguj” na bazie przeciwpancernego pocisku kierowanego Spike-LR

  • skuteczny zasięg rażenia – od 100 metrów do 4000 metrów

  • prędkość lotu pocisku rakietowego – 250 metrów na sekundę

  • kaliber głowicy bojowej – 120 milimetrów

  • długość całkowitą pocisku rakietowego – 1250 milimetrów

  • masa systemu przeciwpancernego – 26 kilogramów, w tej masie znajduje się kontener-wyrzutnia z pociskiem rakietowym (transportowo-startowym PTS) o masie 15 kilogramów, przyrząd obserwacyjno-celowniczy (POC) – o masie 8 kilogramów, trójnóg o masie 3 kilogramów

  • czas pracy silnika rakietowego – 8 sekund

  • sposób napędzania silnika – zimny start

  • zakres temperatur – pracy systemu od -30 stopni C do +50 stopni C, przechowywania systemu od -40 stopni C do +60 stopni C

  • zastosowany typ głowicy bojowej – tandemowa: prekursor + głowica bojowa (główna)

  • przebijalność głowicy tamdemowej – 700-750 milimetrów RHA (walcowanej płyty pancernej), niestety nie jest podana czy ta wartość przeliczeniowa jest podana za dodatkowym pancerzem reaktywnym typu ERA, czy bez niego

  • typ głowicy opto-elektronicznej – głowica typu GOE-1 z dzienno-nocnym torem optycznym

  • zakładane tryby pracy – typu wystrzel i zapomnij oraz wystrzel i koryguj

  • metody prowadzonego ataku – w zależności od odległości do wyznaczonego celu z górnej półsfery albo na wprost wyznaczonego celu

Przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit-LR

Tutaj można dodać fakt, że polski przeciwpancerny pocisk kierowany typu Moskit, który od samego początku powstaje wyłącznie w Wojskowym Instytucie Techniki Uzbrojenia, wpłynął tutaj na w miarę sprawne przechodzenie do kolejnych faz rozwojowych całego programu badawczego. Od początku zdawano sobie sprawę, że najważniejsze będzie tutaj opracowanie kilku bardzo newralgicznych elementów decydujących o sprawności technicznej całego systemu. Zaliczono do nich: zastosowaną głowicę opto-elektroniczną, część bojową, oba silniki: startowy i marszowy, autopilot. Dziś wiele problemów już udało się rozwiązać, choć kilka istotnych dla całego programu rozwiązań trzeba jeszcze tutaj „rozgryźć”, inne zaś trzeba było mocno przetestować. Z dostępnych oficjalnie informacji – wszystkie znalezione do tej pory problemy czy sytuacje krytyczne, na każdym etapie prowadzonych prac badawczych, udało się rozwiązać i kolejne podzespoły systemu, testowane i układane powoli, ostatecznie miały doprowadzić do widocznych efektów pracy zespołu badawczego z WITO. Po raz pierwszy ich efekt można było zobaczyć na oficjalnym stoisku Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia, podczas trwającego w Kielcach Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w 2019 roku. Zgodnie z przyjętym harmonogramem prowadzonych prac, gotowa w tym czasie była makieta przeciwpancernego pocisku kierowanego, w której uwzględniono wszystkie elementy, które trafiły kilka miesięcy później do, jak można go nazwać: „pełnokrwistego” przeciwpancernego pocisku kierowanego z pierwszej testowanej serii doświadczalnej. Podczas tegorocznej edycji targów w Kielcach rodzina przeciwpancernego systemu Moskit prezentować ma się jeszcze bardziej okazale.

Ważny okazał się tutaj rok 2020. Zostały wówczas przeprowadzone liczne testy, ale podczas ich trwania zdecydowano się tutaj na pewne zmiany w wstępnych założeniach taktyczno-technicznych i przygotowanie dwóch różnych wariantów przeciwpancernego pocisku rakietowego. Dzięki dotychczas wykonanym pracom można było doprecyzować dane dla niektórych elementów, wchodzących w skład rozrastającego się systemu przeciwpancernego.

Przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit-SR

Autor zdjęcia: Łukasz Pacholski

Przede wszystkim zdecydowano się zaproponować wojsku dwie wersje przeciwpancernego pocisku kierowanego, różniące się maksymalnym zasięgiem rażenia wyznaczonego celu. I tak oto mamy dwa warianty:

Mniejszy, przenośny wariant Miskit-SR (Short Range). Ten polski przeciwpancerny pocisk kierowany jest nazywany „polskim Javelinem”, został skonstruowany całkowicie z polskich części i przez polski przemysł zbrojeniowy. Składa się z pojemnika transportowo – startowego pocisku i przyrządu obserwacyjno – celowniczego, oferującego dwa tryby naprowadzania. W pierwszym pocisk jest odpalany w trybie „odpal i zapomnij – pocisk zmierza do określonego celu kierowany przez tzw. autopilota. W drugim operator ma możliwość korekty lotu i celu pocisku dzięki łączu światłowodowemu między pociskiem i wyrzutnią, w trybie ataku „odpal i koryguj”. Polega on na tym, że operator obserwuje przesyłany światłowodem obraz z kamery w lecącym pocisku i wskazuje cel. Możliwe jest dzięki temu prowadzenie ognia do celów za zasłonami terenowymi, zmiana punktu celowania czy zmiana celu. Pozwala to także uniknąć pomyłkowego trafienia własnego sprzętu. Pocisk kierowany może lecieć do celu po trajektorii płaskiej lub w ostatniej fazie ataku wznieść się i zaatakować cel z górnej półsfery. Namierzanie celów odbywa się za pomocą obrazu dostarczanego z głowicy optycznej (kamera tyelewizyjno-termowizyjnej, dalmierz laserowy), opracowanej przez Przemysłowe Centrum Optyki, umieszczonej w pocisku rakietowym, wyposażonej w niechłodzony detektor bolometryczny. Jest to rozwiązanie nowocześniejsze niż stosowane np. w przeciwpancerny pocisk kierowany Spike-LR, bowiem uruchomienie detektora następuje szybciej i jego działanie nie jest ograniczone czasowo. Pocisk zawiera tandemową głowicę kumulacyjną (prekursor + zasadnicza głowica bojowa) zdolną do przebicia 700 – 800 milimetrów walcowanego pancerza stalowego (RHA), chronionego pancerzem reaktywnym ERA (Explosive Reactive Armour). Zastosowany silnik startowy pracuje przez 80 milisekund a silnik marszowy, pracujący przez 6 sekund. Jest bronią obsługiwaną przez pojedynczego żołnierza, może być odpalany z pojazdów kołowych i gąsienicowych a także ze śmigłowców i bezpilotowych statków powietrznych.

Dane taktyczno-techniczne pocisku przeciwpancernego Moskit-SR

  • Masa pocisku wraz z PTS (pojemnik transportowo – startowy) – 18 kilogramów

  • Masa przyrządu obserwacyjno – celowniczego – 5 kilogramów

  • Pocisk kalibru – 120 milimetrów

  • Długość pocisku – 1150 milimetrów

  • Masa pocisku przeciwpancernego – 10 kilogramów

  • Zasięg rażenia pocisku rakietowego – od 100 metrów do 2500 metrów

  • Zastosowana głowica bojowa – tandemowa kumulacyjna (prekursor + zasadnicza głowica bojowa)

  • Masa głowicy bojowej – 1,8 kilograma

  • Przebijalność pancerza stalowego – za dodatkowym pancerzem ERA minimum 700 milimetrów RHA

  • Sterowanie pocisku rakietowego – za pomocą światłowodu

Przeciwpancerny pocisk kierowany Moskit-LR wraz z wyrzutnią. MOSPO 2024

Autor zdjęcia: Adam Świerkowski/Defence24

Natomiast drugi wariant, oznaczony jako Moskit-LR (Long Range). Wariant przeciwpancernego pocisku kierowanego opracowywanego w wersji przenośnej, z trójnogiem startowym, do obsługi przez dwóch żołnierzy. Istnieje wersja do obsługi przez jednego żołnierza który może go przenosić bez trójnogu i odpalać pocisk z ramienia. Pocisk może zwalczać cele na dystansie do 5000 metrów. Całość zestawu przeciwpancernego waży 26 kilogramów, a w wypadku wersji odpalanej z ramienia 20 kilogramów. Silnik startowy pracuje 80 milisekund, marszowy przez 10 sekund. W trybie odpalania pocisku przeciwpancernego, jest odpalany w trybie „odpal i zapomnij” – pocisk zmierza do określonego celu kierowany przez tzw. autopilota. W drugim operator ma możliwość korekty lotu i celu pocisku dzięki łączu światłowodowemu między pociskiem i wyrzutnią, w trybie ataku „odpal i koryguj”. Polega on na tym, że operator obserwuje przesyłany światłowodem obraz z kamery w lecącym pocisku i wskazuje cel. Możliwe jest dzięki temu prowadzenie ognia do celów za zasłonami terenowymi, zmiana punktu celowania czy zmiana celu. Pozwala to także uniknąć pomyłkowego trafienia własnego sprzętu. Pocisk kierowany może lecieć do celu po trajektorii płaskiej lub w ostatniej fazie ataku wznieść się i zaatakować cel z górnej półsfery. Namierzanie celów odbywa się za pomocą obrazu dostarczanego z głowicy optycznej (kamera tyelewizyjno-termowizyjnej, dalmierz laserowy), opracowanej przez Przemysłowe Centrum Optyki, umieszczonej w pocisku rakietowym, wyposażonej w niechłodzony detektor bolometryczny. Jest to rozwiązanie nowocześniejsze niż stosowane np. w przeciwpancerny pocisk kierowany Spike-LR, bowiem uruchomienie detektora następuje szybciej i jego działanie nie jest ograniczone czasowo. Pocisk zawiera tandemową głowicę kumulacyjną (prekursor + zasadnicza głowica bojowa) zdolną do przebicia 700 – 800 milimetrów walcowanego pancerza stalowego (RHA), chronionego pancerzem reaktywnym ERA (Explosive Reactive Armour).

Dane taktyczno-techniczne pocisku przeciwpancernego Moskit-SR

Makieta wyrzutni przeciwpancernego pocisku kierowanego Moskit jako uzbrojenia przeciwpancernego dla śmigłowców bojowych czy wielozadaniowych. Fotografia: Łukasz Pacholski

  • Masa pocisku wraz z PTS (pojemnik transportowo – startowy) – 26 kilogramów

  • Masa przyrządu obserwacyjno – celowniczego – 8 kilogramów

  • Masa trójnogu – 3 kilogramy

  • Kaliber głowicy bojowej – 120 milimetrów

  • Długość pocisku rakietowego – 1250 milimetrów

  • Masa pocisku rakietowego – 12 kilogramów

  • Zasięg rażenia pocisku rakietowego – od 100 metrów do 5000 metrów

  • Zastosowana głowica bojowa – tandemowa kumulacyjna (prekursor + zasadnicza głowica bojowa)

  • Masa głowicy bojowej – 1,8 kilograma

  • Przebijalność pancerza stalowego – za dodatkowym pancerzem ERA minimum 700 milimetrów RHA

  • Sterowanie pocisku rakietowego – za pomocą światłowodu

Ale to nie wszystko, w koncepcjach dalszego, możliwego kierunku rozwoju polskiego systemu przeciwpancernego Moskit, jest też wersja, oznaczona jako ER (Extended Range) o wydłużeniu długości kadłuba pocisku rakietowego i zasięgu maksymalnego lotu rzędu do 8-10 kilometrów przy odpalaniu z platformy lądowej i zależności od terenu oraz z śmigłowca, kiedy zasięg maksymalny lotu miałby sięgać nawet 14 kilometrów.

W pierwotnej koncepcji warianty Moskit-SR oraz Moskit-ER pozostają tylko w propozycjach koncepcyjnych, pokazującymi możliwe kierunki rozwoju dla całego systemu. Obecnie prace skupiają się przede wszystkim na rozwoju wersji podstawowej Moskit-LR, który mógłby w pełni zastąpić w służbie izraelski Spike-LR, posiadając jednocześnie parametry podobne, a nawet w niektórych aspektach lepsze. Gdy cały program pochodzi z funduszy, które są wykładane przez WITU, rozdrabnianie się na kolejne wersje jest jak na razie nieefektywne. Ale jednocześnie, jeżeli prawda leży tutaj, że sam pocisk, przetestowany i pozytywnie oceniony, to jego powiększenie rozmiaru i zasięgu lotu czy zmniejszenie zasięgu lotu, nie jest w tej kwestii żadnym większym problemem.

To koniec 2020 roku i kolejne miesiące nowego roku, sprawiły, że polski zespół, który pracował nad systemem przeciwpancernym Moskit, który miałby być przeznaczony na potrzeby Wojska Polskiego, który miał by uwzględnić tutaj różne warunki taktyczne czy operacyjne, planując tutaj kilka różnych wariantów ich transportowania/przenoszenia. W tym celu opracowano wstępne założenia taktyczno-techniczne dla trzech różnych modułów, czyli wyrzutni dostosowanych do możliwych „nosicieli”. Pierwszy z nich to Dominator 1, z dwoma przeciwpancernymi pociskami rakietowymi, przewidziana do wykorzystania na zestawach wieżowych, na przykład polskiej konstrukcji bezzałogowej wieży typu ZSSW-30 i ZSSW-30/40. Kolejny to Dominator 2, dla na przykład niszczyciela czołgów, z czterema lub ośmioma sztukami przeciwpancernych pocisków kierowanych typu Moskit. Ostatnim jest Dominator 3, przeznaczony dla montażu na śmigłowcach bojowych czy wielozadaniowych o zwiększonym zasięgu maksymalnym pocisków rakietowych.

Makieta zestawu Moskit z trójnogiem w pozycji obniżonej, sprzyjającej maskowaniu stanowiska ogniowego, co jest szczególnie istotne w trybie „odpal i koryguj”, kiedy operator musi do chwili trafienia pocisku w cel, bądź przejścia do trybu automatycznego ataku, sterować nim za pomocą POC. WITU

Dalsze badania poligonowe

W fazie projektowej na 2020 rok, trwały kolejne fazy prób, gdzie ruszyła produkcja ograniczonej ilości pocisków rakietowych, przeznaczonych do przeprowadzenia prób poligonowych w Zielonce. Były to trzy krótkie serie produkcyjne. Pierwsza seria produkcyjna była przeznaczona do badania opuszczania pocisku z wyrzutni i inicjacji pracy przy silniku startowym. Następnie na poligon w Nowej Dębnie latem 2020 roku trwały badania dwój kolejnych partii pocisków, które posłużyły do sprawdzenia m.in. napędu marszowego. Są to pociski wielokrotnego użytku, dzięki umieszczeniu w miejscu głowicy bojowej, pojemnika z spadochronem, który otwierał się po wypaleniu paliwa dla silnika marszowego. W czasie tych prób, pociski te latały na zaprogramowanej trasie liczącej 3000 metrów. Oczywiście próby te przeprowadzano bez użycia głowicy bojowej. Bowiem ta musiała najpierw przejść serię cyklicznych badań statycznych, które zakończyły się w pod koniec maja 2021 roku. Właśnie wtedy przeprowadzone testy przebijalności pancerza stalowego (zastosowano dwie, jednolite płyty pancerne o grubości 800 milimetrów oraz 1000 milimetrów), pozwoliły na określenie tego parametru dla głowicy kumulacyjnej.

PPK Moskit. MSPO 2020 rok. Zdjęcie Karol Placha Hetman

Niestety sytuacja jaka zapanowała w 2020 roku, czyli lockdown, powodu pandemii korono wirusa mocno opóźniły przeprowadzenie prób, które miały się odbyć już w pełni w 2020 roku, na rok kolejny. Trzecia partia próbna pocisków, które zostały zbudowane w liczbie 5 egzemplarzy, także testowano na poligonie w Nowej Dębnie, aby następnie pociski te powróciły do Zielonki, gdzie badano ich stan, wymieniano zużyte elementy i ponownie elaborowano.

Dopiero ponownie przeprowadzane próby, gdy były udane, a przede wszystkim powtarzalne próby z pracującymi napędami i zastosowaniem systemu kierowania, a także sprawdzanie i testowanie głowicy bojowej. Finałem tych badań było odpalenie pełnowartościowego pocisku rakietowego z głowicą bojową. W 2024 roku, po 6 latach trwających prac badawczych, według informacji od samego producenta, przeprowadzono próby i badania prototypu z wynikiem pozytywnym w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Przy zapewnieniu pełnego finansowania programu prace nad pociskami i gotowość do produkcji powinny zakończyć się maksymalnie za 3 lata, w 2027 roku. Niestety brak finansowania ze strony państwa (z budżetu MON czy NCBiR), powoduje, że sam program nie potrafi nabrać odpowiedniego rozpędu i trwa on znacznie wolniej niż faktycznie powinien.

Opis techniczny systemu Moskit

Generalnie przeciwpancerny system Moskit w swoim najbardziej podstawowym zestawie składa się z kierowanego pocisku rakietowego i urządzeń obserwacyjno-celowniczych. Reszta będzie zależeć od sposobu przenoszenia uzbrojenia i jego użycia. Pocisk rakietowy posiada klasyczny dla tego rodzaju uzbrojenia kształt i budowę. Składa się z inicjującego opuszczenie wyrzutni silnika startowego, silnika marszowego, rozkładanych w locie skrzydeł-stabilizatorów, bloków z układami sterowania i komunikacji z pociskiem rakietowym (rozwijany za pociskiem w locie kabel światłowodowy), głównej tandemowej głowicy bojowej z głowica kumulacyjną i prekursorem, głowicą opto-elektroncizną pocisku rakietowego (seekera) i modułu obserwacyjnego wyrzutni. Dodatkowe elementy wyposażenia to wspomniane przyrządy obserwacyjno-celowncize, pojemnik transportowo-startowy i dodatkowo 15 innych podzespołów zabezpieczających.

Zastosowany silnik startowy, który pracuje zaledwie 80 milisekund, ma za zadanie wyrzucić pocisk rakietowy z wyrzutni (tuby), co w dokumentacji opisane jest jako zimny start. Nie może to przecież spowodować oparzeń u operatora, dlatego gaśnie on jeszcze w tubie transportowo-startowej. Następnie uruchamia się silnik marszowy pocisku rakietowego, który według założeń ma pracować przez 10 sekund, następnie gaśnie, a resztę trasy pocisk rakietowy (na jego pełnej maksymalnej odległości lotu), leci rozpędzony za pomocą stabilizatorów lotem szybowcowym.. Trwają też prace, które mają spowodować pracę silnika rakietowego na czas 20 sekund, jednak z połową siły ciągu silnika.

Prezentowany w 2021 roku wariant PTS, czyli pojemnik transportowo-startowy, jest już wtedy w zasadzie w wersji finalnej. Wraz z POC, czyli przyrządem obserwacyjno-celowniczym, stanowi ona środek rażenia w wersji odpalanej z ramienia, w wersji stabilniejszej w użyciu dodatkowo z podstawą trójnożną, na podstawie której jest montowany pojemnik startowy wyrzutni oraz zespół obserwacyjno-celowniczy.

Zespół POC jest przeznaczony do poszukiwania obiektów do rażenia oraz naprowadzania pocisków rakietowych na wybrany przez operatora cel. Składa się on z: kamery termowizyjnej z detektorem chłodzonym (matrycą) o 20-krotnym powiększeniu (zoom optyczny), kamery dziennej z wąskim kątem widzenia typu NTV, kamery dziennej z szerokim kątem widzenia typu WTV, dalmierza laserowego, bloku sterującego podczas lotu pocisku rakietowego, bloku zasilania oraz okularu z wyświetlaczem dla operatora wyrzutni.

Bezpośrednie naprowadzanie, wystrzelonym pociskiem rakietowym odbywa się dzięki zastosowaniu głowicy typu GOE-1, wyposażonej w niechłodzony detektor. Po odpaleniu przy krótszym dystansie, wystrzelony pocisk rakietowy leci do wyznaczonego celu torem na wprost. Przy obiektach wykrytych na dalszych odległościach wznosi się na wysokość do nawet 150 metrów, z której zdecydowanie łatwiej jest operatorowy wyrzutni rozeznać się w sytuacji taktycznej na polu, a pocisk rakietowy po zakończeniu swojej pracy (silnika marszowego) torem balistycznym opada we właściwym kierunku.

Wszystkie części składowe przeciwpancernego systemu Moskit to efekt wieloletniej pracy pracowników Wojskowego Instytutu Techniki Uzbrojenia. Całość tego systemu jest produkcji polskiej. W zakresie zastosowanych urządzeń optycznych do POC i Seekera, instytut WITU współpracuje tutaj z warszawskim PCO S.A., która dostarcza odpowiedni sprzęt optyczny na wysokim poziomie, wystarczającym do spełnienia przyjętych wymagań taktyczno-technicznych.

Jak już wcześniej wspomniano w Wojskowym Instytucie Techniki Uzbrojenia przygotowało projekty koncepcyjne dla trzech modułów wyrzutni dla różnego typu nosicieli. I tak wspomniany już Dominator 1 przez przeznaczony do montażu na wieżach pojazdów bojowych, przede wszystkim bojowych wozów piechoty (o trakcji kołowej lub gąsienicowej), ale także wieżowych transporterów opancerzonych. Tutaj przede wszystkim chodzi o polskie bezzałogowe wieże typu ZSSW-30 oraz ZSSW-30/40. Dzięki nim pododdziały zmechanizowane będą posiadały możliwość zwalczania pojazdów opancerzonych i czołgów oraz obiektów infrastruktury krytycznej, na przykład lekkich schronów bojowych czy mniejszych żelbetonowych schronów bojowych), przy dużej mobilności własnej samego nosiciela. W tabeli zestawu Dominator 1 wstępne założenia taktyczno-techniczne dla tego modułu były następujące:

  • jednostka ognia – dwa przeciwpancerne pociski kierowane w module, plus dodatkowe przewożone wewnątrz pojazdu

  • zasięg maksymalny rażenia celu – 5000 metrów

  • masa samego moduły – 100 kilogramów

  • sterowanie modułem realizowane jest z wnętrza wieży przy pomocy joysticka

  • rodzaj głowic stosowanych w pociskach rakietowych – przeciwpancerna (z głowicą kumulacyjną), odłamkowo-burząca, termobaryczna

Kolejny moduł, Dominator 2 przygotowano dla specjalistycznych pojazdów bojowych, pełniących funkcję niszczycieli czołgów. W porównaniu z wariantem Dominator 1, taki moduł ma mieścić minimum cztery pociski rakietowe wraz z wyrzutniami oraz posiadać dodatkową przestrzeń na kolejne pociski rakietowe systemu Moskit. Sterowanie modułem miało się odbywać za pomocą specjalnego pulpitu, a sterowanie odbywać się ma z wnętrza pojazdu.

Z kolei zestaw Dominator 3 został opracowany jako element uzbrojenia podwieszanego współczesnych śmigłowców. Klasyczny moduł z czterema tubami-wyrzutniami, pierwszy z głowicą opto-elektroniczną i drugi bez tej głowicy, oczywiście tylko w przypadku, gdy maszyna posiada takową na swoim wyposażeniu. Dlatego też teoretycznie, takimi nosicielami mogą być tutaj klasyczne śmigłowce bojowe, jak i śmigłowce wielozadaniowe, nawet starszej konstrukcji, które mogły być by uzbrojone doraźnie. Jeden moduł uzbrojenia zajmuje jeden węzeł podwieszenia, a liczba przenoszonych modułów tego typu przez śmigłowiec jest zależna od jego dopuszczalnej masy startowej maszyny,.

Wszystkie trzy wymienione wyżej moduły pod przeciwpancerny pocisk kierowany typu Moskit, można w praktyce zintegrować z każdym, dowolnym nosicielem, aktualnie eksploatowanym lub który będzie się dopiero znajdować na wyposażeniu jednostek Wojska Polskiego. Na razie żaden z pakietów Dominator nie znalazł się w pełnowymiarowym modelu. Ich parametry to jedynie opracowanie teoretyczne, przygotowane do współpracy z przeciwpancernym pociskiem kierowanym Moskit. Jednakże zdobyte do tej pory doświadczenia pracowników WITU daje nam pewne gwarancje, że gdy ostatecznie pocisk rakietowy systemu Moskit zostanie kupiony i zapadnie ostateczna decyzja o jego przyjęciu, to ostateczne opracowanie tych modułów powinno nastąpić szybko.

Dodatkowe informacje

25 sierpnia 2025 roku na stronach Kancelarii Sejmu opublikowano poselską interpelację Dominika Jaśkowca (Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska), która dotyczy wprowadzenia do uzbrojenia Sił Zbrojnych przeciwpancernych pocisków kierowanych Moskit oraz Pirat.

W dokumencie, który został przesłany do Ministerstwa Obrony Narodowej czytamy:

„… oprócz starszych systemów pochodzących jeszcze z czasów Układu Warszawskiego Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej użytkują nowoczesne przeciwpancerne pociski kierowane FGM-148 Javelin oraz Spike. Konstrukcje te są wysoce skuteczne i sprawdzone podczas konfliktów zbrojnych. Niestety ich wysoka cena jednostkowa utrudnia wystarczające nasycenie pododdziałów Wojska Polskiego tego rodzaju sprzętem.

Wojna na Ukrainie pokazuje, że większość rosyjskich pojazdów bojowych została zniszczona nie przeciwpancernymi pociskami kierowanymi produkcji zachodniej, takimi jak, chociażby wspomniany Javelin, ale o wiele tańszymi rakietami wyprodukowanymi przez ukraiński przemysł zbrojeniowy. Dotyczy to w szczególności lekkich i średnich pojazdów bojowych: transporterów opancerzonych oraz bojowych wozów piechoty.

Zaprezentowane przez polski przemysł zbrojeniowy przeciwpancerne pociski kierowane Moskit i Pirat nie mają wprawdzie takich parametrów przebijalności pancerza jak ich zachodnie odpowiedniki, ale w ocenie wielu specjalistów są wystarczające do zwalczania pojazdów pancernych potencjalnego przeciwnika. Ich zaletą jest w szczególności koszt-efekt, w tym stosunkowo niska cena samych pocisków.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie był zainteresowany rozwojem krajowych konstrukcji tego typu, zadowalając się zakupem „z półki” rozwiązań zagranicznych. Czy kierowane przez Pana Premiera Ministerstwo Obrony Narodowej podejmie działania zmierzające do zakupu przeciwpancernych pocisków kierowanych całkowicie polskiej konstrukcji? Kiedy możemy spodziewać się decyzji w tym zakresie?

Moskit jest rozwijany przez WITU od 2018 roku. Jego publiczna premiera miała miejsce podczas MSPO w 2019 roku. Pomimo lat nadal nie zapadły decyzje o zakontraktowaniu, choćby, pierwszej partii testowej.

Z drugiej strony Ministerstwo Obrony Narodowej, w 2023 roku, zamówiło drugą partię przeciwpancernych pocisków kierowanych FGM-148 Javelin (około 500 sztuk) oraz trzecią partię Spike LR („kilkaset”).

18 grudnia 2025 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju poinformowało o podpisaniu umowy na dofinansowanie w ramach programu „Nowe technologie w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa o kryptonimie PERUN”. Wśród projektów znalazł się kierowany pocisk przeciwpancerny Moskit.

Podmioty zainteresowane uzyskaniem dofinansowania miały możliwość przesyłania projektów w piętnastu zakresach tematycznych. Moskit został wybrany w zakresie „Rozwój istniejących demonstratorów technologii obronnych (od VI poziomu gotowości) w obszarach określonych w Priorytetowych kierunkach badań naukowych w resorcie obrony narodowej w latach 2021-35”. Projekt Moskita został oceniony najwyżej i uzyskał dofinansowanie kwotą 120,5 mln PLN. Prace będą realizowane przez konsorcjum w składzie Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia (lider), RADMOR S.A., WB Centrum Kompozytów Sp. z o.o. oraz WB Electronics S.A..

Bibliografia

  1. Robert Rochowicz, Przeciwpancerny Moskit dla Wojska Polskiego, czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 12/2020, Magnum-X, Warszawa

  2. https://milmag.pl/moskit-z-finansowaniem-ncbir/

  3. https://defence24.pl/przemysl/mspo-2019-kompleksowa-oferta-witu

  4. https://pl.wikipedia.org/wiki/%E2%80%9EMoskit%E2%80%9D_kierowany_pocisk_przeciwpancerny

  5. https://strefaobrony.pl/polski-ppk-nabiera-ksztaltow-moskit-coraz-dojrzalsza-konstrukcja/ar/c1p2-26732601

  6. https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/mspo-2024-wb-group-wspomoze-perspektywiczny-polski-projekt

  7. https://zbiam.pl/dominik-jaskowiec-pyta-o-pociski-moskit-i-pirat/

14 grudnia 2025

Ostatnia aktualizacja 4 miesiące ago

image_pdfimage_printDrukuj
Udostępnij:
Pin Share
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments