Gąsienicowy transporter opancerzony BTR-50PU
Drzonów, Lubuskie Muzeum Wojskowe
Eksponat muzealny
Radziecki transporter opancerzony BTR-50PU (wóz dowodzenia), Wołgogradzka Fabryka Traktorów, lata 60.-te XX wieku, numer inwentarzowy LMW-KI-1951.
Historia konstrukcji
Transporter BTR-50 PU to jeden z tych eksponatów, które stanowią o unikalności drzonowskiej kolekcji ciężkiego sprzętu wojskowego. Jest to jedyny BTR-50 w polskim muzealnictwie (najprawdopodobniej również jedyny w kraju) i cenny dowód na jednostkowe wykorzystywanie tych pojazdów przez Wojsko Polskie (które w dokumentacji wykazywało jedynie czechosłowackie gąsienicowe transportery opancerzone TOPAS, o czym dalej).
Radziecki transporter opancerzony BTR-50PK
Czechy, Hrabyně: Pomnik II wojny światowej
Pojazd został opracowany w Związku Radzieckiego w 1952 roku przez współpracujące ze sobą zespoły inżynierów z zakładów mechaniczno-transportowych z Leningradu (obecnie Sankt-Petersburg) i fabryki traktorów z Czelabińska. Oparto go o pływający czołg lekki PT-76, z którego zdjęto wieżyczkę z uzbrojeniem głównym tworząc miejsce na przedział desantowy, który dodatkowo został osłonięty poprzez podniesienie burt pojazdu. W pierwszej wersji transportera BTR-50P przedział ten był odkryty od góry (co w założeniu miało przyspieszyć desant załogi) i mógł pomieścić nawet kilkunastu żołnierzy. Wóz cechował się dobrymi zdolnościami pływania (które zapewniały pędniki wodne) oraz dużą ładownością, dzięki czemu nad przedziałem silnikowym przewozić można było dodatkowo m.in. skrzynie z amunicją, a także moździerze, działa bezodrzutowe czy nawet armaty małych i średnich kalibrów. Dopiero w wariancie BTR-50PK posiadały szczelny przedział bojowy (zakryty od góry).
Wraz z rozwojem konstrukcji powstało wiele wersji pojazdu, w tym specjalistycznych używanych również w gospodarce czego przykładem jest choćby pojazd arktyczny „Pingwin”. BTR-50 do armii radzieckiej został wprowadzany w 1954 roku i zasilił on m.in. wojska desantowe. W Związku Radzieckim nie zyskał jednak wielkiego uznania i dość szybko był zastępowany przez bojowe wozy piechoty BMP-1. Chętnie był za to kupowany przez państwa Układu Warszawskiego i pozostałe kraje wspierane przez Związek Radziecki. Bojowy chrzest gąsienicowe transportery opancerzone BTR-50 przeszły w czasie Wojny Sześciodniowej 1967 roku w szeregach armii Egiptu i Syrii, skierowanych przeciwko Izraelowi. Wiele z nich zostało wówczas zniszczonych lub przejętych przez Izrael, który część zdobytych wozów wcielił następnie do swojej armii.
Partię gąsienicowych wozów BTR-50 wraz z licencją na ich dalszą produkcję i modernizację zakupiła także Czechosłowacja. W 1958 roku ruszyły tam prace modernizacyjne, przede wszystkim zwiększono wszystkie osiągi wozu – prędkość na lądzie (z 45 km/h do 60 km/h), zdolności do pokonywania przeszkód oraz zasięg, a wszystko to przy mniejszym spalaniu paliwa i ogólnym wzroście masy wozu! Dokonano tego dzięki zastosowaniu znacznie nowocześniejszego układu przeniesienia mocy i zastosowaniu silnika z turbodoładowaniem co zwiększyło jego moc z 240 KM do 300 KM. Wspomniany wyżej wzrost masy wozu wynikał z montażu trzeciej wieżyczki w przedniej, górnej płycie wozu oraz całkowitemu zakryciu przedziału desantowego i jego wyposażeniu w urządzenia filtrowentylacyjne, które umożliwiły działanie w warunkach skażenia atomowego lub chemicznego. Dla usprawnienia desantu żołnierzy w bocznych burtach dołożono dodatkowo drzwi. Część z tych rozwiązań zastosowano następnie również przy rozwoju wozów BTR-50 w Związku Radzieckim.
Wariant PK
Polska w ramach umów gospodarczych i współpracy z Czechosłowacją zakupiła partię stu kilkudziesięciu transporterów TOPAS, które następnie w większości zasiliły 7. Łużycką Dywizję Obrony Wybrzeża. Pierwsze wozy do Polski trafiły w 1965 roku, a pięć lat później zostały użyte do tłumienia Wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu w 1970 roku, w trakcie których spłonęły dwa z nich. W wykazach uzbrojenia niebieskich beretów na próżno można szukać transportera BTR-50. W 1973 roku na stanie dywizji znajdowało się za to 135 egzemplarzy wozów TOPAS, w tym 22 wozy w wersjach dowodzenia typu R2 i R3 używanych do zapewnienia łączności odpowiednio na szczeblu kompania – dowódca pułku oraz na szczeblu taktycznym pułk-dywizja. Być może nasz pojazd był już wówczas wykazywany jako jeden z wozów TOPAS w wariancie R3. Dzięki relacjom byłych żołnierzy udało się ustalić autorowi tych słów, że w latach 80.-tych był on jednym z trzech wozów dowodzenia w wariancie R3 (pozostałe dwa to wozy TOPAS) z wyposażenia 2. Plutonu 23. Kompanii łączności, która stacjonowała w Gdańsku-Wrzeszczu. Przeznaczone one były do zapewnienia łączności dla dowództwa dywizji i nosiły numery taktyczne: 8700, 8701, 8702 . W latach 1980-1982 pojazdy te przechodziły modernizację do standardu R3M.
Do muzeum transporter przekazany został latem 1991 roku przez JW 2201 ze Słupska, gdzie gromadzono wycofywany ze służby w jednostce obrony wybrzeża sprzęt. Wkrótce potem został poddany zewnętrznej konserwacji. Przed przekazaniem został on niestety pozbawiony specjalistycznego wyposażenia, z którego pozostał jedynie rozkładany stół sztabowy, nad którym w stropie kadłuba umieszczono – dla wygodnego opracowywania map – duży świetlik kryty zamykaną, pancerną osłoną. Opracowana w 1959 roku wersja BTR-50PU przeznaczona była do przewozu do 10 żołnierzy, w tym trzech w przedziale kierowania (kierowca, dowódca wozu oraz nawigator), trzech operatorów radiostacji, radiotelegrafista oraz trzech oficerów. Oryginalnie w przedziale desantowym na bocznych burtach znajdowały się półkomplet radiolinii typu R-403 M, radiostacje typu R-112 i R-113, oraz dwie radiostacje typu R-105d, w tym jedna ze wzmacniaczem UM-1 oraz łącznica ŁP-10-MR. W ramach modernizacji do standardu R3M wymieniono radiostacje na nowsze typy. Wszystkie te urządzenia zasilane były z czterech akumulatorów, które mieściły się pod stołem. W trakcie postoju ładowane one były z agregatu AB-1, który przewożono w skrzyni na zewnątrz pojazdu nad przedziałem silnikowym. Znajdowały się tam jeszcze trzy skrzynie na dodatkowy osprzęt. Uzbrojenie stanowił uniwersalny karabin maszynowy PK kalibru 7,62 mm.
Wozy łączności i dowodzenia
Węgierski BTR-50PU (1959 rok), druga wersja dowodzenia.
Ważnym zadaniem transporterów gąsienicowych BTR-50 miało być zapewnienie dowodzenia poddziałami w natarciu i w warunkach użycia broni masowego rażenia. Chodziło nie tylko o pododdziały wojsk zmechanizowanych, ale i pancernych oraz artylerii samobieżnej.
Transportery w wersji BTR-50PU, inaczej Obiekt 750K, był od samego początku, czyli od 1958 roku projektowany z zamkniętym przedziałem bojowym, a jego zewnętrznym wyróżnikiem była inna, niż w wozach BTR-50PK aranżacja stropu. W jego przedniej części z włazem dla kierowcy, dodany został niski cokół z okrągłym, obrotowym włazem, zaopatrzonego w peryskop obserwacyjny typu TPKU-2B, z czasem będący sprzężony z reflektorem. Za nim znajdował się niemal prostokątny iluminator, umożliwiający pracę wewnątrz hermetycznego pojazdu w jasny dzień bez używania oświetlenia elektrycznego. Iluminator otrzymał pancerną pokrywę ochronną, która na wszystkich znanych fotografiach jest zamknięta. Dwa boczne włazy posiadały obrys spłaszczonej elipsy, dodano dwa dodatkowe wentylatory i cztery gniazda dla anten prętowych. Wbrew pozorom kształt samej płyty stropowej także się różnił. Najlepiej widać to bezpośrednio za włazem dowódcy wozu. W wozach w wersji BTR-50PK właz znajduje się w zagłębieniu, podkreślonym przez dodatkowy pas blachy, natomiast w wersji BTR-50PU strop się obniża w sposób płynny, a cały sponson został przesunięty nieco wyżej, dzięki czemu samo zagłębienie nie było już wówczas przemienne. Zlikwidowano wszystkie cztery strzelnice burtowe, a tylna płyta kazamaty została ostatecznie pozbawiona drzwi. To ostatnie rozwiązanie, połączone ze zmianą konstrukcji włazów stropowych doprowadziło do usztywnienia i uszczelnienia samej kazamaty.
Kopułki ochronne zainstalowanych wentylatorów, zostały przeniesione na górną część pancerza. Na płycie nad-silnikowej umieszczono sporo dodatkowego wyposażenia wozu: agregat prądotwórczy w obudowie, trzy skrzynki z dodatkowym wyposażeniem, tubus dla anteny teleskopowej, dwa dodatkowe zbiorniki paliwa, i złożony brezentowy namiot. Dodatkowo na tylnym pancerzu znalazł się zbiornik paliwa do agregatu prądotwórczego, usunięto z niej natomiast hak holowniczy.
Za wyposażenie samego pojazdu, odpowiadał instytut CNIIIS Ministerstwa Obrony. Wewnątrz wozu zostały rozmieszczone siedzenia dla łącznie 10-osobowej załogi wozu. Kierowca siedział w osi pojazdu, z jego prawej strony swoje stanowisko zajmował dowódca pojazdu, natomiast z jego lewej strony oficer dowodzący. Dowódca pojazdu korzystał w dzień z peryskopu Mk-IV, natomiast w nocy z TKN-1, sprzężonego z reflektorem podczerwieni Łuna. Przed jego siedzeniem znajdowała się aparatura kursografu KP-2M1 sprzężonego ze wskaźnikiem kursu KM-2. Pod centralnym włazem znajdowało się siedzisko dla oficera, a za nim znajdowały się ławki dla dwóch oficerów czterech radiotelegrafistów. Aparatura łączności wozu składała się z radiostacji KF R-112, UKF R113, R-105 i R-105U, radioodbiornika R-311, półkompletu radiolinii R-403BM bez bloku telegraficznego, czterech aparatów telefonicznych TAI-43P z komutatorem P-193A i czterema szpulami przewodów P-275 o łącznej długości 2400 metrów. Radiostacje współpracowały z czterema antenami prętowymi (anteny radiostacji R-105 znajdowały się z lewej burty), na postoju można było rozłożyć teleskopowy maszt o wysokości 10 metrów dla radiostacji R-112 i 11-metrową antenę teleskopową dla radiolinii. Maszt teleskopowy przymocowany został do tylnego pancerza kazamaty pojazdu, w położeniu marszowym był ułożony poziomo, a do położenia roboczego, obracano go o 90 stopni i wysuwano sekcje teleskopowe, a na koniec maszt usztywniano za pomocą linek odciągowych. Liczbę zastosowanych baterii akumulatorów zwiększono z dwóch sztuk do czterech sztuk i dodano pięć baterii zapasowych typu 2-NKN-24. Benzynowy agregat prądotwórczy typu AB-1P/30 o mocy 1kW był początkowo umieszczony w przedziale załogi, a później przeniesiono go na tylną część płyty nad-silnikowej.
Oficerowie narzekali niewygodny dostęp do przedziału bojowego – trzeba było wspiąć się po gąsienicy na płytę nad-silnikową, a potem wejść na strop przedziału bojowego i skorzystać jednego z włazów. Wynikiem tych skarg było dodanie do kompletu wyposażenia wozu – drabinki, zawieszanej na błotniku, zainstalowanie dwóch poręczy na prawe, tylnej części kazamaty oraz kilku niewielkich płyt blachy perforowanej dla zmniejszenia ryzyka pośliźnięcia się na oblodzonym lub mokrym pancerzu. Z czasem z górnej poręczy zrezygnowano, a boczną uczyniono składaną. Pomysł wykonania drzwi w bocznym pancerzu odrzucono, gdyż ograniczyłoby to powierzchnię ścian, niezbędną do rozmieszczenia sprzętu łączności. Inne drobne udogodnienia, to zainstalowanie elektrycznego ogrzewania oraz izolacyjna wykładzina zainstalowana na burtach i stropie wewnątrz przedziału bojowego.
W zakładach STZ w 1958 roku zostały zbudowane dwa prototypy, które pomyślnie przeszły próby poligonowe i pojazd został przyjęty na uzbrojenie decyzją ministra Obrony Związku Radzieckiego z 14 kwietnia 1959 roku. Już w 1958 roku pojawiła się kolejna wersja, oznaczona jako BTR-50PN, czyli Obiekt 905, która została opracowana w Biurze Konstrukcyjnym zakładów STZ. Jej wyróżnikiem był drugi symetryczny sponson posiadający trzy szczeliny obserwacyjne przed stanowiskiem dowódcy wozu, co bardzo ciekawe włazu nad nim nie zamontowano. Przewidywano, że wszystkie wozy BTR-50PK i BTR-50PU otrzymają takie sponsony, ale z niejasnych tych względów z tego zrezygnowano, a z czasem wdrożyli konstruktorzy z Czechosłowacji na swoich TOPAS-ach. Samo wyposażenie wozów zmieniło się nieznacznie – zastosowano m.in.: komutator telefoniczny typu P-193M i telefony TA-57. Na burtach pozostawiono po jednej strzelnicy z okrągłą pokrywą. Liczbę zbiorników na benzynę zwiększono do dwóch i przymocowano je do tylnej części pancerza burtowego. Masa wozu wzrosła tylko o 200 kg. W krótkim czasie wozy Obiekt 905 Zastąpiły w linii dotąd produkowane wozy Obiekt 750K i używano wobec nich oznaczenie BTR-50PU.
Kolejną powstałą wersją jest Obiekt 909, w którym zamontowano nowy sprzęt łączności radiostacje typu R-137B Bant i R-123, radiolinię R-405PT-1. Załogę zmniejszono do siedmiu żołnierzy. Pojazd opracowano w biurze konstrukcyjnym Ministerstwa Łączności w Tambowie we współpracy z Instytutem Naukowo-Badawczym Środków Łączności z Omska. Transporter został przyjęty na uzbrojenie Armii Radzieckiej 7 grudnia 1968 roku. Produkcję uruchomiono w Wołgogradzkiej Fabryce Traktorów (do 1961 roku była to Stalingradzka Fabryka Traktorów), a sprzęt łączności dostarczała Moskiewska Fabryka Telewizorów.
Co najmniej drugie tyle było wersji „modernizacyjnych”, w których zmiany w wyposażeniu wprowadzono w wojskowych zakładach remontowych. Zdarzały się przypadki przebudowy na wozy dowodzenia i łączności także zwykłych gąsienicowych transporterów opancerzonych BTR-50PK, które potem były określane jako „KU”. Zachowywały one zwykły rozkład włazów w wersji transportera piechoty, a gniazda anten umieszczano w innych miejscach.
Rysunek; przedział dowodzenia, fragment instrukcji pojazdu: Komandno sztabnaj maszina upravleniya BTR-50 PU, Moskwa 1961 rok
Wraz z rozwojem środków łączności konieczne okazało się stworzenie dedykowanych pojazdów z aparaturą łączności, współpracujący z pojazdami dowodzenia. Informacje na temat takich wersji transportera BTR-50 są ciągle niekompletne z trzech powodów. Po pierwsze, pojazdy te wówczas były objęte szczególnym utajnieniem, a po drugie samych wozów tego typu było relatywnie bardzo niewiele, po trzecie, ozy tego typu powstawały często w warsztatach remontowych Szefostwa Wojsk Łączności, wskutek czego ich dokumentacja nie trafiała następnie do fabryk, produkujących podstawowe wersje transportera.
Ostatnimi, produkowanymi seryjnie wersjami dowodzenia były transportery opancerzone typu BTR-50PUM i BTR-50PUM1. Wyposażenie wersji BTR-50PUM istotnie zostało zmodernizowane, składały się na nie: trzy radiostacje typu UKF R-123, jedna radiostacja R-130, jednak radiostacja R-326, jedna R-405D i urządzenie utajniające typu T-218. Natomiast wyposażenie wersji BTR-50PUM1 zostało zunifikowane ze sprzętem, montowanym na wozach radiostacje R-145BM Czajka, które bazowało na kołowych transporterach opancerzonych BTR-60. Zewnętrzny wyróżnikiem tego zestawu była poręczowa antena, unoszona nad kazamatą. Zamontowany został także teleskopowy maszt nowej konstrukcji, pozwalający na uniesienie anten na wysokość ponad 16 metrów. Aparatura łączności składała się z dwóch radiostacji typu R-111, o jednej radiostacji R-123MT, R-130M i R-326. Gwarantowany zasięg łączności krótkofalowej w marszu wynosił do 60 kilometrów, na postoju nawet 350 kilometrów. Dla zakresu UKF było to odpowiednio 20 kilometrów i 60 kilometrów. Został także zainstalowany półkomplet radiolinii typu R-405MPT-1, której anteny były transportowane w bardzo charakterystycznym metalowym pudle, montowanym w przedniej części prawej burty. Dodatkowe wyposażenie obejmowało aparaturę utajniającą, komunikacji oraz dalekopis. Komplet aparatury był produkowany przez Fabrykę Rewolucjonnyj Trud w Tambowie i Fabrykę Radiową w Sarapulsku. Wozy BTR-50PUM-1 zostały przyjęte na uzbrojenie Armii Radzieckiej w 1972 roku.
Autor – zdjęcia: Dawid Kalka
Drzonów, Lubuskie Muzeum Wojskowe
Zanim gąsienicowe transportery opancerzone BTR-50 zaczęto wycofywać z jednostek liniowych, czyli przed 1993 roku, część posiadanych jeszcze wozów w wersji BTR-50PU zostało przebudowanych na transportery opancerzone. Zdemontowano niemal całą posiadaną aparaturę łączności, zaślepiono gniazda antenowe, usunięte zostały zaczepy do mocowania agregatu prądotwórczego i innego dodatkowego wyposażenia wozów. Jednak najbardziej rzucającą się w oczy wprowadzoną zmianą było wbudowanie w przedni pancerz, obok lewego sponsonu dodatkowej strzelnicy. Strzelec dysponował nieruchomym peryskopem, wbudowanym w strop przedziału desantowego.
Podstawowe dane taktyczno-techniczne
-
Zastosowany napęd – silnik 6-cylindrowy o mocy 240 KM
-
Zasięg – po drogach utwardzonych maksymalnie do 400 km
-
Prędkość maksymalna – do 45 km/h po drodze, do 10,2 km/h podczas pokonywania przeszkód wodnych
-
Załoga wozu – 10 żołnierzy
-
Uzbrojenie wozu – 7,62 mm uniwersalny karabin maszynowy PK
-
Wyposażenie specjalistyczne – półkomplet radiolinii R-403, radiostacje R-112, R-113, R-311, 2 x R-105d, łącznica ŁP-10 MR, radiotelefon K-1, urządzenie nawigacyjne JANTAR-TRASA Am
Rumuński BTR-50PU
Bibliografia
-
Tomasz Szulc, Radziecki transporter opancerzony BTR-50 część 1, Wojsko i Technika – Historia Numer Specjalny 2/2023, Wydawnictwo ZBiAM
-
Tomasz Szulc, Radziecki transporter opancerzony BTR-50 część 2, Wojsko i Technika – Historia Numer Specjalny 3/2023, Wydawnictwo ZBiAM
-
Janusz Magnuski “Wozy Bojowe LWP”, Wydawnictwo MON, Warszawa 1985 rok
-
Jerzy Kajetanowicz, Prace nad rozwojem sprzętu pancernego w Polsce: przegląd lat 1955–1990, czasopismo Poligon Nr. 5/2010, Magnum-X, Warszawa
-
http://muzeum.drzonow.eu/index.php/eksponat-maja-2021-btr-50pu
-
Tomasz Szczerbicki, Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego, VESPER, Wydanie I, Poznań 2014 rok
-
Tomasz Szczerbicki, Czołgi i samobieżne działa pancerne Wojska Polskiego 1919-2016, VESPER, Wydanie I, Poznań 2017 rok
-
https://tanks-encyclopedia.com/coldwar/ussr/soviet_btr-50.php
-
https://www.valka.cz/SOV-BTR-50PU-velitelske-vozidlo-t127631




















