ATF Dingo 2

Kołowy pojazd opancerzony ATF Dingo 2

Pojazd Czeskich Sił Zbrojnych

Czechy, Ostrava – Dny NATO 2025

Prawdziwą wizytówką niemieckiej firmy Krauss-Maffei Wegmann GmbH w pierwszej dekadzie XXI wieku jest czołg podstawowy Leopard 2. Jednak w tym właśnie okresie, pojawił się inny pojazd opancerzony o trakcji kołowej, który stawał się coraz bardziej popularny i używany licznie w Afganistanie, powstały w monachijskim oddziale przemysłowym zakładów Krauss-Maffei Wegmann GmbH, czyli wielozadaniowy pojazd opancerzony Dingo 2.

Historia konstrukcji

Dingo-1 (wersja ATF 1)

Pod koniec lat 90.-tych XX wieku armie europejskich państw NATO, poza pojedynczymi przypadkami nie poszukiwały, ani nawet nie interesowały się wyspecjalizowanymi pojazdami mino odpornymi. Pomimo braku popytu niektórzy producenci, analizując zaistniałe potrzeby, dla ówcześnie prowadzonych operacji wojskowych, zaczęto się coraz mocniej interesować wyspecjalizowanymi pojazdami mino odpornymi. Pomimo początkowego braku samego popytu na tego typu pojazdy, niektórzy producenci, analizując ówcześnie prowadzone operacja wojskowe na terytorium byłej Jugosławii oraz na Bliskim Wschodzie, rozpoczęli kolejny etap prowadzonych prac nad odpowiednim zwiększeniem poziomu ochrony balistycznej oraz przeciwminowej wozów bojowych, ale także i innych pojazdów wojskowych. Większość zastosowanych rozwiązań dotyczyła dodatkowego opancerzenia znajdujących się już w linii armii pojazdów (na przykład gąsienicowe transportery opancerzone rodziny M113, kołowe lekkie ciężarówki terenowe typu Humvee), to niektóre firmy zdecydowały się na całkowicie odmienne podejście w tej kwestii, bardziej odważniejszych, czyli podjecie pierwszych „kroków” w zbudowaniu nowych pojazdów od całkowitych podstaw. Wśród tych podmiotów był niemiecki koncern KMW, który rozpoczął pierwsze prace nad nowym, opancerzonym transporterem o zwiększonej klasie minoodporności, oznaczonym jako Dingo ATF (Allschutz-Transport-Fahrzeug). Z tej perspektywy, przez kolejną dekadę, jaka minęła od zaprojektowania samego pojazdu, to samą decyzję uznano za bardzo trafną, o czym mógł świadczyć chociażby wynik samej sprzedały nowego pojazdu. Do początku 2010 roku zamykało się to liczbą dostarczonych różnym użytkownikom w liczbie 600 egzemplarzy, a w następnych latach zawarto kontrakty na kolejne pojazdy, które według niektórych danych zamykają się liczbą kolejnych 900 egzemplarzy. Samo ryzyko się opłaciło i już w momencie gdy monachijski oddział KMW mógł zaoferować na dostępnym rynku swój gotowy produkt. Ale po kolei.

Jak to bywa wszędzie, w każde nowe przedsięwzięcie, należy przede wszystkim odpowiednio wykalkulować czy podejmowane ryzyko w razie niepowodzenia, które może mieć przecież wiele przyczyn (problemy finansowe, brak zamówień, problemy techniczne, itp.). Dlatego też różnymi, dostępnymi metodami do jak największej minimalizacji zaistniałego ryzyka tego planu. Dlatego w wielu projektach tego typu pojazdu, stosuje się zasadę stosowania w ich konstrukcji sprawdzonych już wcześniej komponentów, które czynią sam pojazd nie tylko cenowo tańszy na rynku, ale także minimalizując ryzyko jego możliwych problemów technicznych.

Dingo 1 (wersja ATF 2) niemieckich sił zbrojnych

Właśnie w tym kierunku poszli niemieccy inżynierowie z monachijskiego zakładu KMW, wybierając dla nowego pojazdu opancerzonego, doskonale znane podwozie lekkiego samochodu ciężarowego klasy Unimog. Zresztą, nie byli oni tutaj pierwsi, wybierając dla tego pojazdu sprawdzone już doskonale, podwozie pochodzące z koncernu Daimler-Benz (zaś obecnie obecnie Daimler), wykorzystując je do konstruowania pojazdów opancerzonych czy minoodpornych.

Zastosowanie kołowego podwozia z lekkiego samochodu ciężarowego, było dla tej konstrukcji, jak „odpowiednie fundamenty dla powstającego domu”. Takie fundamenty dotyczą, jak sam pojazd będzie wytrzymały oraz jak pojazd może zostać przyjęty przez potencjalnych użytkowników w trudnych warunkach terenowych czy klimatycznych. W takim pojeździe, zastosowane podwozie kołowe – zarówno w klasycznej konstrukcji ramowej, jak i samonośnej konstrukcji pojazdu, decyduje o jego ogólnych możliwościach, jego mobilności w terenie, odpowiedniej ładowności oraz wytrzymałości konstrukcji na wszelkie porażenia balistyczne i wybuchowe. Dlatego bez odpowiedniej „bazy kołowej”, nie ma dobrych możliwości skonstruowania skutecznego na polu walki pojazdu, o czym boleśnie mogą się przekonać jego potencjalni użytkownicy. Dlatego w przypadku niemieckiego Dingo, zastosowane podwozie, to był doskonale znany w wielu krajach na świecie „fundament”. Unimog (Universal Motor Gerät – czyli tłumacząc pojazd uniwersalny), pojazd stworzony do wykonywania różnych zadań, nawet w bardzo trudnym terenie, a produkowanego w swoich kolejnych odmianach od 1948 roku.

Dingo 2A2 wyposażony w radar dozoru naziemnego EADS (BÜR). System FLW 200 służy jako stanowisko uzbrojenia.

Podstawą konstrukcji niemieckiego Unimoga jest specjalnie podatna na skręcanie rama kratownicza, do której silnik wraz ze skrzynią biegów oraz stosowane nadwozie, muszą być mocowane w trzech punktach podparcia, co oczywiście pozwala pracować samej ramie podczas jazdy, zwłaszcza w trudnym terenie. Kolejnym, bardzo charakterystycznym elementem tego niemieckiego „wszędołaza” są, zawieszone na charakteryzujących się dużym skokiem zastosowanych sprężyn śrubowych, zastosowanie portalowych mostów (tzw. bramowych), zwiększające mocno możliwość jazdy nawet w trudnym terenie, m.in. dzięki zwiększeniu prześwitowi podwozia kołowego. Oczywiście są one wyposażone w załączane elektropneumatycznie blokady mechanizmów różnicowych. W skład systemów zawieszenia mostów, poza wymienionymi sprężynami śrubowymi, wchodzą drążki Panharda, amortyzatory teleskopowe oraz stabilizatory przechyłów.

Zastosowany układ napędowy samochodu ciężarowego Unimog, którego ważnym elementem są wyżej opisane mosty, ulegały na przestrzeni kolejnych lat ważnym zmianom, a najczęściej obecnie to stosowane silniki marki Mercedez-Benz, które dysponują mocami 110 kW (150 KM) do aż 163 kW (218 KM) i spełniają one europejskie normy spalania od Euro 3 do Euro 5.

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Niemcy, Munster – Panzermuseum

Dlatego też w momencie rozpoczęcia prac nad kołowym wozem opancerzonym Dingo 1, to najlepsze możliwości oferował tutaj model Unimog (U)1550 o rozstawie osi 3250 milimetrów i to właśnie on został wybrany przez niemieckich inżynierów z KMW. Wraz z pojawieniem się tutaj nowej rodziny U3000, U4000 oraz U5000 w 2002 roku dokonana został również zmiana w podwoziu dla pojazdu opancerzonego Dingo na wariant U5000, która wraz z wprowadzonymi zmianami w konstrukcji nowego modelu, zmiana zaszła nazwie pojazdu na Dingo 2.

Dingo 2

Zaprezentowany w 2000 roku model pojazdu opancerzonego Dingo (1) został zakupiony w liczbie 147 egzemplarzy przez Bundeswehrę i trafił on m.in.: na wyposażenie wojskowych kontyngentów ekspedycyjnych, operujących na terytorium Bośni i Hercegowiny (SFOR), Kosowie (KFOR), Macedonii (TFF) oraz na terytorium Afganistanu (ISAF). Zebrane podczas ich eksploatacji doświadczenia pozwoliły na wyznaczenie kierunków dalszego rozwoju konstrukcji. Szczególnie bardzo uważnie były analizowane wszystkie przypadki przeprowadzonych ataków na niemieckie konwoje i patrole, jakie przeprowadzono w Afganistanie. Stąd właśnie konstatacja, że większość eksplozji tzw. min-pułapek, następuje przede wszystkim z boku pojazdu oraz następnie pod kołami pojazdu i dlatego właśnie w tych miejscach należy wzmocnić zabezpieczenie pojazdu. Pancerny deflektor w kształcie mocno spłaszczonej litery „V”, który został umieszczony centralnie pod kadłubem okazywał się w 95% przypadków czysto zbyteczny. Dlatego w wariancie Dingo 2 zewnętrzna, zastosowana wielowarstwowa podłoga zastosowanej długiej kabiny pasażerskiej oraz desantowo-transportowej, uzyskała teraz kształt mocno spłaszczonej litery „U”, z jej krawędziami wygiętymi pod kątem w stronę góry. Wzmocnienie osłony przed ostrzałem z klasycznej broni strzeleckiej i odłamkami artyleryjskimi i moździerzowymi okazało się stosunkowo proste, dzięki zastosowaniu już w wcześniejszym wozie opancerzonym Dingo 1, warstwowemu, modułowemu systemowi balistycznemu MEXAS (Modular Expandable Armor System), który został opracowany przez niemieckich specjalistów w KMW. Pojawiły się tutaj za to dolne ekrany, które dodatkowo chroniące przed efektami wybuchów ładunków improwizowanych typu IED z boku pojazdu. Wewnątrz kabiny montowana jest dodatkowa podłoga, izolująca nowi transportowanych żołnierzy od większości powstającej energii wybuchu, która miała by mocno negatywne skutki dla ich dział i nóg z powodu postaci nagłych przyśpieszeń dodatnich czy ujemnych.

Podczas zdobytych doświadczeń, przy bojowej eksploatacji starszego pojazdu opancerzonego Dingo 1, okazało się również, że należy powiększyć wewnętrzną objętość wydłużonej kabiny oraz konstrukcje zainstalowanych w jej wnętrzu foteli, na których pierwotnie nie można było siedzieć w zintegrowanej kamizelce balistycznej. W pojeździe Dingo 1 niemieccy żołnierze mogli je zakładać dopiero w chwili opuszczenia pojazdu, co oczywiście narażało ich na niebezpieczeństwo i wydłużało czas, kiedy mogli być narażeni na czynny ostrzał ze strony przeciwnika. To zaś mocno przeczyło zastosowaniu takiego opancerzonego wozu minoodpornego, jako znacznie bardziej bezpiecznego niż klasyczna, powiększona terenówka od Mercedesa. Dlatego w wariancie Dingo 2 zostały zainstalowane całkowicie nowe fotele, produkowane specjalnie na zamówienie niemieckiego KMW, przez znanego wytwórcę foteli dla samochodów wyczynowych, czyli firmę Recaro. Wszystkie zastosowane w opancerzonym wozie Dingo 2 są podwieszone do wewnętrznej klatki rurowej i również chronią przed powstaniem negatywnych skutkami eksplozji z boku czy pod pojazdem przyspieszeń dodatnich oraz ujemnych.

Nowe podwozie kołowe Unimoga z serii U5000, o rozstawie kół wynoszącym 3850 milimetrów,dało możliwość zainstalowania w pojeździe kabiny o objętości wewnętrznej 8,2 metra sześciennego, mogąca pomieścić maksymalnie 8 żołnierzy z ich wyposażeniem. Zastosowana kabina jest osłonięta balistycznie, chroni transportowanych w jej wnętrzu żołnierzy przed wystrzeliwanymi od pocisków przeciwpancernych kalibru 7,62 milimetrów (klasy NATO i produkcji rosyjskiej), przez odłamki artyleryjskie, po klasyczne miny przeciwpancerne i improwizowane ładunki wybuchowe o masie do 10 kilogramów TNT. Pojazd został ostatecznie zatwierdzony po przeprowadzeniu testów, zgodnie z wymogami klasy STANAG 4569 oraz protokołem NATO – AEP 55, w trakcie których wykorzystywano pojazdy prototypowe. Natomiast pojazdy Dingo 2 były testowane w różnych warunkach klimatycznych, na przykład na amerykańskim poligonie w Aberdeen, gdzie niemiecki pojazd brał w programie US Army na nowy po0jazd dla sił amerykańskich klasy MRAP. Jednak dokładne informacje na temat ochrony balistycznej oraz minowej są przez dysponenta wozu, czyli niemiecką Bundeswehrę utajnione. Jednak na podstawie stwierdzonych analiz z programu GFF (Geschütze Führungs- und Funktionsfahrzeug), do którego tzw. klasy III jest zaliczany właśnie Dingo 2 oraz informacji, które zostały udostępnione nieco przez Czechów (użytkujących te same pojazdy), można tutaj ocenić, że pojazd Dingo 2 jest opancerzony na poziomie 3 według STANAG 4569 Aneks A (balistyka i odporność na odłamki artyleryjskie) oraz co najmniej na poziomie STANAG 4569 na poziomie 4A i 3B – przeciwminowo (do 10 kilogramów ładunku TNT pod kołem oraz do 8 kilogramów ładunku TNT pod kadłubem).

Na stropie kadłuba mogą być zainstalowane różne stanowiska strzeleckie, w tym zdalnie sterowane typu FLW 100, które jest uzbrojone w uniwersalny karabin maszynowy kalibru 7,62 mm (Bundeswehra używa tutaj Maschinengewehr 3) oraz zestaw FLW 200, które może być uzbrojone w wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm lub maszynowy granatnik (automatyczny) kalibru 40 mm. Oba stanowiska strzeleckie są produkowane przez koncern KMW. Z tyłu kadłuba, za dużym okrągłym lukiem przeznaczonym do montażu uzbrojenia, montowany jest mniejszy luk włazem, służący do obsługi stanowiska strzeleckiego (usunięcie zacięcia, czy załadowanie nowej amunicji), jak i do ewakuacji w awaryjnych sytuacjach.

Ambulans Dingo 2 MPPV

Zainstalowany z tyłu kadłuba „bagażnik” o objętości 2 metrów sześciennych jest nieopancerzony i może in być osłonięty plandeką lub sztywną osłoną z tworzywa sztucznego. Ładowność maksymalna pojazdu wynosi 2500 kilogramów, a jego dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosi 12 500 kilogramów.

Pokrywa silnika wraz z błotnikami i osłoną chłodnicy stanowi jeden zintegrowany element i może być wykonana w wersji opancerzonej (poziom 1 według STANAG 4569) lub w wersji nieopancerzonej. Na życzenie zagranicznego odbiorcy, jak to ma miejsce w przypadku odbiorcy belgijskiego na pojazdy opancerzone Dingo 2 na jej bokach mogą być montowane dodatkowe osłony balistyczne. W nadkolach zamontowane są seryjne ekrany chroniące silnik przed możliwymi odłamkami artyleryjskimi i moździerzowymi czy eksplodującej pod kołem miny przeciwpancernej.

Dingo 2 w Mazar-e-Sharif. Pierwsze serie wozów Dingo 2 nie miały jeszcze dodatkowych lusterek bocznych, mocowanych w komorze silnika ani czterech uchwytów mocujących pod drzwiami wejściowymi

Pojazd opancerzony Dingo 2 ma te same możliwości pokonywania bezdroży, co kołowe podwozie bazowe, może więc ona pokonywać wzniesienia o nachyleniu zbocza do 45 stopni, i pokonywać przeszkody wodne brodząc do głębokości 1200 milimetrów.

Układ napędowy pojazdu składa się z 4-cylindrowego silnika wysokoprężnego typu OM924LA o mocy maksymalnej 164 kW (218 KM) i maksymalnym momencie obrotowym 810 Nm przy 1200-1600 obrotów na minutę i zastosowaniem mechanicznej skrzyni biegów z łącznie 8-przełożeniami ze zautomatyzowanym elektro-pneumatycznym systemem ich przełączania typu Telligent. Jest ona zintegrowana z skrzynią przekładniową, sterowaną pneumatycznie i realizującą napęd w układzie jazdy 2×4 po drogach publicznych lub w terenie 4×4 oraz wyposażoną w blokadę centralnego mechanizmu różnicowego. Dzięki 256-litrowego zbiornikowi paliwa, zasięg maksymalny pojazdu podczas jazdy po drogach utwardzonych sięga do 1000 kilometrów.

Dingo 2A2 w operacji ISAF 2009. Uzbrojenie obejmuje system KMW 1530 z uniwersalnym karabinem maszynowym MG3

Mobilność pojazdu opancerzonego Dingo 2 można zwiększyć dzięki możliwości transportu lotniczego na pokładzie samolotów transportowych klasy C-160 Transall lub C-130 Hercules. Pozwala na to zarówna ich masa, jak i wymiary samego pojazdu.

Na osiach pojazdu opancerzonego Dingo 2 zamontowane są koła o rozmiarze 365 – 80 R20, zostały dodatkowo wyposażone we wkładki typu runflat oraz w centralny system pompowania kół.

Zastosowany pneumatyczny, dwuobwodowy układ hamulcowy, z elementami tarczowymi przy wszystkich kołach, wyposażony jest w klasyczny system ABS, który można w razie potrzeby dezaktywować (automatycznie lub ręcznie). Praca zastosowanych hamulców może być dodatkowo wspomagana przez dwustopniowy hamulec silnikowy, wykorzystujące dodatkowe zawory w głowicach i na kolektorze wylotowym.

W pojeździe opancerzonym Dingo 2, dzięki dopasowaniu nadwozia do możliwości zastosowanego podwozia, osiągnięto swoistą równowagę pomiędzy zastosowaną ochroną balistyczną oraz przeciwminową, mobilnością i ładownością. Można mieć dobre podwozie, ale montując na nim zbyt ciężki kadłub pancerny, to zmieniają się możliwe charakterystyki jezdne całego pojazdu. Umiejętne połączenie nadwozia z nośnikiem w taki sposób, aby nie stracić jego pełnych możliwości, wymaga to sporego doświadczenia i kunsztu inżynierskiego. Inżynierom z niemieckiego KMW ta sztuka się udała, a co więcej, na tej samej platformie, tworząc tutaj całą rodzinę minoodpornych pojazdów, zdolnych do realizacji prowadzenia przeróżnych zadań.

ATF Dingo 2, wyposażony w system GMW

Podstawowe dane taktyczno-techniczne: Dingo 2

  • Typ zastosowanego silnika – Mercedes-Benz OM924LA 4-cylindrowy, turbodiesel, pojemność 4800 cm3

  • Moc silnika – 164 kW (218 KM)

  • Moment obrotowy – 1200-1600 obr./min.

  • Wymiary konstrukcji:

  • Długość wozu – 6080 mm (standardowa wersja transportowo-patrolowa)

  • Szerokość wozu – 2390 mm

  • Wysokość wozu – 2550 mm

  • Rozstaw osi – 3850 mm

  • Minimalny prześwit kadłuba – 480 mm

  • Kąt natarcia – 44 stopnie

  • Kąt zejścia – 45 stopni

  • Głębokość brodzenia – do 1200 mm

  • Masa całkowita pojazdu – 12 500 kg

  • Ładowność maksymalna – 2500 kg

  • Koła pojazdu – 365 – 80 R20

  • Średnica zawracania pojazdu – 16,5 m

  • Pojemność zbiornika paliwa – 256 l

  • Zasięg maksymalny – do 1000 km

  • Ochrona balistyczna – 7,62 mm x 51 mm API, 7,62 mm x 54 mm R B32

  • Ochrona przeciwminowa – 10 kg TNT pod kołem, 8 kg TNT pod kadłubem

Pojazd Dingo 2 CZ

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Czechy, Ostrava – Dny NATO 2025

Warianty wozów Dingo 2

Ewolucja rozwojowa niemieckiego pojazdu opancerzonego Dingo 2 z klasycznego opancerzonego pojazdy transportowo-patrolowego, zmieniła się ona w pojazd wielozadaniowy. Są dostępne jego poszczególne odmiany:

  • patrolowo-transportowa

  • ewakuacji medycznej

  • rozpoznawcza

  • rozpoznawania skażeń

  • dowodzenia

  • ciężarowa

  • pomocy technicznej

  • nośnik stacji radiolokacyjnej rozpoznania pola walki

System FLW 100 z MG3

Większość wersji specjalistycznych, budowana jest w oparciu o pojazd z powiększonym kadłubem o objętości w zależności od potrzeb od 11 metrów sześciennych do 14 metrów sześciennych, który jest opancerzony na tym samym poziomie balistycznym i przeciwminowym co wersja bazowa. Jest to ważne, ponieważ w konwojach przy wersji transportowo-patrolowej, pojazdy ewakuacji medycznej lub rozpoznawcze, posiadały ten sam poziom ochrony balistycznej i przeciwminowej.

Wersja wozu Dingo 2 z zastosowaniem większego kadłuba (large volume cell), oczywiście posiada to samo podwozie kołowe, co klasyczny Dingo 2, stąd jego ładowność jest tutaj mniejsza i wynosi tylko 2000 kilogramów. Jest to pojazd zdecydowanie wyższy, w zależności od swojego przeznaczenia od podłoża do stropu jest 2600-2800 milimetrów oraz może być dłuższy – jego maksymalna długość wynosi 6332 milimetrów.

Głowica czujnika LAZ 200

Kolejną ciekawą odmianą pojazdu opancerzonego Dingo 2 jest wersja „pick-up”, czyli wersja ciężarowa ze zastosowaną skrzynią ładunkowa, na której można transportować ładunek o masie do 3000 kilogramów. Podłoga części ładunkowej wyposażona jest w punkty mocowania umożliwiające kotwiczenie zastosowanego kontenera, co pozwala na tworzenie różnych, specjalistycznych odmian, przeznaczonych do konkretnych zadań w polu. Oczywiście kabina pojazdu, mieszczącałącznie trzech żołnierzy, jest opancerzona na tym samym poziomie balistycznym i minoodpornym co pojazd bazowy. Pojazd ten może być także wyposażony w produkowane w Niemczech stanowiska strzeleckie, zdalnie sterowane – FLW-100 lub FLW 2000. Na bazie tej odmiany dostarczony został siłom Bundeswehry. W 2008 roku zamówiono w tej wersji 48 egzemplarzy wersji „Pick-up”, z czego ostatnie wozy zostały dostarczone do końca 2010 roku. Powstał mobilny warsztat typu GSI (Gefechts-feld-Schaden-Instandsetzungs-trupps), o bardzo oryginalnej konstrukcji zabudowy, której część górna na czas pracy jest podnoszona ku górze, i do której mogą być montowane brezentowe płachty, tworzące namiot dla pracy i opuszczana podczas jazdy pojazdu, stanowiąca jednocześnie dach dla żołnierzy w jego środku. Pojazd ten jest wyposażony w zestaw odpowiednich narzędzi oraz urządzeń do pracy polowych (w tym dodatkowy agregat prądotwórczy), pozwalających na prowadzenie napraw uszkodzeń pojazdów w warunkach polowych.

Oczywiście zastosowań dla wersji ciężarowej jest o wiele więcej i sam pojazd może także posłużyć jako polowy holownik dla lekkiej, holowanej armato-haubicy polowej typu M777 czy jako pojazd amunicyjny.

Czeski pojazd Dingo 2

Istnieje również wersja tzw. policyjna, przeznaczona dla policyjnych oddziałów prewencji, tłumiących zamieszki. Może ona być wyposażona w działko wodne oraz wyrzutnie granatów dymnych czy łzawiących. Jest to bardzo ciekawa wersja pojazdu, która jest skierowana dla poddziałów policyjnych państw., które prowadza różne działanie na terenach często zapalnych i stabilziacyjnych. Prace rozwojowe nad wersją Dingo 2 trwają, ale obecnie na rynku są dostępne w znacznych ilościach pojazdy typu MRAP, produkowane w Stanach Zjednoczonych, w prywatnych firmach czy także w Europie.

Podstawowe dane taktyczno-techniczne: Dingo 2 (large volume cell)

  • Typ zastosowanego silnika – Mercedes-Benz OM924LA 4-cylindrowy, turbodiesel, pojemność 4800 cm3

  • Moc silnika – 164 kW (218 KM)

  • Moment obrotowy – 1200-1600 obr./min.

  • Wymiary konstrukcji:

  • Długość wozu – 6080 mm – 6332 mm

  • Szerokość wozu – 2390 mm

  • Wysokość wozu – 2550 mm

  • Rozstaw osi – 3850 mm

  • Minimalny prześwit kadłuba – 480 mm

  • Kąt natarcia – 44 stopnie

  • Kąt zejścia – 45 stopni

  • Głębokość brodzenia – do 1200 mm

  • Masa całkowita pojazdu – 12 500 kg

  • Ładowność maksymalna – 2000 kg

  • Koła pojazdu – 365 – 80 R20

  • Średnica zawracania pojazdu – 16,5 m

  • Pojemność zbiornika paliwa – 256 l

  • Zasięg maksymalny – do 1000 km

  • Ochrona balistyczna – 7,62 mm x 51 mm API, 7,62 mm x 54 mm R B32

  • Ochrona przeciwminowa – 10 kg TNT pod kołem, 8 kg TNT pod kadłubem

FLW 100 z MG3

Stosowane uzbrojenie

Standardowym systemem uzbrojenia dla wszystkich Dingo jest KMW 1530. Ten system uzbrojenia, używana również w pojeździe rozpoznawczym Fennek, jest standardowo wyposażona w uniwersalny karabin maszynowy Maschinengewehr 3 kalibru 7,62 mm × 51 mm. Jest ona zamontowana centralnie z tyłu przedziału opancerzonego i obsługiwana przez jedną osobę. Dostępne są dodatkowe zestawy konwersyjne do granatnika maszynowego GMW kalibru 40 mm × 53 mm i ciężkiego (wielkokalibrowego) karabinu maszynowego NATO Browning M2HB kalibru 12,7 mm × 99 mm, gdzie ten ostatni nie jest jednak już dozwolony ze względu na zwiększone zużycie mocowania i jest teraz używany tylko w systemie uzbrojenia FLW 200. Stacja uzbrojenia pozwala operatorowi na obsługę broni pod pełną ochroną pancerza, a broń może być odpalana zarówno elektrycznie, jak i ręcznie (strzelanie awaryjne). Operator musi tylko częściowo opuścić przedział opancerzony w celu przeładowania lub w przypadku awarii broni czy zacięcia. Niewykorzystana amunicja jest przechowywana w oddzielnych schowkach w przedziale opancerzonym. Stanowisko uzbrojenia ma kąt obrotu w płaszczyźnie poziomej na pełne 360 stopni i kąty w płaszczyźnie pionowej od -5 stopni do +45 stopni. Czysto optyczny przyrząd celowniczy stanowiska uzbrojenia ma czterokrotne powiększenie i noktowizor, który jednak wymaga zasilania.

Dingo jako pojazd walki elektronicznej z systemem wykrywania emisji w widmie elektromagnetycznym w koszarach Heinricha Hertza (Daun)

Inną opcją uzbrojenia Dingo jest system KNDS FLW Lekki system typu FLW 100 (dla karabinów/karabinków maszynowych Maschinengewer 3, Maschinengewehr 4 ) lub cieżski system FLW 200 (do GMW, BMG 12,7 mm) jest sterowana z wnętrza pojazdu za pomocą 12-calowego ekranu i posiada kanał widzenia dziennego z 10-krotnym zoomem optycznym oraz opcję widzenia nocnego za pomocą kamery termowizyjnej, także z 10-krotnym powiększeniu (chłodzonej w FLW 200, niechłodzonej w FLW 100). Żyroskopowa stabilizacja broni pozwala na używanie jej podczas jazdy. System uzbrojenia jest również zdolny do automatycznego rozpoznawania odpowiedniego uzbrojenia i dostosowywania odpowiednich ustawień balistycznych. Zakres celowania wynosi pełne 360 stopi w płaszczyźnie poziomej i od -15 stopni do +70 stopni w płaszczyźnie pionowej. Pojazdy Dingo 2 zakupione w ramach projektu Protected Command and Control Vehicles zostaną wyposażone w nowe stacje uzbrojenia przez niemieckie siły zbrojne po ich wprowadzeniu. Dostawa 110 zamówionych FLW 200 planowana była na początek 2011 roku.

W związku z zagrożeniem w Afganistanie, niemieckie siły zbrojne zamówiły w sierpniu 2010 roku dodatkowe granatniki i niezbędne zestawy montażowe w ramach pilnych potrzeb operacyjnych. Rozwiązanie dla wojsk z wykorzystaniem KMW 1530 jest uważane za krok przejściowy w kierunku zastosowania GMW w Dingo 2A2. Ze względu na dziewięciomiesięczny czas dostawy związany z przemysłem, GMW były używane przez Fenneki, które nie były potrzebne w Niemczech. Mocowanie broni jest uzupełnione o zestaw montażowy do montażu granatnika.

Kołowe pojazdy opancerzone Dingo 2 belgijskich sił zbrojnych są wyposażone w stację uzbrojenia ARROWS-300, wyposażoną w wielkokalibrowy karabin maszynowy FN-Herstal Browning M2 kalibru 12,7 mm. Podobnie jak niemiecka stacja uzbrojenia, system ten obejmuje stabilizację uzbrojenia, kamerę dzienną i noktowizor, a sterowanie nim odbywa się z wnętrza pojazdu. Zakres celowania wynosi pełne 360 stopni w poziomie i od 20 stopni do +55 stopni w płaszczyźnie pionowej. W przeciwieństwie do FLW 100, ta stacja uzbrojenia może zostać wyposażona w dodatkowe osłony balistyczne kompozytowe lub stalowo-ceramiczne.

Użytkownicy

Użytkownicy wozów Dingo 2

Do końca 2009 roku zostało dostarczonych już 600 egzemplarzy kołowych wozów opancerzonych typu Dingo 2 w różnych wersjach. Jego oczywiście największym odbiorcą jest Bundeswehra, która poza wcześniej opisanym Dingo 1, który został dostarczony w liczbie 147 egzemplarzy (łącznie trzy partie dostarczonych maszyn: 56 egzemplarzy + 57 egzemplarzy + 34 egzemplarze, które dostarczono do połowy 2003 roku), która od początku 2004 roku rozpoczęła odbiór pierwszych pojazdów tego typu i do 2009 roku dostarczono ich w liczbie 250 egzemplarzy (poszczególne zamówienia: 2004 rok – 52 egzemplarze, 2005 rok – 149 egzemplarzy, 2006 rok – 80 egzemplarzy wersji Dingo 2 BÜR, 2008 rok – 98 egzemplarzy, tym 48 egzemplarzy wersji Dingo 2 GSI). W marcu 2010 roku niemiecki Federalny Urząd Zamówień Wojskowych (BWB – Bundesamt für Wehrtechnik und Beschaffung), podpisało z koncernem KMW umowę na dostawy kolejnych 41 egzemplarzy wozów Dingo 2 w odmianie transportowo-patrolowej. Do końca 2013 roku siły lądowe Bundeswehry posiadało na stanie około 593 egzemplarze wozów opancerzonych typu Dingo 2 w jego różnych wersjach, z czego 80 egzemplarzy w odmianie nośnika radarowego systemu dozoru pola walki (wersja BÜR – Bodenüberwachungs- radar). Bundeswehra poinformowała o planach zakupu partii pojazdów opancerzonych ATF Dingo 2 w 2023 roku. Chodzi o zakup pojazdów opancerzonych ATF (Allschutz Transport Fahrzeug) Dingo 2, w wersji A4.1, w liczbie 50 egzemplarzy. Mają one zastąpić przekazane wcześniej Ukrainie, również w liczbie 50 egzemplarzy wozy Dingo 2. Koszt zakupu 50 pojazdów wraz z pakietem części i logistycznym wyniesie 147 mln EUR. Dostawy nowych Dingo 2 mają zakończyć się do końca 2026 roku. Umowa ramowa podpisana między producentem czyli firmą KNDS (KMW+Nexter Defense Systems) a biurem zakupów BAAINBw (Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) zakłada zakup łącznie około 233 egzemplarzy kołowych pojazdów opancerzonych Dingo 2. Następnie poza siłami niemieckiej Bundeswehry, kołowe pojazdy opancerzone Dingo 2 zostały zakupione przez siły zbrojne następujących państw: dane z końca 2010 roku:

ATF Dingo w Afganistanie

  • Austria – 35 egzemplarzy kołowych pojazdów opancerzonych Dingo 2 w następujących wariantach: patrolowo-transportowej (20 egzemplarzy, dostarczonych w latach 2004-2005), wozu ewakuacji medycznej dla osób skażonych (3 egzemplarze dostarczone w 2009 roku) oraz w wersji rozpoznawania skażeń (12 egzemplarzy w 2008 roku).

  • Belgia – 220 egzemplarzy kołowych pojazdów opancerzonych Dingo 2 + 132 egzemplarze w dalszej opcji. Dostarczone pojazdy były w następujących wersjach: transportowo-patrolowe (158 egzemplarzy), wozy dowodzenia (52 egzemplarze), wozy ewakuacji medycznej (10 egzemplarzy), dostawy te były realizowane w latach 2006-2011.

  • Czechy – 21 egzemplarzy pojazdów opancerzonych Dingo 2 w wersji patrolowej (6 egzemplarzy dostarczonych w 2008 roku, 15 dalszych maszyn dostarczonych na przełomie 2008, a 2009 roku)

  • Luksemburg – 48 egzemplarzy opancerzonych wozów Dingo 2 (dostawy prowadzone w latach 2009-2010), wszystkie wozy w wersji rozpoznawczej, z zamontowanym teleskopowym masztem i głowica opto-elektroniczną Thalesa.

  • Norwegia – Norwegia zamówiła od KMW 20 egzemplarzy kołowych pojazdów opancerzonych Dingo 2A3. Pierwsze dziesięć dostarczono do Afganistanu pod koniec listopada 2010 roku. Pozostałe dziesięć dostarczono w lutym 2011 roku.

  • Arabia Saudyjska – Arabia Saudyjska zamierza zamówić 30 egzemplarzy pojazdów rozpoznawczych Dingo 2 ABC do wykrywania skażeń typu ABC. Wartość zamówienia wynosi około 100 milionów euro. Technologia pomiarowa jest produkowana przez firmę Bruker Daltonics z siedzibą w Bremie w Niemczech, podobnie jak w przypadku pojazdu rozpoznawczego Fuchs. Federalny Urząddo spraw Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA) wydał firmie KMW wstępne pozwolenie na eksport pojazdów i specjalistycznego wyposażenia.

  • Serbia – Armia Serbska w czerwcu 2024 roku otrzymała dwa egzemplarze wozów Ambulans Dingo 2 MPPV.

  • Ukraina – Armia Ukraińska otrzymała w sumie 50 egzemplarzy pojazdów typu Dingo 2. Dokładne wersje nie określone.

ATF Dingo – widok z tyłu

Krauss-Maffei Egmann, dostarczając wozy Dingo 2 oferuje dla odbiorcy szeroki pakiet serwisowy, logistyczny oraz szkoleniowy. Serwisanci z koncerny KMW towarzyszą oddziałom, używających produkowany przez niemiecką firmę sprzęt na wszystkich teatrach potencjalnych działań, również na terytorium Afganistanu. Wsparci oni są przez systemy pozwalające na bieżące, przez on-line, konsultacje z niemieckimi inżynierami w centrali, co ma zapewniać jak najkrótszy czas prowadzonej naprawy i powrót pojazdu do działań operacyjnych.

Koncern KMW oferuje także rozbudowane systemy szkoleniowe, w tym trenażery pozwalające żołnierzom na dokładne rozpoznanie się z używanym przez nich sprzętem i nauczenie jego obsługi. Ma to znaczenie, gdyż w prosty sposób przekłada się na mniejszą awaryjność samych pojazdów Dingo 2. Tę ostatnią kwestię mocno doceniła sama Bundeswehra, która po wielu już latach czynnej eksploatacji zamawiając w ubiegłym roku trenażery dla pojazdów opancerzonych Dingo 1 oraz Dingo 2, które trapią dość częste awarie systemu zmiany biegów Telligent, spowodowane brakiem umiejętności w jego obsłudze wśród żołnierzy. Skomplikowane urządzenia wymagają od samego użytkownika, odpowiedniej: wiedzy, umiejętności i doświadczenia w eksploatacji, a sama rzeczywistość wojskowych kontyngentów st jednak zupełnie inna. Każdy żołnierz, który zostanie nauczony odpowiedniej obsługi sprzętu używając go na misji, zaraz wraca do swojego kraju, jest on zastępowany przez kolejną zmianę. Stąd właśnie tak ważnym elementem jest szkolenie w kraju zarówno na sprzęcie, jak i na trenażerach.

Pojazd Dingo 2A2 CZ

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Czechy, Ostrava – Dny NATO 2025

Wybierając więc do służby kołowe pojazdy opancerzone Dingo 2 można zakupić z pełnym systemem szkoleniowym, dedykowanym dla samego pojazdu, co mocno pozwala na odpowiednie przygotowanie samych żołnierzy do odpowiedniej obsługi wozów przed ich wyjazdem na zagraniczną misję, jednocześnie nie angażując do szkolenia dużych ilości sprzętu bojowego. Należy tutaj jeszcze nadmienić, że niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann GmbH jest bardzo otwarty na czynną współpracę z możliwymi zagranicznymi partnerami, przyszłymi użytkownikami kołowych pojazdów opancerzonych typu Dingo 2.

Użycie operacyjne

W służbie armii ukraińskiej

Skuteczność sprzętu przeciwminowego została zademonstrowana w dniu 3 czerwca 2005 roku w rejonie Kabulu. Po zakończeniu misji Luna, ostatni pojazd w grupie, Dingo, najechał prawym przednim kołem na minę przeciwpancerną zawierającą 6 kilogramów materiałów wybuchowych. Detonacja rzuciła Dingo na dwa metry na bok, tworząc krater o średnicy dwóch metrów i głębokości pół metra. Koło, zawieszenie kół i nieosłonięta przednia część pojazdu zostały całkowicie zniszczone, ale klatka bezpieczeństwa pozostała nienaruszona. Tylko dwóch pasażerów odniosło lekkie obrażenia w wyniku wstrząsu pojazdu. Rok później, w dniu 27 czerwca 2006 roku, Dingo 1 przetrwał samobójczy atak bombowy z użyciem samochodu w pobliżu Kunduzu. Chociaż pojazd nie był pierwotnie zaprojektowany do takich incydentów, żołnierze w Dingo wyszli z eksplozji, która nastąpiła około 25 metrów od pojazdu, bez szwanku. 27 marca 2008 roku dwóch niemieckich żołnierzy zostało poważnie rannych, a jeden lekko ranny w ataku improwizowanym ładunkiem wybuchowym na ATF Dingo w pobliżu Kunduz. Pojazd został przewrócony siłą ładunku wybuchowego o masie około 10 kilogramów. 23 lipca 2009 roku, na początku operacji Adler, niemiecki Dingo armii został poważnie uszkodzony w ataku działem bezodrzutowym kalibru 82 mm, ale nikt nie został ranny. 2 kwietnia 2010 roku, podczas bitwy w Wielki Piątek , Dingo wjechał w improwizowany ładunek wybuchowy. Eksplozja raniła czterech żołnierzy i uszkodziła pojazd tak poważnie, że później musiał on zostać zniszczony przez siły niemieckie.

Do kwietnia 2010 roku niemieckie siły zbrojne oficjalnie odnotowały straty całkowite pięciu pojazdów Dingo 2. Mowa tu konkretnie o wariantach GE A1 (jeden pojazd), GE A2 (trzy pojazdy) i GE A2.3 (jeden pojazd).

Wojna rosyjsko-ukraińska

Niemieckie Siły Zbrojne ogłosiły we wrześniu 2022 roku, że przekażą Ukrainie 50 pojazdów opancerzonych Dingo. Pierwsze 30 egzemplarzy kołowych pojazdów opancerzonych dotarło na Ukrainę w listopadzie 2022 roku. Według bloga Oryx, do lutego 2026 roku utracono co najmniej 13 pojazdów, a jeden został uszkodzony.

Bibliografia

  1. Mateusz J. Mularzyński, Dingo 2 – pojazd na każdą okazję, czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 5/2010, Magnum-X, Warszawa

  2. https://en.wikipedia.org/wiki/ATF_Dingo

  3. https://knds.com/en/products/dingo-2-range

  4. https://defence24.pl/przemysl/bundeswehra-planuje-zamowic-kolejne-dingo

  5. https://de.wikipedia.org/wiki/ATF_Dingo

image_pdfimage_printDrukuj
Udostępnij:
Pin Share
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments