85 mm lekkie działo samobieżne SU-85/ASU-85
Poznań, Muzeum Broni Pancernej
Formowane w Związku Radzieckim Wojska Powietrzno-Desantowe przez dekady były formacją mocno rozwiniętą pod względem operacyjnym a do tego wymagały odpowiedniego uzbrojenia oraz sprzętu. Na potrzeby radzieckich żołnierzy jednostek spadochroniarskich, powstała cała gama różnych kołowych oraz gąsienicowych opancerzonych pojazdów bojowych, z których pierwsza generację stanowiły gąsienicowe działa samobieżne, które traktowane były tutaj przede wszystkim jako manewrowy odwód dowódcy dywizji w walce z potencjalnymi pojazdami pancernymi przeciwnika, wykorzystywane tak do działań typowo defensywnych oraz ofensywnych. Do tej rodziny należą działa samobieżne SU-85, nieformalnie także określane jako ASU-85, o czym jednak dalej.
Historia konstrukcji
Radzieckie lekkie działo samobieżne ASU-57
Po zakończeniu II Wojny Światowej jako jedno z mocarstw światowych – Związek Radziecki, w czerwcu 1946 roku jednostki powietrzno-desantowe zostały oddzielone od Sił Powietrznych i stały się samodzielną jednostką bojową, którą podporządkowano bezpośrednio Ministrowi Obrony Związku Radzieckiego.
Uważano, że jednym z najważniejszych zadań oddziałów desantowych, będzie stanowić forpocztę głównych sił pierwszej linii frontu, które będą wspierać je w czasie trwania działań ofensywnych. Miały one zdobywać m.in.: przyczółki na przeszkodach wodnych, ponieważ armia lądowa nie posiadała jeszcze większej ilości pojazdów amfibijnych. Te posiadane często były produkcji amerykańskiej, dostarczone w ramach umowy „Lend-Lease”, były mocno zużyte technicznie coraz bardziej przestarzale. Także sprzęt produkowany w Związku Radzieckim, był często wzorowany (jednak nie kopiowany) na podstawie sprzętu dostarczonego przez niedawnego sojusznika.
Radzieckie działo samobieżne SU-85 – wczesny wariant bez stropu nad przedziałem bojowym
Przewidywano operacje desantowe za liniami przeciwnika, aby dezorganizować obronę przeciwnika, zajmowanie najważniejszych mostów. Takie działania, miały spowodować powstanie odpowiednich warunków do prowadzenia ciągłych akcji ofensywnych na duże głębokości. Innym ważnym zadaniem była możliwość użycia wojsk powietrzno-desantowych dla zamknięcia okrążenia jednostek przeciwnika w wielki kotle i ich zniszczenie, dezorganizowanie linii zaopatrzeniowych przeciwnika oraz uniemożliwianie przesyłania im posiłków.
Planowano też użycie sił powietrzno-desantowych ze wsparciem sił lotniczych do zdobywania najważniejszych lotnisk, stanowisk dowodzenia, centrów łączności, baz zaopatrzeniowych i najważniejszych obiektów o znaczeniu wojskowym i cywilnym.
Radziecki samolot ASU-85 wyjeżdża z samolotu transportowego An-12 , ćwiczenia wojskowe „Październikowa Burza” w 1965 roku
Dowództwo Armii Radzieckiej, które pracowało nad reorganizacją sił zbrojonych, planowało wprowadzenie odpowiedniego sprzętu wojskowego oraz broni, który miał odpowiadać specyfice działań tzw. „skrzydlatej piechoty”. Dlatego też w jednostkach powietrzno-desantowych bardzo wzrosła liczba broni automatycznej, moździerzy, lekkiej artylerii, artylerii przeciwpancernej i przeciwlotniczej.
Jednak biorąc pod uwagę rozwój broni pancernej i zmechanizowanej na świecie i jej znaczenie podczas II Wojny Światowej, dlatego też już jesienią 1946 roku przyjętym dekretem Rady Ministrów Związku Radzieckiego – Ministerstwo Przemysłu otrzymało zadanie zaprojektowania lekkiego działa samobieżnego, przeznaczonego dla jednostek powietrzno-desantowych z zamontowaną armatą kalibru 76 mm. Działo samobieżne miało być przenoszone za pomocą ciężkich szybowców desantowych. Działo samobieżne miało być oznaczone jako (A)SU-76. Na mocy przyjętego dekretu rządowego OKB-40 z fabryki maszyn Mytishchi, kierowanej przez N. A. Astrova, który zaprojektował podwozie dla nowego lekkiego działa samobieżnego, którego głównym konstruktorem prowadzącego zespołu był Nikołaj Aleksandrowicz Astrov. Był on znanym już konstruktorem podwozi dla lekkich czołgów i dział samobieżnych. Podwozie nosiło oznaczenie ACS-76.
Nieznana radziecka jednostka WDW, Czechosłowacja 1968 rok
Jednak droga nadana przez dekret rozpoczęła się już przed wybuchem wojny. Kiedy radziecki projektant samolotów – Antonov, który opracował ciężki szybowiec A-40, które służyły do przerzutu broni oraz zaopatrzenia dla jednostek partyzanckich. Jego skrzydła oraz specjalnie zaprojektowany korpus z lekkiej kratownicy, obciągnięty lekkim płótnem, mógł zostać zamontowany do czołgu lekkiego T-60. Przeprowadzone próby poligonowe okazały się udane, ponieważ na przełomie sierpnia i września 1942 roku zdały „egzamin”. Szybowiec tego typu był holowany przez samolot bombowy lub transportowy, a pilot szybowca siedział w czołgu i specjalnymi mechanizmami sterował „płatowcem” – pilotem testowym był N. S. Anokhin.
W marcu 1947 roku OKB-40 ukończyło wstępny projekt samobieżnej jednostki powietrznej SU-76, która otrzymała fabryczne oznaczenie „Obiekt 570”. W czerwcu opracowany jest projekt techniczny, a w grudniu 1947 roku był już gotowy pierwszy prototyp, który rozpoczął testy na przyfabrycznym poligonie oraz gdzie testowano uzbrojenie LB-76S. Po przejściu prób w czerwcu 1948 roku, po wyeliminowaniu wszystkich wykrytych problemów technicznych, trzy-cztery wozy oznaczone jako ASU-76 na przełomie lipca-sierpnia 1949 roku testowano w dywizjonie artylerii samobieżnej 38. Korpusu Powietrzno-Desantowego. Jednak pod koniec tego roku, nowe działo samobieżne nie zostało przyjęte do służby i nie rozpoczęto jego produkcji. Powodem był brak odpowiedniego samolotu służącego do holowania ciężkiego szybowca transportowego dla działa samobieżnego. Samolot Ił-12 nie nadawał się do tego celu z powodu zbyt małej mocy silników. Natomiast próba holowania przez dwa samoloty Ił-12, zakończyła się niepowodzeniem. Z kolei samoloty transportowe Tu-70 oraz Ił-18, które miały możliwość transportu ASU-76 były budowane w zbyt małych ilościach, aby odpowiednio zapewnić możliwości transportowe większej ilości dział samobieżnych.
Autor – zdjęcia: Dawid Kalka
Kołobrzeg, Muzeum Oręża Polskiego
Przygotowane do boju działo samobieżne ASU-76 ważyło ponad 5000 kg, dlatego też zespół konstruktorów OKB-40 prowadziło dalsze prace nad stworzeniem jeszcze lżejszego działa samobieżnego, o wadze sięgającej około 3000 kg. Wóz ten miał posiadać dwuosobową załogę oraz uzbrojenie w postaci 57 mm armaty 113P, które stanowiło zmodyfikowaną wersję działka lotniczego. Nowa koncepcja nie zadowoliła radzieckiego dowództwa, dlatego zespół z OKB-40, gdzie zaprojektował nowy pojazd, w przyszłości oznaczony SU-57 (ASU-57). Wóz ten miał posiadać w tylko częściowo zakryty przedział bojowy, a uzbrojenie wozu miała stanowić nowo zaprojektowana armata 4-51 biura projektowego OKBL-46 kalibru 57 mm. Zespół ten był kierowany przez głównego konstruktora E. V. Charnko. Ostatecznie wóz został zaakceptowany przez radzieckie dowództwo, chociaż zdawano sobie sprawę, że samo uzbrojenie bardzo szybko stanie się niewystarczające do zwalczania pojazdów, które niedługo będą się znajdować w służbie sił zbrojnych państw Zachodniej Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Pierwszy prototypowy wóz, oznaczony fabrycznie jako „Obiekt 572” został zmontowany w 1948 roku. Wiosną 1949 roku przeszła swoje testy na przyfabrycznym poligonie, natomiast latem i jesienią próby w wyznaczonej jednostce wojskowej.
Działo samobieżne ASU-57 posiadała przedział napędowy z przodu kadłuba, przedział bojowy znajdował się z tyłu kadłuba oraz był połączony bezpośrednio z przedziałem kierowania. Na nadbudówce zostało zainstalowane główne uzbrojenie. Z prawej strony działa znajdowały się od przodu stanowisko kierowcy, a następnie ładowniczy uzbrojenia głównego. Zaś po lewej stronie znajdowało się stanowisko dowódcy-celowniczego. Zapas przewożonej amunicji składał się 30 naboi scalonych. Używano amunicji przeciwpancernej (podkalibrowej), z głowicą kumulacyjną oraz pociskami odłamkowymi.
Wystrzeliwany z długolufowej armaty kalibru 57 mm, pocisk podkalibrowy osiągał prędkość początkową 1250 m/s, który z odległości około 2000 metrów mógł przebić pancerz stalowy ogrubości 72 mm. Zasięg strzału bezwzględnego był określany na około 1500 m. Pocisk przeciwpancerny z głowicą kumulacyjną przebijał pancerz stalowy o grubości do 100 mm, pochylony pod kątem 60 stopni. Armata była sprzężona w karabinem maszynowym kalibru 7,62 mm. Opancerzenie wozu składało się z płyt pancernych o grubości 6 mm (stalowych oraz aluminiowych).
Działo samobieżne było napędzane 4-cylindrowym silnikiem M-20E, pochodzącym z samochodu osobowo-terenowego GAZ-69M. Umieszczono go w poprzek nadwozia wraz z mechaniczną skrzynią biegów. Koła jezdne były zawieszone na drążkach skrętnych, które dodatkowo na dwóch przednich węzłach były zawieszone z amortyzatorami hydraulicznymi. Z każdej strony kadłuba znajdowały się cztery koła jezdne i dwa mniejsze kółka podtrzymujący górny bieg gąsienicy. Gąsienice pojazdu dawały nacisk na grunt w rzędzie zaledwie 0,35 kg/cm2, co zapewniało maszynie bardzo dobre właściwości poruszania się nawet w bardzo grząskim terenie. Koła napędowe znajdowały się z tyłu kadłuba, natomiast napinające z przodu. Niewielkie rozmiary pojazdu pozwalały na łatwiejsze jego ukrycie w terenie. Wóz mógł być zrzucany na specjalnej platformie desantowej bez załogi, która skakała osobno z samolotu transportowego.
Zdjęcia te zostały zrobione 1 maja 1964 roku, aby pokazać paradę pierwszomajową w Moskwie
Pojazd został przyjęty do uzbrojenia Armii Radzieckiej we wrześniu 1951 roku. W tym samym czasie Fabryka Ciężkich Maszyn w Mytishchi, która rozpoczęła produkcję seryjną wozu. Sukces N. A. Astrova nie był przypadkowy, a jego wieloletnia praca nad rozwojem lekkich pojazdów oraz dział samobieżnych, zakończyła się nadaniem Nagrody Państwowej Związku Radzieckiego.
Jednak rozwój broni pancernej w pierwszej dekadzie po zakończeniu w 1945 roku działań wojennych, spowodował, że w 1953 roku biuro OKB-40 rozpoczęło pierwsze prace projektowe nad nowym, lekko opancerzonym działem samobieżnym, które miało zostać uzbrojone w 85 mm armatę, o nazwie SU-85, który prototyp został opracowany w 1955 roku.
Nieznana radziecka jednostka WDW, ćwiczenia na terytorium Niemieckiej Republiki Demokratycznej
Dla nowego działa samobieżnego zostało opracowane podwozie, którego elementy zostały zaczerpnięte z rodziny czołgów pływających PT-76. Nowy pojazd otrzymał fabryczne oznaczenie „Obiekt 573”. Pierwotnie wóz miał być bronią „uniwersalną”, posiadając odpowiednie zdolności przeciwpancerne oraz możliwość niszczenia także umocnień polowych i siły żywej przeciwnika, które miało być przeznaczone dla jednostek zmechanizowanych, zmotoryzowanych oraz jednostek powietrzno-desantowych.
Jednak z powodu faktu, że nowy typ uzbrojenia miał się też znaleźć na wyposażeniu jednostek powietrzno-desantowych, sam pojazd musiał zostać jak najbardziej odciążony, jednak przy zachowaniu wyznaczonego poziomu ochrony załogi wozu, którego pancerz miał chronić przed bronią małokalibrową. Wóz posiadał przedział bojowy całkowicie zakryty, chroniąc swoją załogę przez bronią masowego rażenia. Aby zapewnić odpowiednią sztywność dna kadłuba, zostało ono dodatkowo wzmocnione poprzecznymi belkami. Aby zmniejszyć masę wozu, pokrywy włazów, pokrywę silnika oraz część tylną stropu kadłuba wykonano z aluminium. Po prawej stronie kadłuba, z przodu znajdował się przedział kierowania wraz z stanowiskiem dla kierowcy wozu, natomiast centralną część nadbudowy zajmował przedział bojowy, gdzie na prawo od działa stanowisko zajmował dowódca wozu, a zanim ładowniczy, natomiast działonowy po lewej stronie. W razie potrzeby pojazd można było opuścić wyjściem awaryjnym znajdującym się w dnie kadłuba za zamkiem działa.
Moskwa, 1964 rok
Dalsze dzieje
A. Małyszew, ówczesny wiceprzewodniczący Rady Ministrów Związku Radzieckiego, zażądał aby jak na modelach ASU-57 i ASU-76 używać silników pochodzących z samochodów ciężarowych. Początkowo planowa instalację silnika sześciocylindrowego na wozach SU-85. Zastosowany został silnik JaMZ-206V w układzie V. Aby zapewnić temu silnikowi, generującemu moc 240 KM, odpowiednią pracę, zainstalowano nowy większy układ chłodzenia MTO, który dodatkowo zużywał nieco więcej energii. Silnik, aby stać się bardziej kompaktowy w kadłubie został zamontowany w poprzek nadwozia. Układ przeniesienia mocy składał się ze sprzęgła głównego, skrzyni biegów, wału napędowego, dwóch planetarnych mechanizmów skrętu i przekładni głównej.
Radzieckie działo samobieżne ASU-85 przed budynkiem Rudý Právo w praskiej dzielnicy Na Poříčí podczas okupacji Czechosłowacji przez wojska radzieckie w sierpniu 1968 roku
Koła napędowe z tyłu kadłuba, koła napinające z przodu kadłuba. Wóz posiadał po sześć kół nośnych (metalowo-gumowych) z każdej strony. Koła nośne zawieszone były niezależnie na drążkach skrętnych. Dwie pierwsze i ostatnia para kół nośnych były dodatkowo amortyzowane amortyzatorami hydraulicznymi typu tłokowego.
W wozach montowana była radiostacja czołgowa R-113, urządzenie ochrony przed bronią masowego rażenia typu ABC (urządzenie filtrowentylacyjne), dwa reflektory oświetlające drogę w warunkach nocnych oraz przy słabej widoczności, dwa reflektory na światło podczerwone dla urządzeń noktowizyjnych, z który jeden był montowany nad działem, drugi montowany przed włazem dowódcy wozu. Do stawiania zasłon dymnych służyły świece dymne
BDSz-5, montowane na tylnej płycie stropu kadłuba. Odpalanie świec dymnych odbywało się elektrycznie. W ramach zaistniałej sytuacji do wozu można było dodatkowo zamontować dwa zbiorniki paliwa dla zwiększenia zasięgu pojazdu.
Autor – zdjęcia: Dawid Kalka
Poznań, Muzeum Broni Pancernej
Jednak szybko się okazało, że lądowanie stosunkowo dużego i tak ciężkiego pojazdu na platformie desantowej, które przeprowadzano z ciężkich samolotów transportowych An-12 i Ił-76 było bardzo trudne, a w praktyce często niemożliwe. Dlatego już w 1964 roku działa samobieżne ASU-85 zostały wycofane z produkcji, jak to określono: „ze względu na niską skuteczność i mocno ograniczone wykorzystanie nowego działa samobieżnego”. Już w tym samym okresie w Wołgogradzkiej Fabryce Traktorów, przedstawiło prototyp Obiektu 911, który w przyszłości stał się pojazdem aeromobilnym BMD-1. Jednak działo samobieżne ASU-85 pozostało w służbie jednostek powietrzno-desantowych do połowy lat 80.-tych XX wieku. Dopiero wraz z pojawieniem się większego samolotu transportowego Antonow An-22 oraz nowej, większej platformy desantowej typu P-16, działo to mogło być zrzucane na spadochronach.
Pierwsze zrzuty eksperymentalne wykonano z samolotu transportowego Antonow An-22 (numer fabryczny 01-06) na poligonie 7. Gwardyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej w rejonie litewskiej miejscowości Kedainiai. Na początku zrzucano makiety i balast o wadze do 20 ton z wysokości 1500-2000 metrów z platformy P-16, posiadającą od spodu dodatkową piankową amortyzację. Ostatecznie zdecydowano po przeprowadzeniu prób, że maksymalny ładunek musi sięgać do 18 ton i być zrzucany z wysokości 800-1000 metrów przy prędkości lotu samolotu transportowego w zakresie 310-340 km/h
ASU-85M, polska 6. Dywizja Powietrzno-Desantowa
Podczas zrzutu drążki skrętne były blokowane, aby podczas lądowania nie uległy uszkodzeniom (deformacji). Działa samobieżne ASU-85 były w trakcie trwania służby modernizowane. Po pierwsze nad przedziałem bojowym zamontowany był pancerny kaptur z zainstalowanym tam wentylatorem, aby poprawić warunki pracy załogi wozu i zmniejszyć zapylenie powietrza wnikające do filtrów powietrza silnika JaMZ-206W, a wylot powietrza został przesunięty bliżej krawędzi tylnej płyty kadłuba i nadbudówki wozu.
Od października 1963 roku zamiast jednotarczowego sprzęgła głównego z centralną sprężyną stożkową na dziale samobieżnym zostały zainstalowane suche, wielotarczowe sprzęgła cierne typu stal-stal z 12 sprężynami śrubowymi i zmodyfikowaną skrzynią biegów.
Radzieckie działa samobieżne ASU-85M – uzbrojone w montowane na stropie przedziału bojowego wielkokalibrowym karabinem maszynowym DSzK-M kalibru 12,7 mm
Na podstawie wyników doświadczenia z użytkowania dział samobieżnych ASU-85, zwłaszcza w rejonie Bliskiego Wschodu, od 1967 roku został na stropie nadbudówki przedziału bojowego przeciwlotniczy wielkokalibrowy karabin maszynowy DSzK-M kalibru 12,7 mm, który został zainstalowany przed włazem ładowniczego.
Działa samobieżne ASU-85 otrzymały nieoficjalną nazwę własną w radzieckich Wojskach Powietrzno-Desantowych „krokodyl”.
ASU-85 podczas okupacji Czechosłowacji przez wojska radzieckie w sierpniu 1968 roku
Warto zwrócić uwagę na swastykę na lewym błotniku, narysowaną kredą przez lokalnych mieszkańców, którzy „entuzjastycznie” witali wojska radzieckie
Opis konstrukcji
Radzieckie działo samobieżne typu ASU-85 konstrukcyjnie dzieliło się na trzy przedziały: kierowania z przodu kadłuba (natomiast konkretniej z prawej strony kadłuba), bojowy w środkowej części i napędowy przedział z tyłu kadłuba. Działo samobieżne miało być o trakcji gąsienicowej, a jednocześnie wagowo w miarę lekkie, wszak zostało ono stworzone do transportu powietrznego lub desantowanie na platformach z spadochronami. Dlatego zastosowanie pancerza zasadniczego pozwala tylko na ochronę przez małokalibrową bronią piechoty. Przedni pancerz stalowy posiadał grubość do 45 mm – górna część pancerna była ustawiona pod kątem 60 stopni, zaś dolna pod kątem 40 stopni. Natomiast boczny pancerz posiadał grubość 13 mm i był on pochylony pod kątem 40 stopni, podobną grubość posiadał strop nadbudówki z jej przedniej części, pochylony pod kątem 70 stopni, natomiast dla pozostałych płyt (pancerza tylnego, płyty podłogowej), wynosiła maksymalną grubość 6 mm. Niektóre elementy, jak pokrywy nad przedziałem silnikowym, zostały wykonane z pancernego stopu aluminium. W podłodze zabudowano dodatkowe wyjście awaryjne.
ASU-85 podczas okupacji Czechosłowacji przez wojska radzieckie w sierpniu 1968 roku
Swastyka została narysowana na pancerzu kredą przez lokalnych mieszkańców.
Mimo komunistycznej propagandy, która później mówiła o „braterskiej pomocy”, większość ludzi nie widziała różnicy między inwazją z sierpnia 1968 r. a okupacją nazistowską.
Załogę pojazdu ASU-85 tworzy czterech żołnierzy. Z przodu kadłuba, z prawej jego strony, znalazło się stanowisko dla kierowcy-mechanika pojazdu. W środkowej części kadłuba pojazdu ulokowany został przedział bojowy, gdzie z jego prawej strony ulokowane było stanowisko dowódcy z przodu oraz ładowniczego z tyłu, natomiast z lewej strony od działa ulokowane było stanowisko celowniczego. Więc kierowca-mechanik, dowódca i ładowniczy siedzieli w jednej linii po prawej stronie.
W przedziale bojowym, wozu znalazła się armata czołgowa D-70 kalibru 85 mm (oznaczenie GRAU: 2A15), została opracowana przez buro konstrukcyjne OKB-9 ze Swierdłowska, pod kierownictwem konstruktora F. F. Pietrowa.. Czołgowa wersja armaty D-70 mogła wykorzystywać opracowaną dla holowanej wersji armaty przeciwpancernej D-48 amunicję scaloną kalibru 85 mm. Prototyp działa powstał w marcu 1954 roku, po czym została ona skierowana do produkcji testowej w zakładach w Mytisczi, a po montażu od kolejnego miesiąca, została ona przetestowana na gąsienicowym dziale samobieżnym ASU-85. W 1955 roku przekazano kolejne dwa działa D-70, a rok później jeszcze kolejne trzy egzemplarze zostały na potrzeby wozów skierowane na testy wojskowe. Produkcją seryjną działa D-70 zajmowały się tutaj Zakłady Budowy Maszyn Nr. 75 z Jurgi w obwodzie kemerowskim.
Armata czołgowa D-70 posiadała bruzdowany przewód lufy w formie monobloku z pionowym zamkiem klinowym i typu półautomatycznego (otwierany zamek, wyrzucana jest łuska i napinana iglica do jej odpalenia). Masa samego działa wynosi 1865 kg, długość lufy sięga do 67 kalibrów i była ona o 6 kalibrów krótsza od działa holowanego D-48 (495 mm). Działo to zostało wyposażone w eżektor mający tutaj za zadanie odprowadza gazy prochowe z lufy oraz zastosowany dwukomorowy hamulec wylotowy zmniejszający odrzut. Typowy odrzut lufy podczas strzelania sięgać miał w zakresie od 490 mm do 520 mm. Armata D-70 miała się tutaj także charakteryzować się najszerszym zakresem ruchu w płaszczyźnie poziomej wynoszącym 30 stopni – czyli po 15 stopni w lewą oraz prawą stronę, spośród stosowanych wówczas radzieckich armat. Maksymalny kąt podniesienia armaty wynosił +15 stopni, z kolei najniższy kąt wynosi -4,5 stopnia. Efektywna szybkostrzelność z prowadzonego uzbrojenia wynosiła 6-7 strzałów na minutę. Na koniec można tutaj jeszcze podać, że samo działo było instalowane przez przednią płytę pancerną kadłuba – to lufa była przesunięta w lewą stronę o 150 mm od osi podłużnej kadłuba pojazdu.
Do skutecznego celowania z działa i zamontowanego obok niego, sprzężonego z działem czołgowego karabinu maszynowego SGMT kalibru 7,62 mm, wykorzystywany był celownik teleskopowy typu TSzK-2-79-11 do prowadzenia ognia na wprost, celownik mechaniczny typu S-71-79 z panoramiczną lunetą typu PG-1 do prowadzenia ognia pośredniego oraz typu TPN-79-11 współdziałający z reflektorem światła podczerwonego typu L-2 w przypadku wykonania zadań ogniowych w warunkach nocnych. Dowódca do prowadzenia obserwacji prowadzonej w ciągu dnia wykorzystywał tutaj przyrząd typu TNPK-240A, w trakcie działań nocnych używał urządzenia noktowizyjnego TKN-1T o pracy aktywnej. Z kolei kierowca-mechanik miał do swojej dyspozycji przyrząd typu B-1, nocą zaś używał urządzenie noktowizyjne TWN-2 (aktywne). Z lewej strony na wysokości stanowiska celowniczego znajdował się przyrząd typu B-1, zaś w warunkach nocnych istniała możliwość wykorzystania urządzenia noktowizyjnego typu TKN-1T. W późniejszych seriach produkcyjnych, także ładowniczy otrzymał swój przyrząd typu B-1.
Wielkokalibrowy karabin maszynowy typu DSzK-M kalibru 12,7 mm
W dziale D-70 wykorzystywana była amunicja scalona w metalowej łusce o masie do 21,9 kg i długości naboju 1000 mm. Stosowane były naboje: w pociskami odłamkowo-burzącymi typu OF-372K o masie 9,6 kg, którymi przy maksymalnym podniesieniu lufy działa można nimi prowadzić ogień na odległość do 13 400 m. Natomiast przy walce z potencjalnymi pojazdami przeciwpancernymi przeciwnika wykorzystywane były naboje z pociskami przeciwpancernymi typu BR-372 o masie pocisku 9,3 kg, prędkości wylotowej pocisku wynoszącej 1005 m/s, które były zdolne przebić stalowy pancerz z odległości 1000 m i ustawionej pod ketem pionowym oraz 53 mm płyty pancernej z odległości 2000 m i ustawionej pod kątem 60 stopni. Kolejnym typem stosowanej amunicji z pociskami przeciwpancernymi był pocisk z ładunkiem kumulacyjnym typu 3BK7 o masie 7,2 kg, zdolny do przebicia pancerza stalowego o grubości 150 mm. Ponadto stosowana była amunicja specjalna, na przykład dymna (chemiczna) typu UD-372. Zapas transportowanej amunicji działowej wynosił 45 sztuk nabojów, ale po przezbrojeniu pojazdów w wielkokalibrowy karabin maszynowy typu DSzK-M kalibru 12,7 mm i potrzebie dodatkowego wygospodarowania miejsca we wnętrzu kadłuba, zapas ten spadł do 39 sztuk nabojów kalibru 85 mm.
Uzbrojenie dodatkowe tworzył tutaj wielkokalibrowy karabin maszynowy typu DSzK-M kalibru 12,7 mm, ulokowany na stanowisku przeciwlotniczym (zapas nabojów wynosił 600 sztuk), czołgowy karabin maszynowy typu SGMT kalibru 7,62 mm (z zapasem 2000 sztuk nabojów), następnie najczęściej był to pojedynczy karabinek szturmowy rodziny AK oraz 20 sztuk granatów obronnych F-1.
Autor – zdjęcia: Dawid Kalka
Skarżysko-Kamienna, Muzeum im. Orła Białego
W dziale samobieżnym ASU-85 wykorzystywano silnik wysokoprężny silnik samochodowy typu JaMZ-206W o mocy 210 KM (176,5 kW) przy 1800 obr./min., który był wytwarzany przez Jarosławskie Zakłady Silnikowe od 1956 roku. Jednostka ta była kopią amerykańskiej jednostki napędowej amerykańskiego silnika GMC-6-71 (stosowanego oryginalnie w czołgach średnich M4A2 Sherman). Radzieccy konstruktorzy rozwinęli ich produkcję, dzięki sprowadzonej ze strony Stanów Zjednoczonych w czasie trwania II Wojny Światowej pełnej dokumentacji technicznej i odpowiednie oprzyrządowanie. Silnik zastosowany w dziale samobieżnej ASU-85 był zainstalowany poprzecznie. W przedziale napędowym znalazła się także zastosowana mechaniczna skrzynia biegów o pięciu przełożeniach do jazdy do przodu oraz niezbędny osprzęt. Opracowany został dla niego w pełni zamknięty układ chłodzenia wykorzystujący ciecz z wymuszonym obiegiem o łącznej pojemności 50 litrów, zastosowano wentylację eżektorową oraz specjalne głowice cylindrów. Silnik ten był uruchamiany za pomocą rozrusznika elektrycznego typu ST-26. Zaś w napędzie wozu zastosowano układ podgrzewania wstępnego., który był wykorzystywano w okresie jesienno-zimowym przed samym uruchomieniem silnika i utrzymywaniem go w stanie gotowości do dalszej pracy. Pojemność zbiorników paliwa sięgała 400 litrów i pozwalała na przejechanie po drogach utwardzonych do 360 kilometrów oraz po drogach gruntownych i terenie do 230 kilometrów. Zastosowany został jeden zbiornika paliwa i został on umieszczony został w przedniej części kadłuba. W kolejnych latach służby liniowej dział samobieżnych ASU-85, gdzie z powodu wysokiego obciążenia zastosowanego silnika, to wozy miały mieć spore problemy z utrzymaniem odpowiedniej temperatury pracy podczas marszu w kolumnach złożonych z różnego typu pojazdów. Osiągano maksymalną prędkość pojazdu rzędu 45 km/h (według innych danych 47 km/h).
Zastosowany w pojeździe pancernym układ jezdny z obu stron kadłuba tworzyły dwa koła napędowe w tylnej części kadłuba, dwa koła napinające z mechanicznym napinaczem z przodu kadłuba oraz łącznie 12 sztuk pojedynczych kół jezdnych z bandażami gumowymi. Zawieszenie pojazdu oparto o drążki skrętne z hydraulicznymi amortyzatorami na przednich oraz tylnych węzłach oraz ograniczniki skoku kół jezdnych (cztery z ograniczeniami sprężynowymi i cztery z gumowymi). Zastosowano w działach samobieżnych ASU-85 pasy gąsienic – stalowe o szerokości ogniwa 360 mm, przy czym każda taśma składała się z łącznie 93 ogniw. Zasadniczo to konstrukcja zastosowanego zawieszenia pojazdu pancernego ASU-85 była bardzo podobna do tego, jakie zastosowano przy czołgu pływającym PT-76 (choć należy także dodać, że nie wszystkie elementy były tutaj wymienne.
Nieznana radziecka jednostka WDW, Czechosłowacja 1968 roku
Do środków samoobrony zaliczyć tutaj można dwa zrzucane ładunku dymne typu BDSz-5, które zainstalowane były na tylnej płycie kadłuba, a odpalane za pomocą zapalnika elektrycznego poprzez przyciski umieszczone na stanowisku dowódcy oraz kierowcy, przy czym każdy z nich miał odpalać odpowiednio po jednym ładunku dymnym – dowódca prawy, zaś kierowca lewy. Zastosowane wyposażenie przeciwpożarowe tworzyła tutaj gaśnica z dwutlenkiem węgla OU-5, umieszczona w przedziale bojowym. Zasilanie elektryczne z kolei zapewniały dwa akumulatory typu 12ST-70 oraz generator prądu stałego typu GSK-1500Ż o mocy 1 kW. Napięcie w sieci pokładowej wynosiło 24 V.
Działą samobieżne Su-85/ASU-85 kilkukrotnie modyfikowano. Pierwszą zmianą był montaż pancernej osłony z wentylatorem nad przedziałem napędowym, aby tutaj zmniejszyć liczbę pyłów przedostających się do silnikowych filtrów powietrza. Od października 1963 roku zastosowane jednotarczowe sprzęgło zastąpiono wielotarczowym ciernym, zmodyfikowano także zastosowaną skrzynię biegów. Z kolei od stycznia 1973 roku, w trakcie prowadzonych prac remontowych, na stopie przedziału bojowego, po prawej stronie instalowano podstawy przeciwlotnicze pod wielkokalibrowe karabiny maszynowe DSzK-M kalibru 12,7 m, którego obsługa zajmował się ładowniczy. Zapas samej amunicji sięgał 600 sztuk naboi, ale odbyło się to kosztem transportu wewnątrz przedziału bojowego nieco mniejszej ilości sztuk naboi armatnich kalibru 85 mm.
Rozmieszczenie amunicji
Podstawowe dane taktyczno-techniczne
-
Masa własna pojazdu – 15350 kg
-
Masa bojowa – 15 920 kg
-
Wymiary konstrukcji:
-
Długość kadłuba pojazdu – 6240 mm
-
Długość pojazdu z lufą działa – 8430 mm
-
Szerokość pojazdu – 2970 mm
-
Wykokosić pojazdu do stropu kadłuba – 1930 mm
-
Prześwit kadłuba (minimalny) – 420 mm
-
Zespół napędowy – JaMZ-206W
-
Moc maksymalna silnika – 210 KM (176,5 kW)
-
Prędkość maksymalna – 45 km/h (47 km/h)
-
Prędkość maksymalna w terenie – od 15 km/h do 25 km/h
-
Zapas zbiornika paliwa – 400 litrów
-
Średnie zużycie paliwa na 100 km po szosie (drodze gruntownej) – 110 litrów (175 litrów)
-
Zasięg maksymalny jazdy – po szosie do 360 km, po drodze gruntownej do 230 km
-
Długość oporowa pasa gąsienicy – 3800 mm
-
Instalacja elektryczna – jednoprzewodowa 24 V
-
Łączność – zewnętrzna: radiostacja ultrakrótkofalowa R-113, wewnętrzna: czołgowy telefon wewnętrzny R-120
-
Pokonywanie przeszkód terenowych:
-
Pokonywanie wzniesień – 30 stopni
-
Nachylenia – 20 stopni
-
Szerokość rowu/okopu – 2500 mm
-
Wysokość ścianki pionowej – 700 mm
-
Głębokość brodzenia – 1000 mm
-
Załoga wozu – czterech żołnierzy (dowódca, celowniczy, ładowniczy, kierowca-mechanik)
-
Zastosowane uzbrojenie:
-
Uzbrojenie główne w postaci armaty czołgowej D-70 kalibru 85 mm z zapasem amunicji 45 sztuk naboi (po modyfikacji 39 sztuk naboi)
-
Uzbrojenie przeciwlotnicze (wprowadzone po modyfikacji) w postaci wielkokalibrowego karabinu maszynowego DSzK-M kalibru 12,7 mm z zapasem 600 sztuk naboi
-
Uzbrojenie pomocnicze sprzężone z uzbrojeniem głównym w postaci czołgowego karabinu maszynowego SGMT kalibru 7,62 mm z zapasem 2000 sztuk naboi
Działo samobieżne ASU-85 na terytorium Afganistanu
Desantowanie się wozu
W momencie przyjęcia do służby liniowej dział samobieżnych ASU-85 do uzbrojenia jednostek radzieckich, jedynym samolotem transportowym, który był w stanie transportować w swoim wnętrzu pojazd tych gabarytów był Antonov An-12B, którego ładowność pozwalała na zabranie 20 ton w centralnej, wzmocnionej części przedziału transportowego. Początkowo w grę wchodził tylko transport powietrzny i przerzut dział samobieżnych ASU-85 pomiędzy lotniskami. W warunkach wojennych musiano lądować na lotnisku wcześniej zajętym przez własne oddziały powietrznodesantowe. Jednak sytuacja ta szybko uległa zmianie kiedy na początku lat 60.-tych XX wieku został opracowany ciężki samolot transportowy Antonov An-22 (jego ładowność maksymalna 60 ton) i wymogami desantowania z niego ciężkiego uzbrojenia i wyposażenia. W ramach tego zadania moskiewski zakład „Uniwersal” opracował kabinę desantową i platformy desantowe, w tym 16-tonową stalową platformę 4P134 (P-16) z zastosowanym systemem spadochronowym typu MKS-14000, z modułami piankowymi jako amortyzacja, które pozwalały na bezpieczne przyziemienie przy prędkości opadania do 8 metrów na sekundę. Testy jakie prowadzono przy zrzutach z samolotu transportowego An-22, które przeprowadzono w 1967 roku w 7. Gwardyjskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej (stacjonującej na stale na terytorium okręgu radzieckiego Litwy). Na początek na wysokości 1500-2000 metrów zrzucane były 20-tonowe równoważniki masowe, a następnie przyszła kolej na działa samobieżne ASU-85. Zastosowany spadochron o powierzchni 14 metrów kwadratowych, poprzez zastosowany system rolek z ładowni transportowej, wyciągał on platformę desantową z pancernym wozem bojowym. Prędkość lotu samolotu transportowego Antonov An-22 leciał z prędkością maksymalną do 340 km/h, po czym na wysokości 800-1000 metrów następowało desantowanie się wozu ASU-85, a całość takiego zestawu posiadała masę nieco większą jak 18 000 kilogramów. Następnie po wylądowaniu platformy desantowej, przejście pojazdu wraz z załoga do gotowości bojowej wynosiło 1,5-2 minuty od momentu przyziemienia. Załoga pojazdu desantowała się z tego samego samolotu, ale osobno od samego pojazdu. Można tutaj jeszcze dodać, że do ciężkiego samolotu transportowego An-22 można było załadować tak trzy przygotowane pojazdy pancerne. Załadunek na pokład ciężkiej platformy desantowej typu 4P134, co następowało dzięki jej własnym kołom lub poprzez dodatkowy sprzęt transportowo-załadowczy typu 7P134, co zajmowało 8 żołnierzom łącznie 1 godzinę 15 minut. Dużo więcej czasu było potrzebne na przygotowanie samej platformy z ładunkiem. Typowo 6 żołnierzy pracowało przy tym zadaniu przez 5 godzin do maksymalnie 7 godzin.
Stanowisko kierowcy
Produkcje seryjną platformy desantowej typu 4P134 uruchomiono w 1970 roku, a formalnie została ona przyjęta do służby liniowej wraz z początkiem 1972 roku pod oznaczeniem wojskowym P-16. Pozwalała ona na desantowanie ładunku o masie maksymalnej 20 500 kilogramów. Zostało to po raz pierwszy zweryfikowanie także na ćwiczeniach. Po raz pierwszy radzieckie działa samobieżne ASU-85 (10 egzemplarzy wozów, pochodzących z 68. Samodzielnego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej 98. Dywizji Powietrzno-Desantowej)., desantowano z tandemu platformy desantowej 4P134 oraz ciężkiego samolotu transportowego An-22 podczas odbywających się ćwiczeń „Wiosna-75”, które odbyły się na terytorium radzieckiej Białorusi w lutym i marcu 1975 roku. Zmodyfikowane platformy desantowe typu P-16M opracowano i wytwarzano także na potrzeby podstawowego samolotu transportowego radzieckich Wojsk WDW (Powietrzno-Desantowych), którym wkrótce stał się Ił-76, następnie zmodyfikowane Ił-76M oraz Ił-76MD.
Niezrealizowane projekty
Wnętrze przedziału bojowego, widok na uzbrojenie główne
Wraz z tzw. radziecką erą rakietyzacji, która mocno rozszerzyła się wraz z początkiem lat 60.-tych XX wieku, w biurze konstrukcyjnym OKB-40 opracowało projekty dozbrojenia działa samobieżnego ASU-85 w przeciwpancerne pociski kierowane typu Falnaga, Skorpion, Owod i Malutka. Łącznie w styczniu 1961 roku wojskowym decydentów przedstawiono łącznie 17 wariantów uzbrojenia dział samobieżnych ASU-85 w różne przeciwpancerne pociski kierowane, w tym 12 wariantów be zastosowanego uzbrojenia armatniego. W tych przypadkach, oprócz wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych zakładano uzbrojenie dodatkowe w postaci karabinu maszynowego lub kilku karabinów maszynowych typu SGMT kalibru 7,62 mm, ewentualnie w postaci działek szybkostrzelnych kalibru 23 mm. Ale ostatecznie, żaden z tych projektów nie wyszedł poza fazę realizacji samych koncepcji.
Służba liniowa
Autor – zdjęcia: Dawid Kalka
Warszawa, Czerniaków – Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej
Po raz pierwszy szerzej nowy pojazd bojowy Armii Radzieckiej został zaprezentowany we wrześniu 1963 roku podczas przeprowadzonych ćwiczeń wojsk Układu Warszawskiego prowadzonych na terytorium Bułgarii. Wówczas to ponad 300 żołnierzy radzieckich z 334. Pułku Powietrzno-Desantowego (ze struktury 103. Dywizji Powietrzno-Desantowej), którzy zostali przerzuceni na lotnisko Rawnec, gdzie wraz z m.in. 26 egzemplarzami gąsienicowych dział samobieżnych typu SU-85?ASU-85.
Każda z radzieckich dywizji powietrzno-desantowych posiadała na swoim wyposażeniu dywizjon dział samobieżnych ASU-85, który do 1983 roku składał się z trzech baterii (każda bateria posiadała po 10 egzemplarzy), razem dawało to 30 egzemplarzy pojazdów. Dywizjony te były traktowane jako dywizjony przeciwpancerne, stanowiących odwód dowódców tych dywizji powietrzno-desantowych. W 1979 roku w jednostkach wojsk powietrzno-desantowych działało 8 dywizji tego typu (w tym jednak o numerze 44., która byłą traktowana jako szkolna) i na kolejne lata ta liczba pozostawała na tym samym poziomie. W latach 1983-1986 dywizjonyu zostały przeformowane w przeciwpancerno-artyleryjskie, w których jedna bateria nadal na swoim wyposażeniu posiadała gąsienicowe działa samobieżne typu ASU-85, a dwie pozostałe zostały wyposażone w wozy BTR-RD z systemem przeciwpancernych pocisków kierowanych 9K111 Fagot. Po tym okresie dywizjony te zostały rozformowane, a rakietowe środki obrony przeciwpancerne zostały przeniesione do dywizyjnych pułków artylerii, a gąsienicowe działa samobieżne ASU-85 zostały przekazane wpierw do wojskowych składów długoterminowych. W tym już czasie w służbie znajdowały się samobieżne moździerze o trakcji gąsienicowej 2S9 Nona-S kalibru 120 mm (zarówno w dywizjonie pułkowym jak i pułku dywizyjnym). Formalnie więc gąsienicowe działa samobieżne ASU-85 miały ostatecznie zniknąć z tych zasobów decyzją sporządzoną w 1993 roku.
Wietnamski ASU-85M
Wraz przygotowaniem wojskowych kadr do służby na działa samobieżne SU-85 zajmował się 78. Samodzielny Szkolny Dywizjon Artylerii Samobieżnej ze składu 44. Szkolnej Dywizji Powietrzno-Desantowej, stacjonującej na terytorium Litwy, która w grudniu 1987 roku została zreorganizowana w 242. Centrum Szkolenia, a po dokonanych zmianach geopolitycznych, w 1993 roku trafiła do rosyjskiego Omska.
Same gąsienicowe działa samobieżne Su-85/ASU-85 nie posiadają dużego zastosowania w boju, ponieważ za zastosowanie bojowe bardzo trudno tutaj uznać chociażby przeprowadzenie przez Związek Radziecki i inne państwa należące do Układu Warszawskiego tzw. Operację Dunaj w 1968 roku. Tam do swoich działań oddziały radzieckie skierowały dwie swoje dywizje powietrzno-desantowe: 7. Dywizję Powietrzno-Desantową oraz 103. Dywizję Powietrzno-Desantową. Już od pierwszych godzin działania tych dywizji do akcji wchodziły gąsienicowe działa samobieżne Asu-85. Wozy te stanowiły wówczas szpicę działania 7. Dywizji Powietrzno-Desantowej, jako pierwsze pojazdy pancerne weszły one na terytorium stolicy Czechosłowacji, czyli Pragi i blokowany najważniejsze arterie drogowe i strategiczne obiekty w mieście. Natomiast druga dywizja 103. Dywizja Powietrzno-Desantowa działała na terytorium Brna, gdzie również działały radzieckie działa samobieżne ASU-85.
Polscy żołnierze 6. Dywizji Powietrzno-Desantowej
Kolejnym miejscem, gdzie zostały one użyte bojowo, był Afganistan. Mowa tutaj o rozpoczętej w 1979 roku operacji bojowej Armii Radzieckiej na terytorium tego kraju. Brały w niej również pododdziały już wspomnianej 103. Dywizji Powietrzno-Desantowej. Jednym z pierwszych zadań tych oddziałów było m.in. opanowanie więzienia Pul-e-Charkhi, położonego w południowo-wschodniej części miasta Kabul. W składzie rzuconej tam grupy szturmowej był m.in.: pluton radzieckich spadochroniarzy z trzeba gąsienicowymi bojowymi wozami piechoty BMD i pojedynczy egzemplarz gąsienicowego działa samobieżnego ASU-85. Z kolei dywizyjny 62. Samodzielny Gwardyjski Dywizjon Artylerii Samobieżnej osłaniał południowo-wschodnią część miasta przez próba wejścia dodatkowych wojsk afgańskich. Więzienie musiało być szturmowane, a działo samobieżne ASU-85 staranował przy tym bramę, ale uporano się z afgańską ochroną bez strat własnych. Działą szturmowe ASU-85 ze 103. Dywizji Powietrzno-Desantowej pozostały na terytorium Afganistanu, ale bardzo szybko okazało się, że pojazdy tego typu nie za bardzo nadawały się do czynnej służby przeciwpartyzanckiej, zwłaszcza w terenie górzystym. Jednak, co bardzo ciekawe, jesienią 1982 roku 62. Dywizjon Artylerii Samobieżnej został przeformowany w 62. Samodzielny Gwardyjski Batalion Czołgów, który miał na swoim składzie 15 egzemplarzy czołgów średnich T-62D oraz 7 egzemplarzy samobieżnych dział ASU-85A jego ostatnią baterię przezbrojono w 1984 roku także w czołgi T-62. W Afganistanie działa samobieżne ASU-85 wykonywały dla tej operacji zadania, czyli prowadzenie zadań eksportowania radzieckich konwojów, wspieranie ogniowe oraz działania rajdowe pododdziałów radzieckich spadochroniarzy i zabezpieczać punkty kontrolne.
Wojsko Polskie
Radzieckie działa samobieżne ASU-85 na terytorium Czechosłowacji w 1968 roku
Jednym z bardzo nielicznych użytkowników dział samobieżnych ASU-85 była Polska Rzeczpospolita Ludowa. Weszły one w skład polskiej 6. Dywizji Powietrzno-Desantowej i sformowano w jej ramach w 1966 roku, w składzie sformowanego 35. Dywizjonu Artylerii Samobieżnej. Po raz pierwszy publicznie, używane przez polskich spadochroniarzy gąsienicowe działa samobieżne zostały pokazane podczas tzw. Defilady Tysiąclecia w 1966 roku (zorganizowanej w dniu 22 lipca) na terytorium Warszawy. Łącznie do naszego kraju trafiło (zakupiono) 28 egzemplarzy gąsienicowych dział samobieżnych ASU-85, gdzie zdecydowana większość egzemplarzy znalazła się w służbie 35. Dywizjonu. W jego składzie funkcjonowały trzy baterie bojowe, liczące łącznie 27 egzemplarzy tego typu pojazdów. Pojedynczy egzemplarz pojazdu został przekazany do Poznania, czyli Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych. Działą samobieżne służyły u nas w desancie przez dekadę, kiedy wraz z końcem 1976 roku zlikwidowano 35. Dywizjon Artylerii Samobieżnej, ale z powodu braku efektywnego następcy (a coraz większe problemy gospodarcze nie pozwalały na zakupy tak zaawansowanego i drogiego uzbrojenia). Jednak używane w Polsce gąsienicowe działa samobieżne zdążyły wziąć udział w kilku dużych wspólnych ćwiczeniach jednostek wojskowych Układu Warszawskiego.
Za przypominaną przez Rosjan ciekawostkę tutaj uznać należy udział Polaków w ćwiczeniach „Październikowy Szturm”, prowadzonych w październiku 1966 roku. Wówczas to z lotnisk Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej w Polsce wystartować miały samoloty transportowe Antonov An-12 z zadaniem zajęcia „wrogiego” lotniska, którego role tutaj odgrywało lotnisk w mieście Erfurt (Niemiecka Republika Demokratyczna), wtedy ulokowane bardzo blisko granicy z oby dwoma. Wówczas jak się okazało, niedawno co dopiero przybyte do Polski gąsienicowe działa samobieżne ASU-85 z 35. Dywizjonu Artylerii Samobieżnej, która w tych działaniach miała ona wspierać polską 6. Dywizje Powietrzno-Desantową, dlatego też zdecydowano się wykorzystać do tego zadania radziecki 83. Dywizjon Artylerii Samobieżnej z 7. Gwardyjskiej Dywizji, z załogami, które były przybrane w polskie mundury wojskowe. Mimo mocno niesprzyjających warunków atmosferycznych (niska postawa chmur i wiatr w porywach z prędkością do 10 metrów na sekundę), zadanie desantowe wykonano, na lotnisku zaś lądowały samoloty desantowe An-12 z m.in. 24 egzemplarzami dział samobieżnych ASU-85. Polska 6. Dywizja Powietrzno-Desantowa brała udział w Operacji Dunaj, gdzie znalazły się także działa samobieżne ASU-85.
W konstrukcji samego pojazdu, całkowicie opancerzonego, wykorzystanie zostały niektóre, typowe konstrukcje podwozia już produkowanych seryjnie w Związku Radzieckim pojazdów pancernych (np. PT-76). Jednak głównym zadaniem było zwiększenie siły ognia. Nowa armata kalibru 85 mm (naboje z powiększonym ładunkiem miotającym), została wyposażona w dzienno-nocne systemy obserwacyjno-celownicze. Wozy te miały prowadzić walkę z pojazdami opancerzonymi przeciwnika, ale także niszczyć polowe punkty umocnione przeciwnika.
W szeregach 6. Pomorskiej Dywizji Powietrzno-desantowej działa samobieżne ASU-85 znajdowały się przez wiele lat, uczestnicząc w licznych manewrach taktycznych oraz operacyjnych z wojskami „sojuszniczymi”, takich jak np. „Burza Październikowa” w 1963 roku na terytorium Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD), „Odra-Nysa 69” w 1969 roku na terytorium Polski czy „Braterstwo Broni” w 1970 roku na terytorium NRD i Czechosłowacji.
Brno (Czechosłowacja), 1968 rok
W późniejszych latach ASU-85 zastąpione zostały bojowymi wozami piechoty BMP-1 (pol. BWP-1). Obecnie te ciekawe pojazdy można zobaczyć w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej w Warszawie, czy Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej oraz Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu i kilku innych placówkach muzealnych.
Inni użytkownicy
Mocno egzotycznym użytkownikiem gąsienicowych dział samobieżnych ASU-85 został Wietnam. Według dostępnych rosyjskich źródeł, w wyniku poniesionych strat w trakcie trwania konfliktu z Chińską Republiką Ludową, toczący się w latach 1979-1980, Związek Radziecki miał przekazać Wietnamowi 50 egzemplarzy dział samobieżnych ASU-85 wraz z odpowiednim wsparciem radzieckich instruktorów (chociaż według danych amerykańskich, jeszcze w 1970 roku dostarczono około 25 egzemplarzy dział samobieżnych ASU-85). Same pojazdy już miały zostać zakonserwowane w połowie lat 80.-tych XX wieku, czyli dość szybko, ale o dziwo w 2015 roku pojawiły się zdjęcia oraz filmy z strzelań tych dział, które znajdowały się w składzie 168. Brygady Artylerii, rozlokowanej w 2. Okręgu Wojskowych w północno-zachodnim Wietnamie.
Ciekawe rozwiązanie zostało pokazane w 2016 roku, gdzie podczas trwającego malezyjskiego salonu DSA, pokazano pojazd zmodernizowany przez białoruską firmę Minotor-Serwis, zajmującego się prowadzonymi remontami i modernizacją sprzętu wojskowego. Główna zmiana dotyczyła zastosowania silnika UTD-2051 wraz z zastosowaną nową skrzynią biegów, tym samym stworzenie jednego pełnego bloku napędowego, spowodował wzrost prędkości maksymalnej do 60 km/h, a jednocześnie uzyskano o około 8% mniejsze zużycie paliwa. Dodatkowo istnieje możliwość instalacji nowej kolumny układu kierowniczego dla kierowcy, pedał hamulca, nowej dźwigni zmiany biegów czy zastosowanie hamulca postojowego. Modernizacja ta byłą skierowana przede wszystkim na rynek azjatycki, ale nie wiadomo nic o samej modernizacji tego typu pojazdów użytkowanych przez Wietnam.
2015 rok – strzelające wietnamskie ASU-85
Zakończenie historii
W wojskach powietrzno-desantowych przewidziane miejsce dla gąsienicowych dział samobieżnych ASU-85 zaczęły tutaj wypełniać bardziej mobilne oraz dysponujące duża siłą ognia pojazdy opancerzone, które znajdowały się już w pododdziałach bojowych najniższego szczebla, a wprowadzone do uzbrojenia jednostek desantowych bojowego wozu piechoty BMD-1, co nastąpiło już w 1969 roku. Także kolejne pojazdy tej rodziny, jak i kołowe transportery BTR-D na kolejne lata zmechanizowały radzieckie dywizje powietrzno-desantowe. Dlatego tego typu uzbrojenie bardzo szybko zaczęło tracić na znaczeniu. Nie było tak mobilne, a zastosowane uzbrojenie nie pozwalało (mimo znacznej siły ognia) często na odpowiednie wsparcie oddziałów spadochroniarzy.
Bibliografia
-
Robert Rochowicz, Czerwone berety z Krakowa, czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 12/2019, Magnum-X, Warszawa
-
Mariusz Cielma, Pancerne wsparcie sowieckich spadochroniarzy – działa samobieżne ASU-75 i ASU-85, czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 2/2026, Magnum-X, Warszawa
-
Leszek Szostek, Artyleria polowa Wojska Polskiego 1943-2018, Agencja Wydawnicza CB Andrzej Zasieczny, Warszawa 2018 roku
-
Tomasz Szczerbicki Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego, Wydawnictwo Vesper, Wydanie I, Czerwonak 2014 roku
-
Tomasz Szczerbicki, Czołgi i samobieżne działa pancerne Wojska Polskiego 1919-2016, Wydawnictwo Vesper, Wydanie I, Czerwonak 2017 rok
-
Janusz Magniski, Wozy Bojowe LWP 1943-1983, Wydawnictwo Ministerstwo Obrony Narodowej, Wydanie I, Warszawa 1984 rok
-
https://tank-afv.com/coldwar/ussr/ASU-85.php
-
https://www.valka.cz/SOV-ASU-85-t13663
-
https://club.desantura.ru/group/55/forum/17376/
-
https://www.valka.cz/topic/view/13663
-
https://mirlib.ru/knigi/military_history/46683-rukovodstvo-po-materialnoy-chasti-i-ekspluatacii-samohodnoy-artilleriyskoy-ustanovki-su-85.html
-
https://techno-story.ru/articles/tanks/162-boevaya-podruga-krylatoj-pekhoty-aviadesantnaya-sau-su-85
-
https://topwar.ru/25082-aviadesantnaya-samohodka-asu-85.html
-
https://myauu.livejournal.com/169396.html
-
https://war-book.ru/samohodnaya-artillerijskaya-ustanovka7-sssr-rossiya2/
-
https://www.valka.cz/topic/view/13663
27 stycznia 2020
Ostatnia aktualizacja 3 dni ago



































































































































































