A34 Comet

Czołg krążowniczy A34 Comet

Czechy, Lesany – Muzeum Techniki Wojskowej

Na początku 1943 roku brytyjski Sztab Generalny podsumowując doświadczenia walk toczonych w 1942 roku w Afryce, a szczególnie bitew pod Alam el Halfa i El Alamein, doszedł do wniosku, że należy generalnie zrezygnować z datującej się jeszcze sprzed wojny zasady uzbrajania własnych czołgów w dwa rodzaje dział: przeciwpancerne służące przede wszystkim zwalczaniu czołgów i celów punktowych ogniem bezpośrednim oraz haubice, głównie strzelające pociskami dymnymi, czasem odłamkowo-burzącymi, które w założeniu służyły do oślepiania i obezwładniania stanowisk nieprzyjacielskiej artylerii przeciwpancernej i ewentualnie siły żywej. Skonstatowano także, że podział na czołgi szybkie i piechoty stracił sens, ponieważ okazało się, że w praktyce jest niemożliwe utrzymanie na polu walki wyraźnego podziału zadań między tymi dwoma rodzajami pancernych pojazdów bojowych i nie raz jedne musiały z konieczności pełnić rolę drugich, do czego na ogół nie były najlepiej przystosowane. W Sztabie Generalnym ugruntowała się opinia, według której w przyszłości będzie potrzebny czołg uniwersalny. Pod terminem tym Brytyjczycy rozumieli przede wszystkim pojazd o wysokich charakterystykach trakcyjnych i dużej niezawodności, uzbrojony w armatę podwójnego zastosowania, tzn. nadającą się zarówno do niszczenia celów opancerzonych, jak i nieopancerzonych, której kaliber powinien oscylować wokół 76,2 mm (3 cali). Czołg uniwersalny powinien zachować jak najwięcej cech czołgów szybkich (prędkość, manewrowość, zasięg). Grubość i ukształtowanie jego opancerzenia oraz sylwetka, chociaż także istotne, jednak liczące się dopiero w dalszej kolejności, miały być dobrane tak, by nie ograniczać żadnej z powyższych cech podstawowych. Generalnie pozytywna, z zastrzeżeniem zbyt wysokiej sylwetki kilku innych cech, ocena amerykańskiego czołgu Sherman uzbrojonego w armatę kalibru 75 mm sformułowana po zastosowaniu go przez Brytyjczyków w walkach pod koniec 1942 roku była podstawą wniosków brytyjskiego Sztabu Generalnego.

Nazwy czołgów 3. Królewskiego Pułku Pancernego były malowane na dolnej płycie czołowej kadłuba. Inne pułki malowały je nad karabinem maszynowym kadłuba lub na boku wieży

Historia konstrukcji

Brytyjski czołg krążowniczy A27M Cromwell Mk. IV

Autor – zdjęcie: Dawid Kalka

Czechy, Lesany – Muzeum Techniki Wojskowej

Brytyjski Sztab Generalny na początku 1943 roku, pod wpływem bogatych doświadczeń wojennych, doszedł do oczywistego wniosku, że należy ostatecznie zrezygnować ze stosowanej dotychczas normy (powstałej jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej w Europie), kiedy to przyjęto zasadę uzbrajania własnych czołgów czy to czołgów piechoty, czy czołgów krążowniczych (tzw. szybkich) w armaty przeciwpancerne małego kalibru (40 mm czy 57 mm), strzelająca przede wszystkim amunicją przeciwpancerną czy znacznie rzadziej amunicją odłamkową, służąca do precyzyjnego niszczenia pojazdów opancerzonych – według brytyjskich regulaminów na odległościach 1000 – 1500 metrów oraz w krótkolufowe haubice, strzelające przede wszystkim amunicją burzącą oraz dymną (ta ostatnia amunicja była bardzo pospolita w brytyjskiej armii, jako ważny element użycia na polu walki), które miały przede wszystkim obezwładniać pozycje ciężkich karabinów maszynowych, armat przeciwpancernych czy atakowania piechoty nieprzyjaciela na większych odległościach – według brytyjskich regulaminów do 4500 metrów. Także już coraz mocniej dawało sobie znać bezsensowność produkowania dwóch rodzajów czołgów – szybkich (kawaleryjskich – podstawy dla brytyjskich dywizji pancernych) oraz piechoty (wsparcia oddziałów piechoty – podstawy brygad czołgów), a połączenia tych maszyn w jedna – określanym jako czołg „uniwersalny”.

Oznaczenia dywizjonu 23. Huzarów, 29. Brygady Pancernej, były malowane na czerwono na boku wieży. Ich numer seryjny jednostki to biała liczba 51 na czerwonym prostokącie. 29. Huzarów była powołaną do walki jednostką kawalerii pancernej

Określony termin miał dotyczyć przede wszystkim niezawodności mechanicznej oraz uzbrojenia, która powinna stanowić tzw. armata podwójnego zastosowania, która miała nadawać się zarówno do niszczenia pojazdów pancernych przeciwnika, jak i celów nieopancerzonych czy powierzchniowych. Wówczas kaliber armaty został określony na 76,2 mm (3-cale). Jednocześnie czołg „uniwersalny” miał zachować wiele ważnych cech, na przykład: prędkość, zasięg działania oraz możliwość pokonywania nawet trudnego terenu przez czołgi szybkie, ale jednocześnie powinien posiadać jak najgrubsze opancerzenie, zwłaszcza z przodu kadłuba oraz wieży, które jednocześnie w żaden sposób nie powinno ograniczać jego mobilności taktycznej. Mocno to potwierdziły dostawy w 1942 roku pierwszych czołgów średnich Sherman, pochodzących z dostaw amerykańskich, które doskonale sprawdzały się w tej roli i potwierdzały wnioski brytyjskiego Sztabu Generalnego, chociaż uznawane były za czołgi średnie.

Brytyjski czołg krążowniczy A34 Cruiser Tank Comet Mk. I Type A był używany w północno-zachodniej Europie w 1945 roku. Jest to trzeci Comet, który zszedł z linii produkcyjnej

Jednym z istotniejszych elementów przyszłego czołgu „uniwersalnego” miało być jego uzbrojenie. Gdy decydowano o potrzebie posiadania takiego pancernego pojazdu bojowego, armia brytyjska dysponowała już nawet armatą, która właściwie mogła spełnić postawione przez Sztab Generalny wymagania taktyczno-techniczne. Była nią nowa brytyjska 17-funtowa (kaliber 76,2 mm) armata przeciwpancerna, której produkcję rozpoczęto w połowie 1941 roku. Nie była to wówczas armata tzw. podwójnego zastosowania, gdyż podczas jej projektowania położony został nacisk na właściwości przeciwpancerne (zastosowano długą lufę, która nadawała dużą prędkość początkową wystrzelonego pocisku przeciwpancernego, potężne naboje z długą łuską i odpowiednia do tego masa tak dużego działa przeciwpancernego), ale jej kaliber gwarantował też, że możliwy zastosowany pocisk odłamkowo-burzący, który miał zostać z niej wystrzelony będzie posiadał odpowiednią moc niszczenia. W drugiej połowie 1942 roku armata przeciwpancerna 17-funtowa teoretycznie była już dostępna w większych ilościach.

Pułk Szkockiej Armii Terytorialnej, 2. Fife i Forfar Yeomanry, również otrzymały czołgi Comet. Oznaczenia dywizjonu Brygady Pancernej były malowane na niebiesko na boku wieży. Ich numer seryjny jednostki to biała liczba 53 na czerwonym prostokącie

Pomysł zastosowania tej armaty przeciwpancernej w czołgu z obrotową wieżą po raz pierwszy pojawił się w grudniu 1941 roku. Był to bezpośredni efekt bardzo często mocno niekorzystnych dla Brytyjczyków, rezultatów toczonych starć pancernych w Afryce Północnej. Dlatego, w rezultacie powziętych w tym kierunku decyzji, w sierpniu 1942 roku rozpoczęto budowę czołgu „przeciwpancernego” A30 Challenger, konstrukcyjnie wywodzącego się w prostej linii z czołgu krążowniczego A27M Cromwell. Pojazd ten jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Próby czołgu A30 Challenger wykazały wprost, że żeby odpowiednio wykorzystać nową armatę przeciwpancerną, taki pojazd musi zostać zastosowany od podstaw, a nie dostosowany do istniejących konstrukcji, ponieważ rozmiary armaty i jej masa powodowały, że wieża musiała być na tyle obszerna, aby spokojnie mieściła się tam 3-osobowa załoga, a kadłub nowego czołgu powinien być jednak większy. Szukano także nowych rozwiązań technicznych dla przyszłego pojazdu pancernego, gdzie zamiast zastosowania już starzejącego się zawieszenia typu Christie, nowego typu, dostosowanego na wałkach skrętnych. Jednakże wiadomo było, że zaprojektowanie nowego czołgu uniwersalnego, który otrzymał oznaczenie A41 będzie bardzo długie i wiele na to wskazywało, że czołgi te nie zdążą wziąć udział w możliwych walkach z przeciwnikiem na kontynencie Europejskim, dlatego zdecydowano się także na opracowanie prostszego konstrukcyjnie pojazdu, którego jednak cechy taktyczno-techniczne były jak najbliższe dla czołgu uniwersalnego, który miał zostać opracowany zdecydowanie szybciej.

Ten czołg krążowniczy A34 Comet ma jedną z wczesnych jednoczęściowych osłon wydechu. Ćwiczenia na strzelnicy w Gravelines we Francji, styczeń 1945 roku

Coraz to większe brytyjskie doświadczenia wojenne w użyciu na polu walki broni pancernej własnej konstrukcji potwierdzały dwie rzeczy – ważny jest rozwój nowoczesnej amunicji odłamkowo-burzącej, która miała by zostać użyta właśnie w nowych pojazdach pancernych armii brytyjskiej. Musiała ona być na tyle potężna, aby skutecznie eliminować ukryte stanowiska karabinów maszynowych czy broni przeciwpancernej, to jednocześnie zaawansowany rozwój nowych pojazdów pancernych o coraz to grubszym opancerzeniu i potężniejszym uzbrojeniu, potwierdzało fakt, że nie należy w żadnym stopniu zastopować rozwoju amunicji przeciwpancernej. Wymagania przyjęte przez brytyjski Sztab Generalny były w tej kwestii mocno jednoznaczne. Dlatego mimo niepowodzenia konstrukcyjnego czołgu przeciwpancernego A30 Challenger, nadal uważano, że należy zamontować w już istniejącym czołgu brytyjską armatę przeciwpancerną 17-funtowa. W razie powodzenia, to właśnie takie rozwiązanie konstrukcyjne znacznie szybciej przyniosło by to pożądane efekty na polu walki z niemieckimi pojazdami pancernymi. Po kilku ciekawych „przymiarkach”, na przełomie lat 1943, a 1944 roku, brytyjską 17-funtową armatę przeciwpancerną po przeprowadzeniu odpowiednich modyfikacji, udało się zamontować w dostarczanym siłom brytyjskim, w czołgu średnim M4 Sherman, okupując ten „sukces” jednak pewnymi, niepożądanymi kompromisami, co czym będzie w innym artykule na blogu. Powstała w ten sposób bardzo ciekawa konstrukcja pancerna, nazwana jako Sherman Firefly. Czołg ten bardzo szybko pokazał swoje możliwości przeciwpancerne, nawet przeciwko tak dobrze opancerzonym z przodu czołgom ciężkim Tiger oraz „średnim” Panthera. Mimo tego niewątpliwego sukcesu, to jednak Brytyjczycy nadal nie zrezygnowali prac nad typowo „czystym” rozwiązaniem brytyjskim.

Brytyjskie Comety Huzarów Królewskich, Brygada Berlińska, 1960 rok. Co dziwne, jest to wieża typu B z reflektorem i zapasową gąsienicą, ale bez wyrzutni dymu, za to z podwójną osłoną wydechu typu Normandia

Brytyjska firma Leyland Motors, której w lutym 1943 roku przekazano oficjalnie odpowiedzialność nad dalszym rozwojem rodziny czołgów krążowniczych A27L Centaur oraz A27M Cromwell, przystąpiła do oficjalnych prac konstrukcyjnych, zmierzających do uzyskania rozwojowego z tej linii pojazdów wozu bojowego, odpowiadającego większości przyjętym wymaganiom taktyczno-technicznych, przyjętym przez brytyjski Sztab Generalny na czołg „uniwersalny”. Przyszły pojazd pancerny, który jak liczono, miał się pojawić jeszcze przed lądowaniem połączonych sił alianckich na Kontynent Europejski (czytaj Francja), otrzymał wojskowe oznaczenie A34.

Ważnym punktem wyjścia dla konstrukcji nowego, brytyjskiego czołgu był właśnie czołg krążowniczy A27M Cromwell, co oficjalnie zostało zaakceptowane na najwyższym szczeblu w kwietniu 1943 roku. Innego wyboru właściwe na ten moment nie było, gdyż sami Brytyjczycy w tym czasie na swoim wyposażeniu nie dysponowali żadnym nowoczesnym czołgiem, którego zastosowany układ napędowy z silnikiem o wystarczająco dużej mocy, aby zrekompensować wzrost masy własnej czołgu wraz z przyrostem grubości jego płyt pancernych. Aby same prace konstruktorskie nad czołgiem A34 posuwały się jak najszybciej, z czołgu Cromwell zaadaptowano z nielicznymi, raczej mocno drugorzędnymi zmianami w jego konstrukcji, kadłub wozu wraz z zastosowanym tam silnikiem oraz układem napędowym i układem jezdnym. Ponieważ wiedziano już, że bez istotnych przeróbek nie uda się na tym kadłubie osadzić wieży z armatą przeciwpancerną 17-funtową, to najistotniejszą sprawą było znalezienie odpowiedniego działa dla czołgu i zaprojektowanie nowej wieży. Możliwe przy tym okazało się zwiększenie średnicy pierścienia oporowego wieży z 1448 mm z czołgu Cromwell do aż 1625 mm dla czołgu A34, bez konieczności poszerzania lub dodawania specjalnej stawki w centralnej części kadłuba, czego nie udało się uniknąć w czołgu przeciwpancernym A30 Challenger. Oznaczało to także, że armata przeciwpancerna 17-funtowa w swojej pierwotnej postaci także nie wchodzi w rachubę jako uzbrojenie główne dla czołgu krążowniczego A34. Brytyjski Komitet do spraw Czołgów (nazwa: Tank Board był organem doradczym, powołanym w 1940 roku przez brytyjskiego ministra zaopatrzenia), sugerował możliwość uzbrojenia nowego czołgu w amerykańską armatę przeciwpancerną kalibru 76 mm, argumentując jednocześnie fakt ujednolicenia stosowanej przez czołgi brytyjskie amunicji działowej. Przewidywano właśnie uzbrojenia brytyjskich dywizji pancernych w większą ilość czołgów średnich M4 Sherman, które miały zostać właśnie wyposażonych w tę armatę. Jednak ostatecznie, sam pomysł upadł. A było to spowodowane faktem, że konstrukcja amerykańskiej armaty M1 kalibru 76 mm nie odpowiadała regulaminom dla brytyjskich działoczynów, według której szkolono brytyjskich żołnierzy (konieczność ładowania amerykańskiego działa, z lewej strony, zamiast z prawej strony co było związane z brytyjskim regulaminem, a także wymuszone tym samym konstrukcją działa, umiejscowienie stanowiska dowódcy czołgu po prawej stronie wieży), wobec czego nie chciano jej umieszczać w rodzimej konstrukcji pancernej. Poza tym odległość od zastosowanych czopów do końca obsady zamkowej armaty amerykańskiej była tutaj większa, niż w brytyjskiej armacie przeciwpancernej 17-funtowej, dlatego osadzenie jej w wieży z góry narzuconej średnicy pierścienia oporowego, sprawiałoby jeszcze większe kłopoty.

Prototyp czołgu krążowniczego A34 Comet bez zamontowanych górnych kół jezdnych, przejeżdżający przez przeszkodę podczas testów

Brytyjska firma Vickers-Armstrong, pracując nad odpowiednim rozwiązaniem od końca 1942 roku, dokonując stosownej przeróbki brytyjskiej armaty przeciwpancernej 17-funtowej. Pod nazwą 75 mm High Velocity Gun zaproponowała ona konkretne rozwiązanie konstrukcyjne, czyli zastosowanie armaty o nieco krótszej lufie oraz strzelającą pociskami przeciwpancernymi o nieco mniejszej prędkości wylotowej, wynoszącej 787 m/s, niż w standardowej armacie przeciwpancernej 17-funtowej, ale nadal wykorzystującej te same pociski przeciwpancerne. Całkowicie przeprojektowano komorę nabojową aby dopasować ją do nowych nabojów, posiadające nieco krótsze łuski, ale o nieco większej średnicy. Dzięki temu zmniejszyła się długość całkowita zastosowanego naboju do armaty, ale jednocześnie znacznie ułatwiło to manewrowanie przez ładowniczego nabojem we wnętrzu wieży czołgu. Osiągi balistyczne nowej armaty były tylko nieznacznie gorsze od osiąganych przez starszego „brata”, ale jednocześnie okazało się ono możliwe do zamontowania bez większych przeróbek w wieży, projektowanej dla czołgu krążowniczego A34. Aby uniknąć wszelkich pomyłek w nazewnictwie, które mogło by wprowadzić do powstawania problemów technicznych oraz logistycznych, gdzie tak zmodyfikowaną armatę czołgową przyjęto do uzbrojenia wojsk brytyjskich pod oznaczeniem 77 mm OQF (Ordnance Quick Firing), chociaż jej kaliber lufy wynosił 76,2 mm.

Brytyjskie Comety Huzarów Królewskich, Brygada Berlińska, 1960 rok. Co dziwne, jest to wieża typu B z reflektorem i zapasową gąsienicą, ale bez wyrzutni dymu, za to z podwójną osłoną wydechu typu Normandia

Pierwsze rysunki techniczne nowego brytyjskiego czołgu A34 zostały przedstawione w lipcu 1943 roku, natomiast we wrześniu tegoż roku była gotowa jego pełnowymiarowa drewniana makieta. W październiku 1943 roku brytyjski Sztab Generalny zatwierdził zamówienie na cztery egzemplarze prototypowe czołgu krążowniczego A34 oraz po przeprowadzeniu testów pierwszych 20 egzemplarzy maszyn przedseryjnych, które miały być gotowe do początku czerwca 1944 roku. Wówczas miała także ruszyć ich produkcja seryjna. Początkowo, pierwsze zamówienie miało się wiązać na wyprodukowanie 500 egzemplarzy czołgów A34, które później rozszerzono do aż 2000 egzemplarzy wyprodukowanych maszyn seryjnych (zarezerwowano dla nich blok numerów od T334901 do T337900). Na tak mocno pośpieszne podjęcie decyzji zdecydowany wpływ miały bardzo negatywne opinie użytkowników o czołgach przeciwpancernych A30 Challenger, które zostały sformułowane w sierpniu 1943 roku, które ostatecznie postawiły go poza nawiasem konkurencji na czołg „uniwersalny”.

Czołg krążowniczy A34 Comet Mk. I Typ A z oznaczeniami 2. Pułku Piechoty Fife i Forfar

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Niemcy, Muster – Panzermuseum

Pierwszy egzemplarz prototypowy czołgu A34 o numerze seryjnym A34 P.1MS (co oznaczało: A34 Pilot No. 1 Mild Steel), którego dostarczono w lutym 1944 roku. Maszyna nie posiadała jeszcze rolek podtrzymujących górny bieg gąsienicy, natomiast zawieszenie kół jezdnych zostało już wzmocnione w przewidywaniu wzrostu masy własnej gotowego pancernego wozu bojowego. Same koła jezdne oraz pasy gąsienic, pochodziły jeszcze od najnowszego egzemplarza czołgu krążowniczego A72M Cromwell, były zatem węższe niż wcześniej zaplanowano (szerokość jednego ogniwa wynosiło 395 mm). W kolejnych egzemplarzach prototypowych zastosowano już docelowe modele kół jezdnych oraz zastosowano szersze pasy gąsienic o szerokości ogniw, wynoszących 460 mm). Egzemplarze prototypowe zostały w całości wykonane ze stali kotłowej (niepancernej), dlatego nie mogły być to pełnowymiarowe pojazdy bojowe. W marcu 1944 roku rozpoczęto pierwsze próby artyleryjskie na poligonie w Lulwerth. Na podstawie osiągniętych wówczas rezultatów, potwierdzono, że zastosowana armata czołgowa kalibru 77 mm cechuje jednak nieco bardziej ograniczana przemijalność balistyczna pancerz stalowych, niż oryginalnej armaty przeciwpancernej 17-funtowej. Natomiast nieco zaskakującą rekompensatą była celność samej armaty, niemalże dwukrotnie większa niż 17-funtowej.

A34 Comet z celownikiem klatkowym z Pułku Hongkongu

Podczas przeprowadzonych testów artyleryjskich, na dowództwie brytyjskim duże wrażenie zrobiła zastosowana w nowej armacie czołgowej amunicja z pociskami odłamkowo-burzącymi. Osiąknięte podczas tych prób wyniki, pozwoliły na akceptację zastosowanej konstrukcji i przyjętych w niej rozwiązań. Po przeprowadzonych strzelaniach, zalecono wprowadzenie tylko drobnych modyfikacji i ulepszeń, które nie wpływały znacząco na pierwotną konstrukcję działa. Brytyjscy czołgiście, którzy znaleźli się w składzie komisji oceniającej nowy czołg, posiadając już często duże doświadczenie frontowe z walk w Francji w 1940 roku, z Afryki Północnej z lat 1940-1943 oraz z Sycylii i Włoch z 1943 roku, mocno negatywnie oceniali zastosowane w czołgach krążowniczych rodziny A27M Cromwell, podobne jak w nowych A34 stanowisko dodatkowego strzelca, ulokowanego w kadłubie, którego skuteczność na polu bitwy często okazywała się mocno iluzyjna, także dno kadłuba uznano za zbyt mało wytrzymałe na wybuch możliwych min przeciwpancernych, stosowanych przez wojska niemieckie. Jednak brytyjski Sztab Generalny, dążący do jak najszybszego wdrożenia nowej konstrukcji pancernej do użytku bojowego, wprost pominął te zastrzeżenia, które według jego oceny nie miały większego lub nawet żadnego negatywnego wpływu na „pozytywną” ocenę konstrukcji nowego wozu bojowego brytyjskiej armii i potwierdził on swoje zamówienie na pojazdy seryjne. Wtedy też zdecydowano się o nadaniu oficjalnej nazwy nowego czołgu – A34 Comet.

Zwróć uwagę na ręczny celownik z łopatkami do naprowadzania działa dowódcy czołgu Comet przed jego otwartym włazem, zwanym „klatką dla ptaków”

Ze względu na konieczność wprowadzenia zaleconych poprawek konstrukcyjnych w wyposażeniu i rozplanowaniu nowej wieży czołgu, to pierwszy egzemplarz seryjny nowego czołgu A34 Comet (numer seryjny T334901) pojawił się nieco później, niż pierwotnie planowano, bo we wrześniu 1944 roku. Od egzemplarzy prototypowych, pojazd ten różnił się bardzo niewiele. Zamiast zastosowania wieżyczki obserwacyjnej dla dowódcy czołgu, pierwotnie pochodzącej od czołgu krążowniczego A27M Cromwell, zainstalowanego nowy typ wieżyczki, obrotowej, o konstrukcji tzw. All-Round Vision AFV No. 1 Mk. I, a później nowego wariantu Mk. II, różniącej się budową. Ta pierwsza miała konstrukcję w pełni nitowaną, zaś wariant drugi był już w pełni spawany, przed którymi naspawano na stropie ukośne listwy chroniące ich podstawy przed bezpośrednimi uderzeniami pocisków przeciwpancernych. Na tylnej płycie pancernej kadłuba u dołu umocowany został hak holowniczy, amortyzowany poprzecznymi resorami piórowymi (pierwotnie planowano jego użycie do holowania brytyjskich 17-funtowych armat przeciwpancernych), który wymusił jednoczesne przeniesienie wyżej, na zewnątrz tylnej płyty kadłuba dwóch wytwornic dymu. Między wytwornicami dymu przymocowano skrzynkę z zestawem pierwszej pomocy oraz konstrukcją do podłączenia telefonu zewnętrznego, który miał służyć do możliwej komunikacji z załogą czołgu oraz piechotą, która towarzyszyła wozowi na polu bitwy.

Pierwsze seryjne egzemplarze produkcyjne nowego czołgu A34 Comet przeznaczone zostały do przezbrojenia pułków pancernych brytyjskiej 11. Dywizji Pancernej, które wysłano do portów w Belgii w listopadzie 1944 roku. W grudniu tegoż roku 29. Brygadę Pancerną z tej dywizji wycofano z linii frontu, aby dokonać ich przezbrojenia na nowe czołgi,, ale w tym samym okresie, przeprowadzone przez niemieckie kontruderzenia na terytorium Ardenów, znacząco opóźniło te plany. Dlatego też, dopiero w okresie od połowy stycznia 1945 roku zaczęto przezbrajać 29. Brygadę Pancerną (dysponowano już wówczas 143 gotowymi, wyprodukowanymi już seryjnie egzemplarzami czołgów A34 Comet), to dopiero pod koniec marca 1945 roku w całości brytyjska 11. Dywizja Pancerna „przesiadła” się na całkowicie nowe czołgi. Do tego czasu także obliczono, że całe pierwotne zamówienie na czołgi A34 Comet w liczbie zamówionych 200 egzemplarzy zostanie zrealizowane dopiero pod koniec 1945 roku, dlatego jeszcze w lutym zdecydowano się zredukować pierwotne zamówienie.

Na zdjęciu widać jednoczęściową osłonę wydechu w czołgu krążowniczym A34 Comet Typ A. Brak wytwornicy dymu, haka holowniczego dla brytyjskiej armaty przeciwpancernej 17-funtowej i pojemnika z pierwszą pomocą oraz telefonem dla sił desantowych piechoty

Opis konstrukcji czołgu

Comet, szwadron sztabowy, 3. Pułk Piechoty, 45. Dywizja Piechoty, Sek Kong, 1949 rok

Czołg krążowniczy A34 Comet był w praktyce tylko potężniej uzbrojoną i nieco lepiej opancerzoną odmianą czołgu krążowniczego A27M Cromwell. W jego konstrukcji wykorzystano wiele rozwiązań technicznych, pochodzących z najnowszych wersji czołgu A27M Cromwell, zachowano także ogólnie rozplanowanym rozmieszczeniem załogi wozu jak w Cromwellu (podział na przedział kierowania oddzielony od przedziału bojowego z wieża pancerną oraz także oddzielone, ale połączone ze sobą przedziały silnikowy oraz napędowy licząc od przodu kadłuba pojazdu). Oficjalnie czołg A34 Comet został zakwalifikowany jako czołg krążowniczy, a dopiero właśnie projektowany nowy czołg A41 miał zostać zakwalifikowany jako czołg „uniwersalny”. Jako, że czołg A34 Comet był rozwiązaniem tymczasowym, to był on produkowany w jednej, podstawowej wersji produkcyjnej. Jedyna poważniejsza i wprowadzona jeszcze podczas trwania jego produkcji seryjnej modyfikacja, ale prowadzona już po zakończeniu działań wojennych w Europie, dotyczyła ona wprowadzenia mocno zmodyfikowanego układu wydechowego. Do budowy czołgów A34 Comet wykorzystano już całkowicie spawane kadłuby, pochodzące z ostatniego seryjnie produkowanego wariantu czołgu A27M Cromwell Mark VII. Były to kadłuby typu F, które wyposażono w identyczne, otwierane na boki włazy kierowcy oraz kadłubowego strzelca karabinu maszynowego oraz w przekładnie boczne Rolls-Royce meteor, co pozwalało wozom Cromwell na osiągnięcie prędkości maksymalnej przekraczającej 60 km/h (według producenta miała wynosić ona 64 km/h), co jednocześnie prowadziło jednak do nadmiernego zużycia zastosowanego tam układu jezdnego i mocno zwiększonej awaryjności). Otwierane na boki włazy z przodu kadłuba, pozwalały na bezpieczne opuszczenie wozu, niezależnie od położenia wieży oraz uzbrojenia głównego. W czołgach krążowniczych A34 Comet zachowano taką samą liczbę oraz układ jak w czołgu A72M Cromwell liczbę, rodzaj oraz rozmieszczenie środków obserwacyjnych z przodu kadłuba. Bez bardziej istotniejszych zmian pozostawiono także pokrywy luków dostępu do silnika oraz układu napędowego i sposób poboru powietrza do silnika i układu chłodzenia.

Czołg krążownikowy A34 Comet Mark I Typ A z podwójnymi osłonami wydechu typu „Normandy Cowl”. Dzięki temu sześciu żołnierzy mogło siedzieć z tyłu czołgu. Warto zwrócić uwagę na mocny tylny hak holowniczy, umożliwiający holowanie działa przeciwpancernego 17-funtowego

Wieże czołgu krążowniczego A34 Comet wykonaną techniką spawania, łącząc walcowane płyty pancerza bocznego i tylnego odlewanym przodem. Chociaż jej ściany pozostały pionowe, to w widoku z góry nadawano wieży kształt symetrycznego dziewięcioboku . Ściany boczne wieży tworzyły o bardzo wyraźnych załamaniach, uformowanych z trzech płyt pancernych. Dzięki takiemu rozwiązaniu, uzyskano wystarczająco duża przestrzeń wewnątrz wieży, konieczna do pomieszczenia stosunkowo dużego działa. Przy okazji ściany boczne ustawione były pod kątem do teoretycznego kierunku możliwego ostrzału przeciwnika z przodu. Strop wieży z jego przodu otrzymał wyraźny spadek ku dołowi. Bardzo charakterystyczne dla czołgu A34 Comet było cofnięcie zastosowanego jarzma armaty, dodatkowo chronionego przez odlewaną osłoną pancerną, w całości cofniętą bezpośrednio na linią obwodu pierścienia oporowego wieży. Dzięki takiemu zastosowaniu, teraz dolna część przodu wieży (miejsce często bardzo wrażliwe na możliwy ostrzał) była zdecydowanie lepiej chroniona balistycznie, niż większość wówczas produkowanych czołgów. Dziwić jednak może fakt, że przecież w nowo zaprojektowanej wieży czołgu A34 Comet pancernych płyt o bardziej nachylonych kątach, ułatwiających rykoszetowanie pocisków przeciwpancernych. Tutaj o konstrukcji nowej wieży decydowało zastosowane uzbrojenie, które mimo że mocno zmodyfikowane, nadal było znacznych rozmiarów i należało zrobić wszystko, aby nowa wieża była niejednoczenie stosunkowo dobrze opancerzona oraz wewnętrznie na tyle wszechstronna, aby dodatkowe wyposażenie w niej zamontowane nie stanowiło dla jej załogi żadnego problemu w odpowiednim jej funkcjonowaniu. Każde odchylenie ścian pancernych wieży czy kadłuba ścian bocznych i przednich od płaszczyzny pionowej utrudnia optymalne rozplanowanie wnętrza wieży i często pociąga za sobą zwiększenie jej wymiarów (wieża zaczyna tutaj stanowić większy cel) oraz jej masy własnej (znacznie większe obciążenie układu napędowego oraz zawieszenia czołgu), kosztem zamykania wewnątrz mocno niewykorzystanej dodatkowej przestrzeni. Przy bardzo długotrwałym i starannym projektowaniu efekt ten mógł zostać znacząco zminimalizowany, ale w przypadku brytyjskiego czołgu A34 Comet czas tutaj był znaczącym ograniczeniem. Należy przy tym pamiętać, że dopiero nachylenie przy tym płyt pancernych pod kątem rzędu 30 stopni, a najlepiej przynajmniej ustawienie pod kątem 45 stopni, daje dopiero rezultaty usprawiedliwiające straty poprzez zamknięcie we wnętrzu kadłuba oraz wieży niewykorzystanej przestrzeni. Z kolei zdobyte liczne doświadczenia z prowadzonych wówczas działań pancernych, wykazały wprost, że bardzo często nawet w pełni pionowo ustawione płyty pancerne, w które uderzają pociski przeciwpancerne wystrzeliwane przez nieprzyjacielskie wozy bojowe czy działa przeciwpancerne, trafiają bardzo rzadko pod kątem 90 stopni. Według brytyjskich raportów, o wiele większe znaczenie miało w wieżach brytyjskich czołgów nadawanie im bardziej opływowego kształtu (dlatego stosowano wieże całkowicie odlewane), z których pociski przeciwpancerne lubiły rykoszetować, niż ustawianie walcowanych płyt pancernych pod znacznymi kątami.

Queens Own Hussars, Berlin Brigade Comet tank „Arrogant” T335574 w 1960 roku. Dziwnym trafem jest to wieża typu B z reflektorem i zapasową gąsienicą, ale bez wyrzutni granatów dymnych i ma podwójną osłonę wydechu

Zastosowanie w czołgu krążowniczym A34 Comet nieco grubszych nić w czołgu krążowniczym A27M Cromwell płyt pancernych, tak zastosowanych w konstrukcji kadłuba oraz wieży, zastosowane cięższe uzbrojenie oraz zastosowano wzmocnione zawieszenie, podniosło masę bojową czołgu do nieco ponad 33 000 kg, czyli o ponad 5000 kg więcej, niż w ostatnich wariantach produkcyjnych czołgów A27M Cromwell. Dzięki dysponowaniu jeszcze pewnemu nadmiarowi mocy zastosowanego silnika czołgowego typu Rolls-Royce Meteor, co nie miało aż tak dużego znaczenia, zastosowanych poszerzonych pasów gąsienic, zastosowanie znacznie wytrzymalszych przekładni głównych, nowych kół napinających pasy gąsienic oaz wprowadzenie do użytku mniejszych rolek podtrzymujących górny bieg gąsienicy, ułatwiających przewijanie podczas jazdy taśm gąsienic, zmniejszających ryzyko ich spadnięcia, spowodowało utrzymanie odpowiedniej mobilności taktycznej dla brytyjskiego czołgu krążowniczego, zarówno podczas jazdy na twardym podłożu, jak i w trudniejszym terenie. Istniała również, w razie zaistniałej potrzeby, wyposażenie czołgu w dodatkowy osprzęt do głębokiego brodzenia przez np. rzeki.

Comet z 7. Pułku Huzarów Królewskich, obóz Sek Kong, połowa lat 50.-tych XX wieku

Zastosowanie w czołgach A34 Comet kadłuba typu F z czołgu A27M Cromwell, gdzie ograniczono do dwóch liczbę pojemników na wyposażenie pomocnicze i rzeczy osobiste załogi umieszczonych na błotnikach czołgu. Dlatego z tyłu wieży został umieszczony dodatkowy, duży zamykany i dostępny tylko z zewnątrz pojemnik na cięższe elementy wyposażenia pomocniczego czołgu. Utworzył on bardzo charakterystyczny nawis na pokrywę przedziału silnikowego i wraz z zawieszonymi po jego bokach zapasowymi ogniwami gąsienico, pełnił rolę dodatkowej przeciwwagi wyważającej wieże, zwłaszcza podczas jazdy. Na jego tylnej ścianie umocowano w chwytach dwie ręczne gaśnice. Ze względu na większe rozmiary, stalowej liny holowniczej, nie można jej było teraz transportować ani w pojemnikach kadłubowych, ani w pojemniku wieżowym. Dlatego została ona umieszczona w owiniętym wokół reflektorów na przedniej płycie pancernej kadłuba. W czołgach A34 Comet (typu B), późniejszych serii produkcyjnych, w środku krawędzi łączącej tę płytę z czołowa płytą wanny kadłuba dospawano wygiętą półkoliście oporę, która zapobiegała zsuwanie się liny stalowej przed czołgiem podczas jazdy, zwłaszcza w terenie.

Czołg krążowniczy A34 Comet

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Czechy, Muzeum obrněné techniky Smržovka

Natomiast rozmieszczenie załogi czołgów, było typowe dla ówczesnych konstrukcji pancernych tego typu, budowanych w Wielkiej Brytanii. Dowódca czołgu zajmował swoje stanowisko po lewej stronie wieży nieco z jej tyłu, przed nim siedział celowniczy (działonowy) uzbrojenia wieży. Po prawej stronie wieży swoje stanowisko zajmował ładowniczy, który pełnił także funkcję radiooperatora. O jego obowiązków należała. Do jego obowiązków należało także obsługa 2-calowego miotacza granatów dymnych (kaliber 50,2 mm) typu Mk. 1, umieszczonego w stropie wieży w prawym, przednim rogu. Obaj z celowniczym otrzymali po jednym obrotowym peryskopie typu No. 6, które zamontowane zostały na stropie wieży. Dla ładowniczego został także przewidziany oddzielny, zamykany dwuczęściowa pokrywa włazem, ulokowanym po prawej stronie wieży. Dowódca czołgu nie dysponował własnym celownikiem, za to w jego obrotowej wieżyczce dowódcy, która posiadała zamocowane 8 stałych peryskopów. Na stropie wieży przed jego stanowiskiem znajdowało się gniazdo do osadzenia celownika tzw. „wstępnego naprowadzania” – przestrzennej ramki, zwaną przez Brytyjczyków klatką na ptaki, zawierającą muszkę z przeziernikiem służącej dowódcy do zgrubnego naprowadzania na wyznaczony cel, ulokowany w płaszczyźnie poziomej dla celowniczego.

W czołgu krążowniczym A34 Comet zastosowano takie same przyrządy celownicze, jak w wozie A27M Cromwell Mk. VII. Jednakże, zamiast zastosowania hydraulicznego napędu obrotu wieży, został wykorzystany napęd w pełni elektryczny, który dobrze sprawdzał się w ciężkich czołgach piechoty rodziny Churchill. Obrót wieży był realizowany przez zastosowany silnik elektryczny typu Lucas, zasilany przez generator napędzany przez silnik główny pojazdu. Pełny obrót wieży dokonywał się w ciągu 24 sekund, co jednak jak na czołgi budowane przez aliantów, nie była to wartość zbyt duża (wieża czołgu Cromwell obracała się o pełne 360 stopni w 11 sekund, a znacznie cięższy czołg M26 Pershing w 15 sekund), ale wartość ta był porównywalna z czołgiem średnim Panzerkampfwagen V Panther.

Kubańskie czołgi krążownicze A34 Comet na lotnisku w Hawanie

Amunicję do działa umieszczano w pojemnikach ochronnych, zabezpieczając je tak dodatkowo przed możliwymi, rozgrzanymi odłamkami oraz fragmentami oderwanego opancerzenia wozu, pojawiających się w przypadku jego przebicia lub odpowiednio silnego uderzenia. Umieszczono je po bokach przedziału bojowego, pod obrotową podłogą wieży oraz w wieży, nad podłoga, jako tzw. zapas natychmiastowego użycia. Mieściło się w nich łącznie 61 sztuk naboi scalonych, gdzie do armaty używano ich pięć rodzajów: pocisk przeciwpancerny – Shot, APCBC-T Mk. I, pocisk przeciwpancerny podkalibrowy – Shot, APDS Mk. I B (prędkość wylotowa 1036 m/s), pocisk odłamkowo-burzący (tzw. lekki) – Shell, HE/T Mk. II (o zmniejszonym ładunku miotającym), pocisk odłamkowo-burzący – Shell, HE/T Mk. I (o standardowym ładunku miotającym), pocisk dymny – Shell, Smoke No. 8E Mk. I. W zależności od potrzeby, ilość typów amunicji była dopasowywana do przyjętych zadań, natomiast według brytyjskiego regulaminu, ilość zabieranych nabojów z przeciwpancernymi pociskami podkalibrowymi ma wynosić łącznie 10% całego zapasu przewożonej amunicji wewnątrz czołgu, natomiast załogi starały się dysponować większą ilością nawet 20-30%.

Czołg krążowniczy A34 Comet armii irlandzkiej z działem skierowanym do tyłu w pozycji zablokowanej między szczeliną w podwójnych osłonach wydechu Normandy

Uzbrojeniem pomocniczym czołgu krążowniczego A34 Comet były dwa czołgowe karabiny maszynowe Besa kalibru 7,92 mm. Karabiny te, będące adaptacją czechosłowackiego karabinu maszynowego ZB-53, który był czołgowa odmianą ciężkiego karabinu maszynowego ZB vz.37, a od 1941 roku będącego standardową bronią maszynową, instalowaną w nowo produkowanych czołgach. Z powodu prowadzonych działań wojennych, ni zdecydowano się na przeprowadzenie konwersji tej broni maszynowej na użycie, standardowej w Brytyjskiej Armii amunicji karabinowej kalibru 0,303 cala (7,7 mm), a broń do końca działań wojennych (w praktyce o końca ich użycia) została pozostawiona w oryginalnym kalibrze 7,92 mm Mauser. Łączny zapas amunicji karabinowej, która była przewożona we wnętrzu czołgu wynosił 5175 sztuk naboi. Przewożono je zataśmowane w łącznie 23 skrzynkach amunicyjnych, z czego 8 skrzynek znajdowało się przy stanowisku kadłubowego strzelca (łącznie 1800 sztuk naboi), natomiast reszta zapasu była rozlokowana w wieży oraz w przedziale bojowym.

Czołg krążowniczy A.34 Comet z 3. Pułku Królewskiego Pancernego zwany w Niemczech Crusader, marzec 1945 roku

Wymóg skutecznej współpracy czołgów z towarzyszącą im piechotą, na który od 1944 roku (po doświadczeniach z Sycylii oraz Południowych Włoch), był coraz mocniej kładziony przy szkoleniu czołgistów, co także przyczyniło się przez umieszczenie w tylnej części wieży oprócz standardowej dla brytyjskich wojsk pancernych dwuzakresowej radiostacji pokładowej nadawczo-odbiorczej No. 19 Mk. III, także zestawu krótkiego zasięgu typu No. 38 AFV służącego do prowadzenia komunikacji z siłami piechoty, towarzyszącej pojazdowi. Dowódca czołgu mógł więc utrzymywać na łącznie trzech częstotliwościach: w sieci szwadron – pułk, pomiędzy pojazdami pancernymi własnego plutony oraz we współpracy z siłami piechoty. Wszyscy członkowie załogi czołgu między sobą porozumieli się przez wewnętrzny czołgowy telefon (interkom).

W czołgu A34 Comet niezbyt szczęśliwie został zaprojektowany układ wydechowy, pochodzący z czołgu A27M Cromwell. Spaliny były wydalane w górę przez zagiętą nieco w dół żaluzję umieszczoną przy tylnej krawędzi pokrywy przedziału napędowego. Opierając się na doświadczeniach uzyskanych podczas eksploatacji czołgów krążowniczych typu A27M Cromwell przewidywano osadzenie na żaluzji osłon kierujących (problem ten nie występował podczas szybkiej jazdy, ale wówczas, gdy pojazd musiał dłuższy czas stać w jednym miejscu z silnikiem, który pracował na małych obrotach – sytuacji, która podczas prowadzonych działań wojennych zdarzały się nader często). W nocy osłony skrywały także płomienie wydobywające się z układu wydechowego przy rozruchu silnika.

Ze względu na długość zastosowanej armaty kalibru 77 mm (76,2 mm), uznano za konieczne wprowadzenie dla czołgu A34 Comet zastosowanie uchwytu unieruchamiające jej lufę w pozycji marszowej, a tym samym całą wieżę, podczas prowadzonego transportu kolejowego czy drogowego lub podczas dłuższych przejazdów czołgu na tyłach. Uchwyt ten został umieszczony na pokrywie przedziału silnikowego zaraz za wieżą . Umocowana na nim lufa armaty po obrocie wieży była odpowiednio usztywniona i lekko pochylona w dół i opierała się o kadłub w okolicach tylnej, górnej krawędzi. Konieczne było więc wprowadzenie stosunkowo krótkich osłon ukierunkowujących spaliny silnika, które mocowano na czołgu po dwie tak, aby pozostawić pomiędzy nimi odpowiednią przerwę na lufę działa. W praktyce podczas wojny załogi stosowały często szerokie, jednoczęściowe osłony z czołgami krążowniczymi A27M Cromwell, które były bardziej dostępne;. W strefie frontowej nie miało większego znaczenia to, iż uniemożliwiały one wykorzystanie uchwytu marszowego tym bardziej, że także wewnątrz wieży na stropie znajdował się zamek blokujący armatę w położeniu marszowym. Osłony żaluzji układu wydechowego, czy to oryginalne, czy to adaptowane z wozu A72M Cromwell, miały także drugie praktyczne znaczenie: stanowiły one swego rodzaju oparcie dla żołnierzy ewentualnego desantu przewożonego na pokrywie przedziału napędowego. Po zakończeniu działań wojennych w Europie, układ wydechowy czołgu A34 Comet poddano modyfikacji. Rury wydechowe wyprowadzono w górnej części tylnej płyty/pokrywy kadłuba, którą podwyższono teraz do wysokości okrywy przedziału napędowego. Na wylotach rur osadzono wąskie, rozszerzające się i odgięte nieznacznie w dół końcówki. Tak zmodyfikowane kadłuby czołgów A34 Comet zostały oznaczone jako typ B w odróżnieniu do oryginalnie zastosowanych, które otrzymały oznaczenie typ A. Z oczywistych względów na czołgach krążowniczych z kadłubami typu B, zaprzestano używania osłon ukierunkowujących wylot spalin.

Także po zakończeniu działań wojennych w Europie, czołgi A34 Comet, jak większość brytyjskich wozów bojowych, otrzymały dodatkowo po dwa zestawy – sześciolufowe miotaczy granatów dymnych, mające zwiększyć szansę przetrwania na polu walki. Zamocowano je na zewnątrz wieży, po jednym zestawie z każdej strony.

Załoga czołgu krążowniczego A34 Comet ładuje amunicję do czołgu

Podstawowe dane taktyczno-techniczne

  • Kraj – Wielka Brytania

  • Typ pojazdu – czołg krążowniczy (szybki)

  • Egzemplarze prototypowe – 1944 rok

  • Lata produkcji – 1944-1945

  • Wyprodukowano – łącznie 1186 egzemplarzy

  • Załoga wozu – 5 żołnierzy (kierowca, strzelec kadłubowego karabinu maszynowego, ładowniczy-radiotelegrafista, celowniczy oraz dowódca)

  • Wymiary konstrukcji:

  • Długość całkowita z uzbrojeniem – 7660 mm

  • Długość kadłuba – 6550 mm

  • Wysokość czołgu – 2670 mm

  • Szerokość kadłuba – 3070 mm

  • Prześwit kadłuba – 480 mm

  • asa bojowa wozu – 32 700 kg

  • Zastosowane opancerzenie – spawane z stalowych płyt walcowanych, utwardzanych powierzchniowo, jedynie jarzmo uzbrojenia wykonane metodą odlewania, boczne płyty kadłuba kryjące zawieszenie odejmowane, mocowane za pomocą stalowych śrub, kadłub wozu: przód góra 76 mm pod kątem 90 stopni, przód dół 32 mm pod kątem 70 stopni, wanna przód 63 mm pod kątem 20 stopni, boki góra 32 mm pod kątem 90 stopni, boki dół 29 mm + 14 mm pod kątem 90 stopni, tył 32 mm pod kątem 90 stopni, strop kadłuba 25 mm, dno kadłuba 14 mm, wieża czołgu: przód wieży 101 mm, odlewane jarzmo 101 mm, boki 63 mm pod kątem 90 stopni, tył 57 mm pod kątem 90 stopni, strop wieży 25 mm

  • Napęd wozu – silnik benzynowy Rolls-Royce Meteor Mk. 3, V-12 o pojemności 27 000 cm3, chłodzony cieczą o mocy 600 KM przy 2550 obr./min.

  • Zapas paliwa – łącznie 525 litrów benzyny

  • Układ napędowy – sprzęgło główne typu Borg & Beck, suche, dwutalerzowe, uruchamiane hydraulicznie, skrzynia biegów typu Merritt-Brown Z5 o łącznie 5 przełożeniach jazdy do przodu bez synchronizacji, 1 bieg wsteczny, przekładnia główna o przełożeniu 4,5:1, planetarne mechanizmy skrętu z hamulcami szczękowymi, przekładnie boczne

  • Układ jezdny – zawieszenie kół typu Christie ukryte między płytami bocznymi kadłuba, z każdej strony kadłuba zamocowane są po 5 dużych, zdwojonych kół jezdnych z bandażami gumowymi (pary – 1, 2, 4 i 5 posiadając dodatkowo amortyzatory olejowe), ponad nimi 4 rolki powrotne, także z bandażami gumowymi, koła napędowe w tylnej części kadłuba, koła napinające z przodu kadłuba

  • Zastosowane gąsienice – w pełni metalowe, drobnoogniwkowe, jednogrzebieniowe o wydatnych gruntozaczepach – ułatwiających jazdę w terenie, o szerokości 460 mm, w każdej taśmie gąsienicy znajdowało się 114 sztuk ogniw, długość oporowa gąsienicy 3940 mm

  • Prędkość maksymalna wozu – 52 km/h na utwardzonej drodze

  • moc jednostkowa – 18 KM/t

  • nacisk jednostkowy na grunt – 0,97 km/cm2

  • Zasięg operacyjny – do 200 km

  • Wyposażenie optyczne – obrotowa wieżyczka dowódcy z 8 stałymi peryskopami na obwodzie wieżyczki, celownik teleskopowy celowniczego typu No. 57 x 3ML Mk. 1, później wariant Mk. 2 oraz zastosowany bęben artyleryjski z kątomierzem typu AFV Sight Gear 77 mm Comet No. 1 Mk. 1, celownik teleskopowy dla przedniego strzelca kadłubowego karabinu maszynowego No. 57 x 1,9 Mk. 1, 5 peryskopów obrotowych i uchylnych, po jednym dla celowniczego, ładowniczego i przedniego strzelca oraz dwa dla kierowcy

  • Wyposażenie łączności – pokładowa radiostacja czołgowa typu No. 19 i typu No. 38B, wewnętrzny telefon pokładowy (interkom) z podłączeniami dla wszystkich członków załogi oraz pomocniczy telefon zewnętrzny (ulokowany w skrzynce pierwszej pomocy)

  • Instalacja elektryczna – jednoprzewodowa o napięciu 12 V, generator pomocniczy typu Tmy Tm

  • Pokonywane przeszkody terenowe:

  • Stoki o nachyleniu – do 35 stopni

  • Ścianki o wysokości – do 1000 mm

  • Rowy/okopy o szerokości – do 2500 mm

  • Brodzenie o głębokości – do 1100 mm

  • Uzbrojenie wozu – armata czołgowa typu 77 mm (faktyczny kaliber 76,2 mm) OQF Mk. 2 i sprzężony z nią karabin maszynowy typu Besa Mk. 2 kalibru 7,92 mm w wieży, napęd obrotu wierzy w pełni elektryczny (maksymalny obrót wieży 15 stopni na sekundę) i pomocniczy ręczny (manualny), naprowadzanie uzbrojenia w płaszczyźnie pionowej ręczne (manualne) od -12 stopni do +20 stopni, spusty elektryczne z pomocniczymi mechanizmami, w kadłubie drugi karabin maszynowy Besa Mk. 2 kalibru 7,92 mm, zamontowany w jarzmie kulistym w przedniej płycie kadłuba, kontrolowany ręcznie przez strzelca, zastosowany miotacz 2-calowy (kalibru 50,8 mm) granatów dymnych, zamontowanego w stropie wieży, dodatkowo jeden ręczny karabin maszynowy Bren Mk. 2 kalibru 7,7 mm, przewożony w wieżowym pojemniku na dodatkowe wyposażenie oraz dwie pary wytwornic dymu na tylnej płycie kadłuba

  • Zapas amunicji – 61 sztuk naboi scalonych do armaty (naboje z pociskami typu: AP, APCBC i HE), 5175 sztuk naboi karabinowych kalibru 7,92 mm (23 skrzynki amunicyjne), 600 sztuk naboi karabinowych kalibru 7,7 mm (20 magazynków), 20 sztuk granatów dymnych do miotacza

Czołg krążowniczy A34 Comet Mk. I Model B w JoensuuFinlandia w 1982 roku

Dane techniczne armaty czołgowej 77 mm OQF Mk. 2

  • kaliber lufy – 76,2 mm Długość lufy – L/50 (3810 mm)

  • Zamek działa – klinowy, suwliwy (ruch) w poziomie

  • Amunicja do działa – naboje scalone z pociskami: AP, APCBC, APDS i HE, do strzelania używano naboi z pełnym ładunkiem miotającym 1,8 kg kordytu lub mniejszym o masie ,05 kg Kordytu

  • Masa pocisku HE – 7,6 kg (wariant Mk. 1) oraz 6,8 kg (wariant Mk. 2)

  • Masa pocisku przeciwpancernego AP – 7,7 kg

  • prędkość początkowa pocisku przeciwpancernego AP – 785 m/s

  • Przebijalność pocisku przeciwpancerny AP – 109 mm RHA z odległości 450 metrów, płyta pancerna ustawiona pod kątem 30 stopni

  • Przebijalność pocisku przeciwpancernego APDS – 3,5 kg

  • Prędkość początkowa pocisku przeciwpancernego APDS – 1120 m/s

  • Przebijalność pocisku przeciwpancerny APDS – 152 mm RHA z odległości 450 metrów, płyta pancerna ustawiona pod kątem 30 stopni

Czołgi krążownicze A34 Comet z 2. Pułku Piechoty Fife i Forfar11. Dywizji Pancernej, przeprawiające się przez rzekę Wezerę w Petershagen, Niemcy, 7 kwietnia 1945 roku

Użycie operacyjne

W produkcji seryjnej czołgu A34 Comet oprócz zakładów Leyland Motors od października 1944 roku brały udział także firmy: English Electric, Metropolitan-Cammell i Fowlers. Mimo to do grudnia zdołano wojsku dostarczyć zaledwie 31 egzemplarzy czołgów. Pierwsze wyprodukowane egzemplarze czołgów krążowniczych A34 Comet wysłano do Belgii jeszcze w listopadzie 1944 roku. Zamierzano w nie przezbroić pułki pancerne z 29. Brygady Pancernej z brytyjskiej 11. Dywizji Pancernej Taurus Pursuant zwanej tak od wizerunku czarnego, szarżującego byka na znaku rozpoznawczym brytyjskiej dywizji pancernej. W grudniu 29. Brygadę Pancerną wycofano z linii frontu, aby rozpocząć przezbrajanie i przeszkolenie. Jako pierwszy zaczął zdawać swoje czołgi średnie M4 Sherman z 3rd Royal Tank Regiment, ale nim zakończył, niemieckie kontruderzenie w rejonie Ardenów pokrzyżowało dalsze brytyjskie plany. Pułk ten obsadził dopiero co zdane czołgi i został od razu wysłany nad Mozę. Dopiero od połowy stycznia 1945 roku (dysponowano do tego czasu gotowymi do walki 143 egzemplarzami czołgów krążowniczych A34 Comet), do końca marca 1945 roku, kiedy wszystkie trzy pułki brytyjskiej 29. Brygady Pancernej, czyli 23rd Hussars, 3rd RTR i 2nd Fife & Forfar Yeomanry w całości przesiadły się na nowe czołgi. W kwietniu nowe czołgi krążownicze A34 Comet otrzymał jeszcze szwadron C pułki 15th/19th Kong’s Royal Hussars, czyli pancernego pułku rozpoznawczego 11. Dywizji Pancernej. Do końca maja 1945 roku wojsko brytyjskie odebrało łącznie 598 egzemplarzy czołgów A34 Comet. Jeszcze w lutym obliczono,l że całe zamówienie opiewające się na pierwotnie 2000 egzemplarzy maszyn zrealizowanie zostanie dopiero pod koniec wojny. W obliczu widniejącego już na horyzoncie prawdziwie uniwersalnego czołgu, oznaczonego jako A41 oraz już przewidywanego końca wojny na terytorium Europy, zdecydowano się nie składać dalszych zamówień. Ostatecznie produkcja seryjna wyprodukowano łącznie 1186 egzemplarzy seryjnych czołgów krążowniczych A34 Comet.

3. Pułk Królewskiego Pancernego, czołg krążowniczy A34 Comet jadący za samochodem zwiadowczym Humber w kwaterze głównej pułku w Niemczech, 1945 rok

Wymianę sprzętu w oddziałach powitano na ogół z zadowoleniem, chociaż początkowo z pewną rezerwą. Dotychczas używane tam czołgi średnie M4 Sherman sprawowały się mechanicznie bez zarzutu i wiele z nich przejechało dystans znacznie dłuższy, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Ich podstawowe ułomności były jednak powszechnie znane, a nowy czołg mógł początkowo wyglądać na tyle „atrakcyjnie”, gdzie jak napisano w raportach z brytyjskiej 11. Dywizji Pancernej. Celność armaty czołgowej kalibru 77 mm na wszystkich sprawiała wrażenie, chociaż doświadczalnie stwierdzono, że także jej pocisk przeciwpancerny miał trudności z przebiciem czołowego pancerza kadłuba i wieży czołgu średniego Panzerkampfwagen V Panther. Po odpowiednim zapoznaniu się ze posiadanym nowym sprzętem pancernym, doceniono również możliwości trakcyjne czołgu A34 Comet oraz odziedziczoną po czołgu A27M Cromwell niezawodność techniczną.

Wygląda na to, że jest to czołg Comet bliskiego wsparcia (CS) uzbrojony w działo kalibru 95 mm. Nie znaleziono żadnych zapisów o jego przebudowie. Uważa się, że jest to atrapa działa, a czołg jest używany jako czołg dowodzenia. Za nim znajdują się dwa uzbrojone czołgi Centurion kal. 20 funtów na Bliskim Wschodzie pod koniec lat 40.-tych XX wieku. Czołg Centurion zastąpił czołgi Comet.

Od marca 1945 roku brytyjska 11. Dywizja Pancerna brała udział w walkach w północnych Niemczech i szlak bojowy zakończyła dochodząc do Lubeki. Czołgi krążownicze A34 Comet okazywały się skuteczną bronią, chociaż w tym okresie nie miały okazji do stoczenia już większej bitwy pancernej w klasycznym stylu. Często natomiast musiały przełamywać zacięty opór okopanej piechoty, dodatkowo wspieranej artylerią, czy czasem jako wsparcie otrzymywały pojedyncze działa samobieżne czy czołgi. W takich sytuacjach balistyka dział kalibru 77 mm całkowicie wystarczała, a siła stosowanej amunicji odłamkowo-burzącej była znacząca, co mocno chwalili brytyjscy czołgiści, także chwalono dodatkową radiostację, wspomagającą lepszą łączność z towarzyszącą piechotą, dzięki czemu czołgi i piechota mogły lepiej współpracować w mocno niekorzystnym terenie, zwłaszcza w niemieckich miastach i miasteczkach.

Czołg krążowniczy A34 Comet z 3. Pułku Królewskiego Pancernego w Poperinge w Belgii z białą gwiazdą rozpoznawczą aliantów z tyłu stropu wieży, jako znak szybkiej identyfikacji dla alianckich samolotów szturmowych

Chociaż należały do zupełnych wyjątków, odnotowano przypadki skutecznego starcia czołgów krążowniczych A34 Comet z niemieckimi czołgami. W dniu 13 kwietnia 1945 roku jeden z czołgów szwadronu A 3rd RTR zniszczył niedaleko miejscowości Ostenholz czołg ciężki Panzerkampfwagen VI Tiger I z numerem taktycznym F02 z Tiger-Gruppe Fehrmann wchodzącej w skład improwizowanej Kampfgruppe Schulze, którą sformowano w Fallingbostel z czołgów używanych do prowadzenia szkolenia (5 egzemplarzy czołgów średnich Panzerkampfwagen V Panther oraz 6 egzemplarzy czołgów ciężkich Panzerkampfwagen VI Tiger I). Tygrys F02 został kilka dni wcześnie nieznacznie uszkodzony i po przeprowadzonych naprawach od trzech dni, załoga wozu starała się dołączyć do reszty oddziału (w dniu 12 kwietnia 1945 roku udało się mu w starciu wyeliminować nawet dwa czołgi A34 Comet). Następnie został on bezpośrednio trafiony z odległości zaledwie 60 metrów w boczny (lewy) pancerz pełnokalibrowym pociskiem przeciwpancernym z smugaczem (APCBC-T), z któr6ych pierwszy trafił w rejon silnika i od razu zatrzymał niemiecki czołg. Drugie starcie z niemieckim czołgiem ciężkim Tiger I, oddział z 3rd RTR odnotował w dniu 1 maja 1945 roku pod miejscowością Schwarzenbek, niedaleko Lauenburga. Niemiecki czołg, należący do mocno improwizowanej Dywizji Pancernej Clausewitz, otworzył ogień do nacierających brytyjskich czołgów A34 Comet i udało się wyeliminować z dalszego działania dwa z nich. Potem został on jednak wielokrotnie trafiony i ostatecznie zapalił się. Wydaje się, że Brytyjscy pancerniacy ostrzeliwały Tygrysa z większej odległości i używali do tego celu przeciwpancernych pocisków podkalibrowych (typu APDS). W oby przypadkach, Brytyjczycy ponieśli jednak znaczące straty. Nie wynikały one jednak z wad samej konstrukcji brytyjskiego A34 Comet, ale z panującej wówczas sytuacji taktycznej, fanatycznej obrony i stosowanej przez Niemców broni przeciwpancernych. Łącznie w czasie rozpoczęcia walk do zakończenia wojny, w pierwszej połowie 1945 roku łącznie utracono 26 egzemplarzy czołgów krążowniczych A34 Comet. Jednak brytyjskie raporty mówiły wprost, że wód tych strat, to dominowały maszyny ciężko uszkodzone oraz zniszczone za pomocą min przeciwpancernych.

Czołg krążowniczy A34 Comet Mk. I Typ B z podwójnym wydechem typu fishtail w Szkole Artylerii RAC Lulworth po zakończeniu II  Wojny Światowej

Gdy ostatecznie działania wojenne w Europie ustały, to program przezbrajania brytyjskich jednostek pancernych był nadal kontynuowany. Jeszcze latem 1945 roku w czołgi krążownicze A34 Comet została przezbrojona 22. Brygada Pancerna, należąca do struktury słynnej brytyjskiej 7. Dywizji Pancernej. Wchodzący w jej skład 1st RTR w sierpniu 1945 roku dotarł do Berlina na paradę zwycięstwa, już w całości wyposażony w czołgi A34 Comet. Być może przebywający we wrześniu 1945 roku w rejonie Północnych Włoch 6th RTR także otrzymał na swoje wyposażenie nowe czołgi A34 Comet. Konsekwentnie w kolejnych lata 1946 roku oraz 1947 roku czołgi krążownicze A34 Comet pojawiły się już we wszystkich jednostkach pancernych, rozlokowanych jako siły okupacyjne w strefie brytyjskiej w Niemczech (czołgi A27M Cromwell najnowszych wersji pozostawione zostały w kompaniach dowodzenia oraz w oddziałach rozpoznawczych), a następnie także w rejonie strefy kanału Sueskiego oraz w Palestynie (4th RTR). Krążyła wówczas ciekawa pogłoska, że pewnemu brytyjskiemu dowódcy oferowano po 250 000 funtów płatnych od ręki w jakiejkolwiek walucie za każdy czołg A34 Comet, którego był gotów „zgubić”. Mimo wszystko czołg krążowniczy A34 Comet był tylko maszyną przejściowa w brytyjskiej armii i chociaż wszędzie tam, gdzie wymagała tego sytuacja taktyczna, dobrze spełniał swoje działania demonstracyjnie i pokaz siły, to od początku 1949 roku, gdy na kontynencie Europejskim zakończony został program przezbrajania jednostek brytyjskich w nowe czołgi uniwersalne A41, które otrzymały nazwę własną Centurion, to nawet w rejonie Bliskiego Wschodu zaczęto wymieniać czołgi Comet na nowe Centurion. Mimo to w służbie w jednostkach regularnych, czołgi krążownicze A34 Comet pozostały jeszcze przez następne kilka lat – w Berlinie znajdowały się one do 1957 roku (w jednostce Berlin RTR), w rejonie Hong Kongu do końca 1959 roku (znajdowały się one w następujących jednostkach: 3rd RTR, 1st RTR, 7th RTR oraz 7th Queen’s Own Hussars), to czołgi te nie wzięły udział w pierwszym poważniejszym dużym konflikcie, który wybuchł po zakończeniu II Wojny Światowej, konflikcie na Półwyspie Koreańskim. Brytyjczycy wysłali tam do boju już tylko najnowsze wersje A41 Centurion.

Czołgi krążowniczy A34 Comet armii irlandzkiej były malowane na jasno szary. To jest powojenny typ B Comet. Z boku wieży zamontowano wyrzutnie dymu. Brak osłony Normandy tylnego wydechu

Od 1947 roku czołgi krążownicze A34 Comet, wraz z czołgami A27M Cromwell, wykorzystywane były dalej w odnowionych siłach terytorialnych Armii Brytyjskiej. Służyły one tam przede wszystkim do prowadzenia szkolenia brytyjskich załóg czołgowych. Ostatnie czołgi krążownicze A27M Cromwell oraz A34 Comet, który wprawdzie już jako sprzęt pomocniczy, często niesprawny technicznie, znajdowały się na stanie terytorialnych pułków pancernych jeszcze w 1969 roku.

Czołgi krążownicze A34 Comet po zakończeniu II Wojny Swiatowej stał się obiektem eksportu za granicę, chociaż był to eksport stosunkowo ograniczony. Wozy te trafiły do Birmy (zależnie od danych było to 25 maszyn lub 26 czołgów, które według dostępnych informacji zostały oficjalnie wycofane dopiero w 1995 roku), w jednostkach terytorialnych Irlandii (tylko 8 maszyn, które były dostarczane w latach 1959-1960), do kuby (15 egzemplarzy czołgów, które zostały dostarczone w 1956 roku). Czołgi te otrzymała także Republika Południowej Afryki – RPA (26 egzemplarzy maszyn, które dostarczono w 1954 roku) oraz Finlandii. W siłach zbrojnych Finlandii w latach 1960-1971 znajdowało się łącznie 41 egzemplarzy czołgów krążowniczych, gdzie stanowiły one wyłącznie sprzęt szkolny dla fińskich czołgistów.

7. Królewski Pułk Pancerny, czołg krążowniczy A34 Comet

Podsumowanie konstrukcji

Brytyjski czołg krążowniczy A34 Comet stanowił ostatnie ogniwo w rozwoju tamtejszych czołgów szybkich . Był to też ostatni czołg brytyjski, który został skonstruowany podczas trwania II Wojny Światowej, który jeszcze zdążył wziąć udział w toczących się walkach. Jednocześnie dla samych brytyjskich konstruktorów broni pancernych stanowił on bardzo ważny wstępny „krok” dla opracowania chyba najsłynniejszego brytyjskiego czołgu, pierwszego czołgu „uniwersalnego” A41 Centurion, który okazał się niebywałym sukcesem eksportowym, a jednocześnie nie zdążył on wziąć udziału w ostatnich walkach jeszcze podczas ostatniego jak dotąd światowego konfliktu. Podczas projektowania i powstawania czołgu A34 Comet liczył się przede wszystkim czas, dlatego też jego konstrukcja odziedziczyła kilka, bardzo mocno krytykowanych cech konstrukcyjnych od swoich poprzedników (instalacja przedniego, kadłubowego karabinu maszynowego, tradycyjnie, prostopadle ukształtowany pancerz, zbyt cienka podłoga, która była mocno wrażliwa na wybuchy min przeciwpancernych). Dzięki jednak tej konstrukcji Brytyjczycy, w końcu, pod koniec trwających działań wojennych, otrzymali do służby czołg, który po raz pierwszy odp początku wojny dał im miano pełni funkcjonalnego i sprawdzającego się w boju pojazdu opancerzonego. Jako maszyna skonstruowana została według przyjętych wymagań taktyczno-technicznych jako czołg „tymczasowy”, to nie był on doskonały (zresztą nie ma takiego pojazdu), ale jako konstrukcja dobrze wróżył na przyszłość dla brytyjskich konstruktorów broni pancernej. Szkoda tylko, że powstał on tak późno, co jak stwierdził brytyjski major broni pancernej G. Courage, późniejszy historyk pułku 15th/19th King’s Royal Hussar’s.

Czołg krążowniczy A34 Comet

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Czechy, Lesany – Muzeum Techniki Wojskowej

Bibliografia

  1. Paweł Żurkowski, A34 Comet – ostatni szybki i pierwszy „uniwersalny” czołg brytyjski, Czasopismo Nowa technika Wojskowa Numer Specjalny 10, Magnum-X, Warszawa

  2. Paweł Żurkowski, A34 Comet – pierwszy „uniwersa;ny” czołg brytyjski, Czasopismo Nowa Technika Wojskowa Nr. 11/2001, Magnum-X, Warszawa

  3. Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński, Czołgi brytyjskie na drodze do czołgu uniwersalnego, Technika Wojskowa Historia Numer Specjalny 4/2015, Magnum-X

  4. Richard Ogorkiewicz, Czołgi 100 lat Historii, Wydawnictwo RM, Warszawa 2016

  5. George Forty, Ilustrowana Encyklopedia Czołgów Całego Świata, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2006

  6. Praca zbiorowa, Pojazdy Pancerne od „Little Willie” o Leoparda 2A6, Wydawnictwo AKA, Głuchołazy 2012

  7. https://en.wikipedia.org/wiki/Comet_(tank)

  8. https://commons.wikimedia.org/wiki/Comet_tank

  9. https://tanks-encyclopedia.com/ww2/gb/a34-cruiser-tank-comet-mark-i

  10. https://tank-afv.com/ww2/gb/A34-cruiser-tank-comet.php

image_pdfimage_printDrukuj
Udostępnij:
Pin Share
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments