SU-152

Ciężkie działo samobieżne SU-152

Radzieckie ciężkie działo samobieżne z okresu II wojny światowej.

Radzieckie, ciężkie działo samobieżne SU-152 zdobyte prze niemieckich żołnierzy

Historia konstrukcji

Na naradzie 15 kwietnia 1942 roku Plenum Komitetu Artyleryjskiego GAU ustaliło ogólne i szczegółowe wymagania taktyczno-techniczne dla całej nowej rodziny dział samobieżnych, przeznaczonych dla wsparcia piechoty i czołgów w obronie i natarciu. Do ich budowy miano wykorzystać istniejące i produkowane seryjnie podwozia typowych czołgów (lekkich, średnich i ciężkich). Zaproponowano opracowanie “ciężkiego działa samobieżnego – niszczyciela schronów bojowych”, który miał być opracowany na podwoziu czołgu ciężkiego KW oraz być uzbrojony w 152 mm armato-haubicę, która miała do tego celu nadawać się najlepiej.
GKO ZSRR zatwierdził tą propozycję, przyrzekając je biurom konstrukcyjnym kilku fabryk podlegających Ludowemu Komisariatowi Przemysłu. Czołgowego. Projektowanie ciężkiego działa samobieżnego opóźnił rozwój wydarzeń na froncie latem 1942 roku, a także konieczność przeprowadzenia modernizacji samego czołgu ciężkiego KW-1. Dokonano jej w lipcu-sierpniu 1942 roku.
Jesienią 1942 roku GKO otrzymał od wywiadu wiadomość, o nowych czołgach ciężkich przeciwnika, które były szykowane przez Naczelne Dowództwo Wehrmachtu do przyszłych walk. Na skutek tych informacji polecono Ż. Kotinowi – głównemu konstruktorowi Zakładów Kirowskich w Czelabińsku, tak zwanych Tankogrodem, który specjalizował się w produkcji czołgów ciężkich, przyśpieszenia prac nad projektowaniem i dalszym rozwojem nowego ciężkiego działa samobieżnego. Powinno ono nie tylko skutecznie niszczyć pozycje umocnione i schrony bojowe, lecz także eliminować czołgi ciężkie przeciwnika.
Inżynierowie pod kierownictwem Ż. Kotina, wspólnie z konsultantami Biura Artylerii Samobieżnej, utworzonego przy Zakładach “Uralmaszzawod” w Swierdłowsku i kierowanego przez L. Trojanowa, zaprojektowali ciężkie działo samobieżne KW-14. Ich pierwszy projekt nie uzyskał akceptacji, ponieważ kadłub pojazdu i jego podwozie zostało znacząco wydłużone (dodano die pary kół nośnych). Natomiast drugi projekt posiadał już podwozie takie same jak czołg ciężki KW-1.
Powiadomiony o zakończeniu prac GKO 4 stycznia 1943 roku zatwierdził wstępnie projekt i wyznaczył ostateczny termin zbudowania pierwszego prototypu: inżynierowie oraz robotnicy “Tankogradu” otrzymali na to tylko 25 dni!
W końcu stycznia prototypowe działo KW-14 wyruszyło na pierwsze próby. Był to wóz stosunkowo silnie uzbrojony i opancerzony. Prawie niezmienione podwozie KW-1s, zostało wyposażone z obszerną nadbudówkę, w którą była wstawiona armato-haubica wz. 1937/43 (ML-20S), stanowiąca odpowiednio przystosowany wariant, znanego działa podlegającego artylerii korpuśnej Armii Czerwonej. Po odpowiedniej adaptacji armato-haubicy ML-20S, której dokonali konstruktorzy-artylerzyści, należących do zespołu gen. F. Pietrowa, głównego konstruktora Fabryki Artyleryjskiej nr 9 w Swierdłowsku oraz z zespołu S. Gurenki, głównego konstruktora z Fabryki Artyleryjskiej nr 172 w Mołotowie (później Permie). 7 lutego 1943 roku ukończono wszystkie próby wozu, a 14 lutego GKO oficjalnie przyjął pojazd do uzbrojenia, nadając mu nazwę SU-152. Skrót SU oznacza – Samochodnaja Ustanowska, a liczba oznacza oczywiście kaliber głównego uzbrojenia.
W ciągu następnych dwóch tygodni rozpoczęto produkcję nowego wozu. 1 marca „Tankograd” odprawił do Centralnego Ośrodka Formowania i Szkolenia Artylerii Samobieżnej w Moskwie pierwszą partię dział – 35 maszyn, które były przeznaczone dla nowo formowanych pułków artylerii samobieżnej.
Zgodnie z opracowanymi i zatwierdzonymi etatami pułk ciężkiej artylerii samobieżnej składał się łącznie z sześciu baterii (po dwa działa samobieżne SU-152 w każdej baterii), dowództwa (z jednym czołgiem ciężkim KW-1s) oraz pododdziałów technicznych i zaopatrzenia. W sumie pułk liczył 12 dział SU-152. Później tę liczbę zwiększono do łącznie 21 maszyn na pułk.

Lubuskie Muzeum Wojskowe – Drzonów

Tymczasem na froncie zaszło wydarzenie, którego skutki wywarły bardzo znaczący wpływ na dalszy kierunek rozwoju radzieckiej broni pancernej. Mianowicie 19 stycznia 1943 roku wojska Frontu Wołchowskiego zdobyły pod oblężonym Leningradem pierwszy egzemplarz nowego ciężkiego czołgu niemieckiego. Na polecenie G. Żukowa, który przebywał akurat na miejscu zdarzenia, prawie nieuszkodzony czołg ciężki „Tygrys” został natychmiast odesłany w rejon Moskwy. Na Poligonie Naukowo-Doświadczalnym Wojsk Pancernych w Kubince niezwłocznie rozpoczęto wszechstronne badania, które dostarczyły bardzo cennego materiału na temat konstrukcji nowego niemieckiego „potwora”. Zdobyto między innymi duże doświadczenia w próbnych strzelania do niemieckiej maszyny, gdzie wykazano niską skuteczność armat kalibru 76 mm na odległości 1000 metrów, także haubice 122 mm także nie osiągnęły zadowalającego efektu. Dopiero pociski kalibru 85 mm i z 122 mm armat korpuśnych osiągnęły pierwsze skuteczne penetracje w pancerzu niemieckiego czołgu. Uzyskany tym samym wyniki oraz możliwości niemieckiego sprzętu, dawały nowe kierunki do rozwoju radzieckiej myśli pancernej i budowy odpowiednich czołgów średnich, ciężkich oraz nowych dział samobieżnych. Radziecki wywiad uzyskiwał także coraz to nowsze informacje na temat rozwoju niemieckiej broni pancernej i powstawania nowych ciężkich dział samobieżnych po stronie przeciwnika.
Rozpatrując te materiały GKO nakazał przyspieszenie prac nad produkcją ciężkich dział samobieżnych SU-152, jako wówczas jedynemu sprzętowi tego typu, który odpowiadał założonym wymaganiom taktyczno-technicznym.
5 lipca 1943 roku rozpoczęła się decydująca bitwa na Froncie Wschodnim podczas II Wojny Światowej – bitwa na występie wokół miasta Kursk. Niemieckie siły jakie tam były zgromadzone posiadały czołgi ciężkie „Tygrys”, średnie Panzer III, IV, najnowsze czołgi średnie Panzer V „Panther”, ciężkie działa samobieżne „Ferdinand” oraz wiele innego sprzętu pancernego. Radzieckie wojska zgromadzone w tym miejscu świetnie przygotowały się do obrony, a wśród sprzętu pancernego były czołgi średnie T-34 (uzbrojone w działa kalibru 76 mm), czołgi ciężkie KW-1 i KW-1s czy ciężkie działa samobieżne SU-152.
W tym czasie, zgodnie z wcześniejszymi propozycjami G. Żukowa, wojska Frontu Centralnego K. Rokossowskiego otrzymały wsparcie w postaci przysłanych mu pułków ciężkiej artylerii samobieżnej SU-152. Jeden z nich, przywieziony transportem kolejowym, rozładował się z wagonów prawie 100 kilometrów od miejsca walki. Dalej po prostu już nie było torów.
Pułk uformował się w kolumnę marszową i ruszył w kierunku frontu. Idąc pełną prędkością, raz się tylko zatrzymując na uzupełnienie paliwa po drodze, po prawie pięciu godzinach wszedł do walki niemal z marszu, wspierając własną piechotę, która zaczęła się cofać pod naporem niemieckich czołgów, posuwających się do przodu.
Załogi dział samobieżnych SU-152 ogniem na wprost powitały nadciągające czołgi niemieckie. Po krótkim i bardzo intensywnym boju, Niemcy mieli zniszczonych lub uszkodzonych prawie 12 czołgów i siedem dział samobieżnych. Radzieccy pancerniacy stracili pięć ciężkich dział samobieżnych. Niemicy na tym odcinku frontu zaprzestali już dalszych działań ofensywnych.
Ciężkie działa samobieżne SU-152 szybko uzyskały wielkie uznanie wśród żołnierzy radzieckich, zwłaszcza radzieckiej piechoty, którzy nazywali te potężne maszyny „Zwierobojami”, co można tłumaczyć jako „Zabójcami zwierząt”. Nazwa ta była określeniem, ponieważ pojazdy tego typu skutecznie przy celnych strzałach łatwo unieszkodliwiały niemieckie „Tygrysy” i „Panthery”.
W okresie między lutym, a wrześniem 1943 roku Zakłady Kirowskie w Czelabińsku wyprodukowały łącznie około 700 ciężkich dział samobieżnych SU-152. Potem ich budowę przerwano. Ponieważ opracowano i przyjęto do uzbrojenia nowe ciężkie działo samobieżne ISU-152, który opierał się teraz na podwoziu opracowanego czołgu ciężkiego IS.
Latem 1944 roku, gdy rozpoczęła się rozbudowa polskich sił zbrojnych, sprzęt ten był uznawany już za niespełniający wszystkich wymagań jakie przed nim stawiono. Jego największą bolączką, w stosunku do nowszych modeli ciężkich dział samobieżnych była bardzo mała zwrotność, zwłaszcza w terenie, a to z powodu użytego przestarzałego układu przeniesienia mocy, wziętego z czołgu ciężkiego KW-1.
W programie rozwoju i powiększania Polskich Sił Zbrojnych nie przewidywano początkowo formowania jednostek wyposażonych w sprzęt tej klasy, jednakże w czasie tworzenia 3. szkolnego pułku czołgów i ściągania dla niego wozów bojowych, służących do nauki jazdy czy szkolenia obsługi technicznej, otrzymał on 30 czerwca 1944 roku z Bazy Naprawczej nr 6 w Gorkim, podległej radzieckiemu Dowództwu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych, jedno działo samobieżne SU-152 po głębokim remoncie. Numer fabryczne tego pojazdu: 30524. Następne dwa ciężkie działa samobieżne tego typu otrzymała Oficerska Szkoła Broni Pancernej. Wozy, noszące numery fabryczne: 31216 oraz 40396 przekazała w styczniu 1945 roku Baza Naprawcza nr 7 w Kijowie.
Wszystkie te pojazdy służyły do szkolenia, jakie było przeprowadzane w latach 1945-1949. Ich późniejszy los nie jest znany.
Obecnie w Polsce można zobaczyć dwa egzemplarze działa samobieżnego SU-152, dwa pojazdy tego typu można podziwiać w Lubuskim Muzeum Wojskowym. Dawniej stały one na cokołach przed wejściem na cmentarz żołnierzy radzieckich w Cybince.

Drzonowskie egzemplarze trafiły do Lubuskiego Muzeum Wojskowego w 1997 r. z Cybinki, gdzie ustawione na cokołach zdobiły wejścia na cmentarz radzieckich żołnierzy z 33. Armii gen. Cwietajewa. Co ciekawe na owe cokoły oba wozy wjechały o własnych siłach po specjalnie ustawionej w tym celu rampie. Następnie wymontowano z nich silniki i pozostałe wyposażenie. Nad Odrę trafić musiały walcząc w składzie wojsk I Frontu Białoruskiego. Śladem ich użycia bojowego jest przebicie 75 mm pancerza przedniej płyty wozu tuż przy okienku mechanika-kierowcy.

Lubuskie Muzeum Wojskowe – Drzonów

Dane taktyczno-techniczne

Masa – 45,5 tony
Załoga – pięciu żołnierzy (dowódca, mechanik kierowca, celowniczy i dwóch ładowniczych)
Wymiary – długość całkowita 895 cm, długość kadłuba 675 cm, szerokość 325 cm, wysokość maksymalna 245 cm, prześwit 44 cm
Uzbrojenie – 152 mm armato-haubica ML20S, dwa pistolety maszynowe 7,62 mm PPSz (broń osobista załogi wozu), kąty ostrzału w płaszczyźnie pionowej od -5o do +18o, a w płaszczyźnie poziomej +12o na każdą stronę
Przyrządy celownicze i obserwacyjne – celownik teleskopowy KT-5 lub ST-10, celownik panoramiczny ML-20, przyrząd obserwacyjny dowódcy PTK-4, 5 peryskopów obserwacyjnych MK-4 i szczeliny obserwacyjne
Amunicja – 20 nabojów rozdzielnego ładowania do uzbrojenia głównego, 1278 nabojów 7,62 mm do pistoletów maszynowych, 25 granatów ręcznych F-1
Pancerz – spawany z płyt walcowanych oraz elementów odlewanych o grubości; kadłub przód 50-60 mm, boki i tył 60 mm, dno i góra 30 mm; nadbudówka przód 60-75 mm, boki 50 mm, tył 55 mm, góra 22-30 mm
Napęd – silnik w układzie diesla, 4-suwowy, widlasty, 12-cylindrowy, W-2K, pojemność skokowa 38 880 cm3, stopień sprężania 15, średnica cylindra 150 mm, skok tłoka 180-186 mm, moc 441,3 kW (600 KM) przy 2000 obr/min, chłodzony cieczą
Paliwo – zbiorniki zasadnicze 615 litrów, dodatkowe 360 litrów, zużycie paliwa do 70 litrów na godzinę pracy lub do 250 litrów na 100 km przebytej drogi i do 350 litrów na 100 km w terenie.
Układ napędowy – sprzęgło główne wielotarczowe, skrzynia przekładniowa mechaniczna, osiem biegów do przodu, dwa biegi do tyłu, mechanizmy skrętu; sprzęgła boczne z hamulcami taśmowymi, przekładnie boczne planetarne
Podwozie – sześć par podwójnych stalowych kół nośnych, zawieszonych niezależnie na wahaczach i wałkach skrętnych, koła napędowe z tyłu, a koła napinające z przodu kadłuba, gąsienice metalowe jednosworzniowe, jednogrzebieniowe, szerokość gąsienicy 650 mm, podziałka 163 mm, długość oporowa gąsienicy 4410 mm, rozstaw środków gąsienicy 2600 mm
Instalacja elektryczna – jednoprzewodowa 24 V
Łączność – zewnętrzna; radiostacja krótkofalowa 9R lub 10R, wewnętrzna; czołgowy telefon wewnętrzny TPU-4 lub TPU-4bis
Osiągi – moc jednostkowa 9,7 kW/t (13,2 KM/t), nacisk jednostkowy na grunt 0,85 kg/cm2, promień skrętu 950 cm, prędkość maksymalna na drodze do 43 km/h, w terenie do 14 km/h, zasięg maksymalny po drodze do 330 km, w terenie do 120 km
Pokonywane przeszkody terenowe – wzniesienia 36o, rowy o szerokości do 270 cm, ściany o wysokości do 120 cm, brody do głębokości 160 cm

Bibliografia

  1. Janusz Magniski, Wozy Bojowe LWP 1943-1983, Ministerstwo Obrony Narodowej, Wydanie I, 1984 rok

  2. Tomasz Szczerbicki, Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego, VESPER, Wydanie I, 2014

Autor: tekst i zdjęcia – Dawid Kalka

image_pdfimage_printDrukuj
Udostępnij:

Ostatnia aktualizacja: 6 września 2020, 16:24

Zgłoś błąd w artykule

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments