Armato-haubica samobieżna Krab

155 mm Armato-haubica samobieżna Krab

AHS Krab podczas ćwiczeń Dynamic Front 23

Polska współczesna armatohaubica samobieżna (AHS) kalibru 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów na podwoziu gąsienicowym. Stanowi polską adaptację produkowanego na licencji brytyjskiego systemu wieżowego AS90/52 Braveheart.

Wyboru systemu wieżowego dokonano w 1999 roku, a prototyp skompletowano w 2001 roku. Broń budowana była początkowo na polskim podwoziu UPG-NG produkowanym przez Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy”, z którym skompletowano osiem pojazdów serii wdrożeniowej. Po długim etapie rozwoju oraz kilkuletnim wstrzymaniu tego programu, pierwszych osiem dział przekazano wojsku do prób w 2012 roku. Z uwagi na problemy z podwoziem, w grudniu 2014 roku podjęto decyzję o zamianie w pojazdach seryjnych podwozia UPG-NG na południowokoreańskie K9PL produkcji Samsung Techwin, stosowane w armatohaubicy K9 Thunder, którego produkcję podjęto następnie w Polsce na licencji. Od 2017 roku sukcesywnie działa te wchodzą na uzbrojenie dywizjonów artylerii dywizyjnej Wojsk Lądowych. W 2022 roku partia Krabów została przekazana Ukrainie, gdzie zadebiutowały w boju.

Jeden z dwóch pierwszych modeli prototypowych, prezentowany na MSPO w 2004 roku – Kielce

Droga rozwoju konstrukcji

Koncepcja wprowadzenia do Wojsk Lądowych nowego dalekonośnego systemu artyleryjskiego pojawiła się na początku lat 90.-tych XX w. W wyniku analiz ustalono, że istnieje potrzeba wprowadzenia samobieżnych dział kalibru 155 mm, strzelających nowoczesną amunicją kompatybilną ze standardami NATO, w miejsce dotychczas używanych dział rosyjskiego kalibru 152 mm. Uznano, że realne jest stworzenie takiego systemu w Polsce przy współpracy z kooperantem zagranicznym. Zakładano początkowo podjęcie współpracy ze Słowacją, gdzie prowadzono prace nad rozwinięciem rodziny kołowej armatohaubicy Dana, stanowiącej także uzbrojenie Wojska Polskiego. W 1993 roku Huta Stalowa Wola (HWS) zaoferowała polskiemu Sztabowi Generalnemu dostawę takiego systemu, co spotkało się z zainteresowaniem i poleceniem dalszych analiz w tym kierunku. Pierwotnie rozważano montaż nowego słowackiego systemu wieżowego Zuzana z armatohaubicą kal. 155 mm o długości lufy L/45 (45 kalibrów) na polskim podwoziu gąsienicowym wywodzącym się z rodziny Kalina, stąd też dalsze prace w Polsce otrzymały kryptonim Zuzanna. 28 listopada 1996 roku Ministerstwo Obrony Narodowej zleciło HSW prace badawczo-rozwojowe programu Zuzanna obejmujące opracowanie założeń, przeprowadzenie przetargu na system wieżowy i jego zakup.

Prototyp na MSPO w 2007 roku – widoczne podwozie UPG-NG

Swoje oferty złożyło osiem przedsiębiorstw, z czego do dalszego postępowania wybrano cztery konstrukcje: T-6 (RPA: Denel), Zuzana / A40 Himalaya (Słowacja: ZTS Dubnica), AS90 (Wielka Brytania: VSEL) i Panzerhaubitze 2000 (PzH 2000) (Niemcy: Wegmann). Wieża miała być montowana na przedłużonym do siedmiu par kół jezdnych podwoziu typu Kalina. Jeszcze w 1997 roku przetarg jednak unieważniono ze względu na niekorzystną procedurę, wiążącą się ze znacznymi kosztami dla HSW. Do drugiego przetargu, przewidującego transfer technologii zwycięskiej wieży, przystąpiły trzy firmy – wycofali się Południowoafrykańczycy. Była wówczas mowa o zastosowaniu podwozia typu czołgowego, przez co zamawiający rozumiał specjalne podwozie opracowane z elementami czołgu średniego rodziny T-72. W celu uzyskania możliwie dużej donośności zdecydowano się na lufę o długości 52 kalibrów (L/52), co wyeliminowało słowackie działo, które też nie było do końca zgodne ze wspólną balistyką NATO. W 1998 roku wybrano do porównania dwie konstrukcje – niemiecką i brytyjską. Brytyjczycy przedstawili w konkursie najnowszą eksportową wersję AS90 z dłuższą lufą L/52, nazwaną marketingowo AS52 Braveheart, a w Polsce Chrobry. Ostatecznego wyboru miało dokonać Ministerstwo Obrony Narodowej. Próby ogniowe działa brytyjskiego przeprowadzono w dniach 21–24 czerwca 1999 roku na poligonie Żagań-Świętoszów, natomiast Niemcy nie przywieźli swojej haubicy na poligon w Żaganiu, tłumacząc to brakiem zgody rządu na wywóz. Oferta niemiecka była oceniona niżej, gdyż była oferowana razem z podwoziem, a posadowienie wieży PzH 2000 na polskim podwoziu wymagałoby znacznych przeróbek i wzmocnienia podwozia oraz silnika.

Ostatecznie wybrano wieżę brytyjską i 26 lipca 1999 roku prezes Huty Stalowa Wola podpisał uroczyście z producentem GEC Marconi (właścicielem VSEL) umowę na transfer technologii i licencyjną produkcję systemu wieżowego. Brytyjczycy mieli dostarczyć sześć pierwszych wież i przez pewien czas sprzedawać lufy produkowane przez Royal Ordnance, a za integrację z podwoziem i system kierowania ogniem odpowiadała strona polska. Jako podwozie wybrano natomiast projekt przedsiębiorstwa OBRUM opracowany z myślą o armatohaubicy – ciężki gąsienicowy nośnik UPG-NG, wywodzący się z rodziny Kalina, z elementami czołgu rodziny T-72, który testowano od 1999 roku. Stworzenie zautomatyzowanego systemu dowodzenia i kierowania ogniem, opartego o rozwiązania wdrażanego równocześnie systemu Topaz, powierzono natomiast polskiej prywatnej spółce WB Electronics. HSW otrzymała od producenta kompletną dokumentację systemu wieżowego i zgody na wprowadzanie zmian i modernizacji. Przekazano również kody źródłowe do komputerów sterujących wieżą i terminali. Polska miała przejąć oprzyrządowanie do produkcji wież, nieprodukowanych już na potrzeby armii brytyjskiej, i produkować je na potrzeby ewentualnych kontraktów eksportowych GEC Marconi. Równolegle w 1999 roku Polska zobowiązała się do spełnienia celu NATO EL0905 przez wprowadzenie 80 systemów artyleryjskich zgodnych ze standardami NATO w celu uzyskania interoperacyjności.

Zmodyfikowany Krab na MSPO w 2010 roku

Pierwszy moduł dywizjonowy o kryptonimie Regina, w składzie sześciu dział, miał być przekazany do prób w 2003 roku. W przypadku pomyślnych prób zakładano wprowadzenie na uzbrojenie pierwszego dywizjonowego modułu ogniowego w 2006 roku, a do 2012 roku planowano wprowadzić już cztery 18-działowe dywizjony. Jednakże, cały proces borykał się z opóźnieniami, po raz pierwszy z powodu dokonania zapłaty ze strony polskiej dopiero w czerwcu 2000 roku. 16 maja 2000 roku Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) podpisało z HSW umowę na prace badawczo-rozwojowe systemu artyleryjskiego o kryptonimie Krab, co stało się następnie nazwą działa. Prace nad pierwszym prototypem działa rozpoczęto w październiku 2000 roku, pierwsza wieża z Wielkiej Brytanii przybyła w marcu 2001 roku, a podwozie dostarczono z OBRUM w kwietniu. Pierwszy kompletny prototyp Kraba zaprezentowano 12 czerwca 2001 roku. W 2002 roku ukończono drugi prototyp i prowadzono próby fabryczne i testy wojskowe. Pierwsze dwa prototypy wyposażone były w systemy wieżowe dostarczone przez BAE Systems. Według pierwotnych wymagań, prototypy Kraba przewoziły zapas 60 pocisków (jak w PzH 2000), w tym 31 w wieży i 29 w kadłubie.

Początkowo planowano powstanie prototypowego modułu dywizjonowego, w skład którego miała wejść bateria ogniowa (sześć dział) oraz wszystkie pojazdy występujące na szczeblu dywizjonu (dwa pojazdy dowódczo-sztabowe, dwa pojazdy dowódcze, wóz amunicyjny, wóz warsztatowy, wóz ewakuacyjny oraz wóz remontu uzbrojenia i elektroniki). Program jednak zaczął napotykać przeszkody związane z finansowaniem i już w 2001 roku MON ograniczyło zamówienie do dwóch dział i dwóch wozów dowodzenia. Do 25 czerwca 2003 roku prototyp armatohaubicy Krab ukończył pomyślnie badania kwalifikacyjne, a następnie przeszły je też wozy dowodzenia systemu kierowania ogniem kryptonim Azalia i wóz amunicyjny kryptonim Waran (na podwoziu Star 1466). Wóz systemu Azalia był wówczas skonstruowany na podwoziu małoseryjnego kołowego transportera opancerzonego Ryś konstrukcji Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych.

Haubice Krab partii wdrożeniowej w fabryce HSW w Stalowej Woli, 2011 rok

Zakładano rozpocząć przygotowania do produkcji seryjnej w 2003 roku i przekazać pierwszy dywizjon w 2008 roku, lecz brak środków finansowych spowodował odroczenie decyzji o wdrożeniu systemu o kilka lat. Jeszcze w 2004 roku MON zatwierdziło dokumentację na wykonanie partii próbnej Krabów, wozów kierowania ogniem Azalia i wozów amunicyjnych Waran. Pomimo tego, w tym samym roku na skutek decyzji politycznych prace zostały faktycznie wstrzymane, a program był uznawany za kontrowersyjny, co wiązało się z działaniem różnych grup nacisku we władzach oraz armii. Przyszłość programu Krab była niepewna i w grudniu 2004 roku wojsko zaproponowało wręcz zamknięcie programu i przekazanie wykonanych prototypów do Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu oraz tamtejszego muzeum artylerii. Działa pozostawiono mimo to u producenta z uwagi na szansę eksportu do Indii, która jednak się nie ziściła, mimo pokazu strzelania dla delegacji indyjskiej 7 czerwca 2006 roku. Do 2006 roku program Krab, w tym zakup licencji na system wieżowy, adaptacja dokumentacji, polonizacja systemu do poziomu AS90P, wykonanie dwóch prototypów oraz program badań, kosztował niecałe 77 milionów zł, a dalsze 8,7 miliona zł kosztowało opracowanie i budowa prototypów wozów kierowania ogniem i transportera amunicji.

Haubica AHS Krab osadzona na pierwotnym podwoziu UPG-NG podczas prezentacji z okazji Święta Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu (2012)

Pierwsze strzelania kompletnego trzeciego Kraba, z wieżą wykonaną przez Hutę Stalowa Wola, przeprowadzono 29 lipca 2011 roku, po czym został on zaprezentowany na salonie MSPO w Kielcach w tym roku. Program napotkał jednak na kolejne przeszkody w związku z ujawnionymi w 2010 roku mikropęknięciami nowych kadłubów UPG-NG, wynikającymi z wad płyt pancernych. Po ekspertyzach, producent Bumar-Łabędy zadeklarował w 2012 roku wymianę kadłubów na nowe. 29 czerwca 2012 roku wojsko podpisało aneks do umowy o wartości 683 mln zł, zwiększając zamówienie do 24 dział oraz pojazdów wsparcia kompletnego dywizjonowego modułu ogniowego. Po dostarczeniu luf dla skompletowania pierwszego modułu z koncernu Nexter zdecydowano, z uwagi na korzystniejsze warunki, zakupić lufy dla dalszych 16 haubic pierwszego dywizjonu w niemieckim przedsiębiorstwie Rheinmetall. W latach 2014–2016 przeprowadzono jednak modernizację działu lufowni HSW, wyposażając go w nowe urządzenia, przez co HSW uzyskała możliwości samodzielnej produkcji luf dla programu Krab. Zakończyło to proces polonizacji systemu wieżowego.

Krab serii wdrożeniowej na stanowisku ogniowym

Pierwszy moduł dywizjonowy z ośmiu dział wraz z pojazdami towarzyszącymi został oddany wojsku w 2012 roku i 30 listopada tego roku przekazany do 11 Pułku Artylerii w Węgorzewie do przeprowadzenia badań kwalifikacyjnych. Podczas prób eksploatacyjno-wojskowych w 2013 roku okazało się jednak, że podwozia UPG-NG oprócz mikropęknięć wykazują inne wady, dotyczące głównie niewydolnego układu chłodzenia, wycieków płynów eksploatacyjnych z silnika i przekładni bocznych, przenikania spalin z układu wydechowego, długotrwałego napełniania paliwem, przerywania pracy zasilania elektrycznego. Dalsza produkcja podwozi była ponadto wstrzymana przez konieczność wyboru innego silnika, gdyż pierwotnie zastosowany polski silnik czołgowy typu S-12U o mocy 850 KM, nie był już dostępny, a jego producent PZL-Wola został zlikwidowany. Dziewiąty zmodyfikowany pojazd skompletowano z importowanym silnikiem i zmianami w układzie napędowym, lecz w połowie 2014 roku doszło na nim do awarii silnika i jego próby nie zostały zaakceptowane przez MON. W tym czasie w HSW oczekiwało już na montaż 16 dalszych wież.

Wobec trudności w usunięciu wad i problemów z napędem, podjęto analizy i negocjacje dotyczące zmiany podwozia systemu. Kontynuacja programu ponownie stała się zagrożona. Ostatecznie, wspólną decyzją MON i Polskiej Grupy Zbrojeniowej (właściciela HSW) wybrano w grudniu 2014 roku podwozie południowokoreańskiej armatohaubicy K9 Thunder firmy Samsung Techwin, wyposażone w preferowany przez MON niemiecki silnik MTU. Zakończyło to pomyślnie długotrwałe problemy z podwoziami UPG-NG. Oprócz dopracowania pod względem technicznym, nowe podwozie było lżejsze i wyposażone w mocniejszy silnik o mocy 1000 KM, co zapewniło znacznie lepszy stosunek mocy do masy (ponad 20 KM/t zamiast 16,3 KM/t), a przy tym nowy silnik był cichszy, bardziej ekonomiczny i mniej dymił, co sprzyjało maskowaniu. Również zastosowana amerykańska przekładnia jest mniej skomplikowana od dotychczasowej mechanicznej, a cały zblokowany zespół napędowy jest łatwiejszy do wymiany w warunkach polowych. W konsekwencji, nowe podwozie zapewniło znacznie lepsze właściwości trakcyjne oraz zdolność pokonywania przeszkód, a hydropneumatyczne zawieszenie szybciej tłumi kołysanie pojazdu po wystrzale. Zmniejszeniu uległ wprawdzie zapas paliwa i zasięg jazdy, lecz po zmianie stał się on podobny do dział zagranicznych, a ostatecznie duży zasięg do samodzielnych przebazowań bez zabezpieczenia logistycznego uznano za zbędny. Prowadzono także analizy dotyczące zamontowania silnika MTU w polskim podwoziu, lecz czas jego dostosowania byłby długi, bez gwarancji usunięcia wszystkich wad, więc projekt ten zarzucono. Rozważane było też tureckie podwozie T-155 Fırtına (również oparte na K-9), ale jego producent MKEK oferował gorsze warunki, zakładające między innymi integrację części wież w Turcji. Podjęto też rozmowy z Brytyjczykami dotyczące oryginalnego podwozia AS90, jednakże jego produkcja była już wówczas dawno zakończona.

Święto Wojska Polskiego – Katowice 2019 rok

Krab na podwoziu UPG-NG miał masę bojową rzędu 52 000 kg. Długość całkowita wynosiła 11 640 mm, długość podwozia 8100 mm, szerokość 3480 mm, wysokość 3085 mm. Moc silnika S-12U wynosiła 625 kW (850 KM), a prędkość maksymalna pojazdu 60 km/h. Napęd przenoszony był przez mechaniczną skrzynię biegów i przekładnię pośrednią na przekładnie boczne. Zasięg jazdy wynosił ok. 650 km.

Produkcja seryjna Kraba na koreańskim podwoziu gąsienicowym K9

17 grudnia 2014 roku HSW SA podpisała umowę na produkcję i polonizację (na podstawie licencji) 120 podwozi do armatohaubicy Krab typu K9 z koreańską firmą Samsung Techwin. 24 sierpnia 2015 roku w Stalowej Woli ukończono modelowy egzemplarz Kraba zintegrowanego ze spolonizowanym podwoziem K9, zaprezentowany następnie we wrześniu na salonie MSPO. Do 2017 roku z Republiki Korei do Polski trafiły 24 podwozia dla armatohaubic, a do 2018 roku kolejne 12. Dalsze 84 podwozia miały być wyprodukowane na licencji w Polsce, z coraz większym udziałem komponentów krajowych. W tym celu w HSW powstała w 2018 roku nowa hala ze zrobotyzowanymi stanowiskami do spawania kadłubów. HSW otrzymała do końca 2017 roku dokumentację techniczną podwozia, z prawem do wprowadzania zmian technicznych. W 2020 roku rozpoczęto produkcję podwozi w całości w Polsce. Importowany pozostał przede wszystkim zespół napędowy (power pack).

Kompletny pierwszy dywizjonowy moduł ogniowy przekazano 11 Mazurskiemu Pułkowi Artylerii w sierpniu 2017 roku (działa numer 1 do 24). Wymieniono przy tym podwozia i dokonano przeglądów także pierwszych ośmiu dział.

MSPO 2018 – Kielce

W uroczystości przekazania 20 egzemplarzy samobieżnych haubic KRAB udział wzięli: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Wiceminister Obrony Narodowej Bartosz Kownacki, Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych RP generał dywizji. Jarosław Mika, Dowódca 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej generał dywizji Marek Sokołowski. Byli też obecni parlamentarzyści, przedstawiciele Szefostwa Wojsk Rakietowych i Artylerii, szkolnictwa wojskowego, przemysłu zbrojeniowego, duchowieństwa, władz samorządowych, byli dowódcy jednostki, dowódcy jednostek 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, dowódcy sąsiednich garnizonów, kombatanci, mieszkańcy okolic Węgorzewa, Robert Gut Członek Zarządu PGZ S.A oraz Wiceprezes Zarządu Huty Stalowa Wola S.A. Paweł Majewski

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Opole – wyjazd dnia 09.08.2019 roku na Święto Wojska Polskiego w Katowicach

Jest to wyjątkowy moment dla HSW S.A. ponieważ sprzęt przekazujemy zgodnie z terminem podanym w umowie:

AHS Krab na podwoziu K9PL na MSPO w Kielcach w 2017 roku

14 grudnia 2016 roku podpisano kontrakt na dostawę kolejnych 96 armatohaubic (cztery dywizjonowe moduły ogniowe), co wraz z 24 już oddanymi do służby łącznie daje 120 dział. Był to zarazem największy pod względem wartości kontrakt w historii na dostawę uzbrojenia produkowanego przez polski przemysł (4 649 mln zł). 16 grudnia 2020 Inspektorat Uzbrojenia podpisał nadto aneks do umowy z 2016 roku na dostawę dodatkowych dwóch armatohaubic wraz z dostawą wozu dowodzenia (WD) szczebla baterii/plutonu, wozu amunicyjnego (WA) oraz wozu remontu uzbrojenia i elektroniki (WRUiE) dla Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia.

Drugi i trzeci dywizjonowy moduł ogniowy oraz jedna bateria kolejnego zostały dostarczone siłom zbrojnym między 2018 rokiem, a 2021 rokiem – łącznie stan sięgnął 80 dział. Kompletny czwarty moduł miał być dostarczony do końca 2022 roku, a piąty do 2024 roku. Prawdopodobnie jednak dwie dalsze baterie przewidziane dla czwartego modułu zostały w 2022 roku przekazane Ukrainie, co łącznie z zamówieniem dalszych pojazdów przez Ukrainę opóźni harmonogram. W 2022 roku przewidziane jest zamówienie dwóch dalszych dywizjonowych modułów ogniowych. W czerwcu 2022 roku natomiast 54 działa zamówiła Ukraina. 5 września 2022 roku podpisano umowę na dostawę 48 armatohaubic Krab, 22 wozów dowodzenia, 12 wozów amunicyjnych, 2 warsztatów remontu uzbrojenia i elektroniki, a także pakietu szkolno-logistycznego dla Wojska Polskiego.

Rozwój amunicji

W porównaniu skuteczności zastosowania amunicji do Armato-Haubicy Samobieżnej Krab rysuje się nieco powyżej połowy stawki. Co prawda ustępuje ona parametrami rosyjskiej Koalicji-SW, amerykańskiej prototypowej M109A7 oraz niemieckiej Panzer-Haubice 2000, ale też jest lepszy od system ów powstały w latach 80. oraz pierwszych lat 90.-tych XX wieku, takich jak francuskie AUF F1, brytyjskich AS90, amerykańskiej M109A6 oraz radzieckiej 2S19 Msta-S. Pod wieloma względami nasz Krab stanowi analog do rosyjskich modernizacji 2S19 M1/M2. Mimo, że przewozi mniejszy zapas amunicji i szybkostrzelność praktyczną, balistyka głównego uzbrojenia jest nieco lepsza, zapewniając zasięg dla klasycznej amunicji o 5 km większy i o 11 km z gazogeneratorem dennym. Polska AHS Krab też posiada nieco lepszą mobilność w terenie, lepszą niezawodność podwozia i zastosowanego napędu oraz lepszej stabilizacji uzbrojenia głównego podczas wystrzału. Także polski TOPAZ i rosyjski system USPIECH można uznać za systemy o bardzo podobnych możliwościach.

Nieco gorzej w Polsce produkowanej i zastosowanej amunicji. Krajowy przemysł amunicyjny przez prawie 30 lat nie był żadnym większym beneficjentem wielkoskalowych zamówień dla polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, który mógłby pozwolić na jego rozwój oraz wymianę linii technologicznych na nowsze. Niewielkie zamówienia w ilości amunicji artyleryjskiej w Polsce miały spowodować utrzymanie zakładów oraz sprawdzenia możliwości mobilizacyjnych zakładów w radzie godziny „W”, dlatego po 2012 roku większość tego typu zakładów amunicyjnych znalazły się na skraju zapaści, zwłaszcza przy braku nowoczesnych produktów i linii technologicznych – brak też było zamówień za granicy. Obecnie sytuacja ulega poprawie, jednak bardzo powoli. Udało się zakupić licencję na produkcję spolonizowanej amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm z ZVS Holding a.s. z Dubnicy (Słowacja). Został bowiem zakupiony know-how do produkcji amunicji odłamkowo-burzącej typu OFd MKM w wariancie podstawowym o zasięgu do 32 km i w wariancie z gazogeneratorem dennym o zasięgu ponad 40 km. Również nowoczesny zapalnik mechaniczny uderzeniowy KZ984 został całkowicie spolonizowany. Obecnie w Zakładach Mesko S.A., trwa uruchamianie produkcji ładunków miotających do amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm, obecnie muszą one być importowane. W swoim czasie polska amunicja artyleryjska kal. 155 mm z amerykańskimi modułami sterującymi PGK – próby zakończyły się sukcesem. Obecnie najbardziej kluczową sprawą jest polska amunicja precyzyjnego naprowadzania programu Szczerbiniec, których pocisk APR155 przeszedł ostatnio pozytywne próby poligonowe. Istotnym elementem polskiej Armato-Haubicy Samobieżnej Krab dla amunicji precyzyjnej jest polski lekki system Laserowy Podświetlacz Celu LPC-1, który sam posiada szereg dobrych rozwiązań nie tylko zwiększających możliwość pokonywania aktywnych systemów ochrony pojazdów. Powodują one po pierwsze, że wrogi system może w ogóle nie wykryć wiązki laserowej, lub błędnie zakwalifikować i tym samym nie będzie mieć czasu na skuteczną reakcje „obronną”, zwłaszcza z powodu „rekordowo” krótkiego czasu pracy systemu LPC-1. Celność na dystansie 16 km wynosi obecnie poniżej 1 metra. Niestety koszt jednostkowy tego typu amunicji jest wysoki i wynosi około 70-80 tysięcy USD, ale obecnie jest ona nie zastąpiona na polu bitwy, zwłaszcza w konfliktach typu asymetrycznego. Dziś obecnie największym problemem jest brak wyboru i doprowadzenia do polonizacji amunicji samonaprowadzającej, zwalczającej pojazdy opancerzone potencjalnego przeciwnika.

Opis konstrukcji

Zdjęcia – Mateusz Ściesiński

Układ jezdny gąsienicowego podwozia składa się z sześciu par kół nośnych zawieszonych na wahaczach, amortyzowanych wzmocnionymi wałkami skrętnymi (po sześć z każdej strony), gąsienica w górnym biegu podtrzymywania jest przez trzy rolki. Dwie pierwsze i dwie ostatnie pary kół nośnych, posiadających amortyzatory hydropneumatyczne. Koła napędowe znajdują się z przodu podwozia, natomiast koła napinające z tyłu kadłuba.

Dodatkowe uzbrojenie Kraba stanowi 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy WKM-B, który został zamontowany przed włazem dowódcy oraz osiem wyrzutni granatów dymnych kalibru 81 mm.

Warszawa 2019 rok, Święto Niepodległości

Podwozie

Wnętrze wieży prototypu – widok na stanowisko dowódcy, przed nim – celowniczego. Po prawej stronie magazyn pocisków

System wieżowy i uzbrojenie

W haubicy Krab zdecydowano się wykorzystać brytyjski system wieżowy pochodzący z brytyjskiej haubicy AS-90. Zdecydowano uruchomić się licencyjną produkcję wież w Polsce.

Ukraiński AHS Krab po oddaniu strzału w trakcie inwazji Rosji na Ukrainę

W stropie wieży znajdują się dwa włazy: prawy został przeznaczony dla dowódcy, a z lewej strony znajdują się niewielkie drzwiczki. Po bokach i w tylnej części wieży znajduje się opcjonalne miejsce na montaż dodatkowego osprzętu w postaci sprzętu saperskiego i siatek maskujących wraz ze skrzyniami na dodatkowe wyposażenie. Działo o kalibrze 155 mm i długości 52 kalibrów, umieszczone na łożu z kołyską, posiada lufę samowzmocnioną z zamkiem klinowym o ruchu pionowym oraz dwukomorowy hamulec wylotowy. Całość jest napędzana elektrycznie. Ładowanie odbywa się półautomatycznie: pocisk jest pobierany przez ładowniczego i umieszczany na podajniku, który znajduje się obok osi lufy. Potem pocisk jest wprowadzany automatycznie do komory nabojowej lufy z pomocą dosyłacza, drugi ładowniczy wkłada ładunek miotający i spłonkę. Zapalniki pocisków ustawiane są elektronicznie. Kąt ostrzału to 360 stopni w płaszczyźnie poziomej, a w pionowej od -3,5 do +70 stopni. Prędkość obrotu wieży, a także zmiana kąta podniesienia lufy, wynosi 10 stopni na sekundę.

Oprócz tego Krab posiada 12,7-mm wielkokalibrowy karabin maszynowy WKM-B zamontowany na podstawie z celownikiem K-10T na dachu wieży.

Na systemy elektroniczne AHS Krab składają się:

Jedna z hal HSW

Dywizjonowy Moduł Ogniowy Regina

Autor – zdjęcia: Dawid Kalka

Czechy, Ostrava, Dny NATO 2023

Służba wojskowa

Obecnie (czerwiec 2020 roku), ich jedynym użytkownikiem są Polskie Wojska Lądowe. Początkowo deklarowano potrzebę posiadania około 50 Armato-Haubicy Samobieżnej „Krab”. Zgodnie z treścią przedstawionego „Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych” do końca 2025 roku, do Wojsk Rakietowych i Artyleryjskich ma trafić pięć w pełni wyposażonych dywizjonów artyleryjskich, wyposażony w „Kraby”. W skład dywizjonu ma wchodził 24 Armato-Haubice Samobieżne „Krab” oraz sprzęt towarzyszący.

AHS Krab są obecnie wykorzystywane w Wojsku Lądowym przez:

Plany zastąpienia Kraba

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku i ogłoszeniu programu przyspieszonych zakupów uzbrojenia dla Wojska Polskiego, Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło w lipcu zamiar zakupu w Korei Południowej 150 haubic samobieżnych K9 Thunder, na których zmodyfikowanym podwoziu oparty został Krab. Decyzja ta spotkała się z licznymi krytycznymi ocenami w prasie i portalach fachowych, z uwagi na fakt produkowania przez polski przemysł nowoczesnego spolonizowanego działa tej samej klasy. Uzasadnienie ewentualnego zakupu haubic K9 stanowi jednak niemożność wyprodukowania takiej liczby haubic w krótkim czasie przez Hutę Stalowa Wola, której moce produkcyjne, dostosowane do niewielkiego poziomu zamówień przez wojsko w poprzednich latach, wynoszą w przybliżeniu 20-30 Krabów rocznie. Rzecznik Agencji Uzbrojenia zapowiedział też zamiar umieszczenia w przyszłości w HSW produkcji haubic K9PL, opartych o koreańskie K9A2. W listopadzie tego samego roku Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło jednak, że K9PL będzie „spolonizowaną wersją rozwojową” K9A1, co potwierdził rzecznik Agencji Uzbrojenia.

Zastosowanie na Ukrainie

30 maja 2022 roku media poinformowały o przekazaniu Siłom Zbrojnym Ukrainy 18 egzemplarzy AHS Krab z zasobów Wojsk Lądowych i przeszkoleniu stu ukraińskich artylerzystów, w związku z pełnoskalową inwazją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Według dostępnych informacji, zostały one podarowane przez Polskę w ramach pomocy militarnej. 1 czerwca media poinformowały, że Ukraina zamówiła w Polsce trzy dalsze dywizjony Krabów wraz z pojazdami towarzyszącymi, prawdopodobnie z nowej produkcji. 7 czerwca podczas wizyty Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego w Hucie Stalowa Wola oficjalnie potwierdzono informacje o podpisaniu umowy na zakup przez Ukrainę 54 haubic, o wartości 2,7 mld zł, za środki częściowo pochodzące z Unii Europejskiej. Nieznany jest termin ich dostawy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu 12 lipca zasugerował, że Polska dostarczyła Ukrainie kolejne haubice Krab. W październiku tego roku Minister Obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow na konferencji prasowej ujawnił, że Ukraina otrzymała w darze od Polski trzy dywizjony Krabów, a trzy dalsze zamówiono. Oznacza to przekazanie 54 Krabów Ukrainie, co stanowi większość wyprodukowanej broni.

W służbie ukraińskiej baterie Krabów liczą sześć dział i dwa wozy dowodzenia, mogą być też dzielone na dwa plutony ogniowe, a cały dywizjon artylerii samobieżnej liczy 18 dział. Dzięki możliwościom systemu dowodzenia i zarządzania walką, poszczególne działa mogą być też rozproszone w terenie i wykonywać zadania ogniowe autonomicznie, co zmniejsza ryzyko ich zniszczenia.

W czerwcu 2022 roku Kraby SZU z partii 18 przekazanych zostały skierowane na front w Donbasie, a 29 czerwca Siły Zbrojne Ukrainy opublikowały ich pierwsze oficjalne fotografie, potwierdzając ich użycie bojowe. 17 lipca ujawniono film pokazujący pierwszą haubicę Krab zniszczoną w walkach, prawdopodobnie na minie. Drugą armatohaubicę zniszczył rosyjski Specnaz 24 listopada 2022 roku, a trzecia i czwarta zostały zniszczone pod koniec grudnia 2022 roku. Kolejna została zniszczona w styczniu 2023 roku atakiem dronów kamikaze Lancet-3. Do 14 czerwca 2023 roku potwierdzono zniszczenie 15 Krabów i uszkodzenie 3 kolejnych.

Ogólna charakterystyka broni